Pierwszy taki triumf Niemców! Fatalny błąd obrońcy dał puchar mistrzom świata (VIDEO)

Dodał: mpt
Data dodania: 02-07-2017 21:44

Trudno może w to uwierzyć, ale to fakt. Reprezentacja Niemiec zdobyła swój pierwszy w historii Puchar Konfederacji. Mistrzowie świata pokonali w finale Pucharu Konfederacji reprezentację Chile, mistrza Ameryki Południowej. O ich zwycięstwie przesądził fatalny błąd obrońcy. Niemcy przeżywają świetnie dni. Najpierw złote medale Euro U-21, a teraz triumf w Rosji.

Reprezentacja Niemiec triumfowała na Stadionie Kriestowskim w Sankt Petersburgu po prostym błędzie Marcelo Diaza. Fatalna w skutkach pomyłka przydarzyła się Chilijczykowi w 20. minucie, a wcześniej to on i koledzy prezentowali się lepiej niż mistrzowie świata. Już w 5. minucie zakotłowało się pod bramką strzeżoną przez ter Stegena. Aranguiz został wślizgiem zatrzymany przez Ruedigera, a dobitka Vidala nie wpadła do siatki. Po chwili groźnie kropnął Vargas, ale metr nad poprzeczką. W 19. minucie Chilijczycy sprytnie zagrali rzut wolny, lecz w kluczowym momencie skiksował Vargas, a w 20. minucie ter Stegen wypuścił piłkę, lecz dobitka Vidala nie znalazła się w bramce. W następnej akcji było już 1:0 dla Niemców. Wszystko przez prosty błąd Diaza, który nie widział rywala, a gdy się obrócił z piłką, nadział się na Wernera. Ten wyszedł na Bravo i zagrał do Stindla, który dopełnił formalności i wpakował piłkę do pustej bramki.

3 minuty później świetne podanie w pole karne dostał Isla, ten wyłożył piłkę do nadbiegającego Charlesa Aranguiza, który nie trafił jednak w piłkę. Potem swoje akcje mieli Niemcy, lecz w 38. minucie źle piłkę przyjął Werner, a po chwili niecelnie uderzył Draxler. Z kolei w 45. minucie mogli skorzystać na błędzie Jary, który podarował im piłkę, lecz Leon Goretzka przegrał pojedynek z Bravo.

Po przerwie Niemcy zaczęli inaczej niż w I połowie. Nie dali się zamknąć i w 55. minucie mieli swoją okazję, lecz uderzenie Draxlera zostało przyblokowane przez Jarę. Kilka chwil później po żółtej kartce dostali Kimmich i Vidal, który starli się po tym, jak Niemiec zaatakował Claudio Bravo. Sędzia musiał też sięgnąć do kieszonki w 66. minucie, gdy ukarał "żółtkiem" Jarę. Ten zdziwlił łokciem jednego z Niemców i wszyscy spodziewali się, że wyleci z boiska, ale arbiter po konsultacji video postanowił nie karać tak surowo Chilijczyka. 

Mistrzowie Ameryki Południowej szukali wyrównania i w 72. minucie uderzali Vargas oraz Aranguiz. Żaden nie trafił w bramkę, bo byli blokowani. 3 minuty później Vidal z kilku metrów huknął nad bramką. Wysoko nad bramką posłał piłkę w 84. minucie Sagal, który dostał piłkę 10 metrów od bramki. Jeszcze w doliczonym czasie gry z rzutu wolnego świetnie uderzył Sanchez, ale ter Stegen znowu zachował się kapitalnie. Nic dziwnego, że to właśnie niemiecki bramkarz został wybrany piłkarzem meczu. 

Futbol.pl

Inne artykuły