Wyspy Alandzkie zdobyte. Legia pewna awansu. W piątek pozna kolejną przeszkodę (VIDEO)

Dodał: mpt
Data dodania: 12-07-2017 21:38

Legia Warszawa w spacerowym tempie zrobiła wielki krok w stronę awansu do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrzowie Polski łatwo pokonali na wyjeździe fiński IFK Mariehamn i rewanż przy Łazienkowskiej 3 będzie formalnością.

Pierwszy mecz II rundy el. Ligi Mistrzów
IFK MARIEHAMN - LEGIA WARSZAWA 0:3
Bramki:
Guilherme 8 k., Nagy 40, Hamalainen 45
IFK: 1. Andreas Vaikla - 55. Bobbie Friberg da Cruz, 3. Kristian Kojola, 8. Jani Lyyski, 16. Aapo Mäenpää (72. 2. Albin Granlund) - 9. Brian Span, 20. Anthony Dafaa, 14. Gabriel Petrović (79. 17. Robin Sid), 15. Amos Ekhalie, 11. Robbin Sellin (87. 7. Tommy Wirtanen) - 33. Aleksei Kangaskolkka
Legia: 1. Arkadiusz Malarz - 28. Łukasz Broź, 5. Maciej Dąbrowski, 55. Artur Jędrzejczyk, 14. Adam Hloušek - 6. Guilherme (64. 53. Sebastian Szymański), 15. Michał Kopczyński (56. 20. Mateusz Szwoch), 31. Krzysztof Mączyński, 75. Thibault Moulin, 21. Dominik Nagy (63. 13. Łukasz Moneta) - 22. Kasper Hamalainen
Żółte kartki: Dafaa, Sid - Dąbrowski
Czerwona kartka: Anthony Dafaa (61. minuta, IFK, za drugą żółtą)
Sędziował: Andrew Dallas (Szkocja)
Widzów: 1637

Różnie grywają polskie zespoły w eliminacjach europejskich pucharów. Sama Legia w poprzednim sezonie męczyła się okrutnie w każdej z rundy kwalifikacyjnych aż do szczęśliwego finału i awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Kolejno eliminowała po męczarniach Zrinjski Mostar (1:1 i 2:0), Trencin (1:0 i 0:0) i Dundalk (2:0 i 1:1).

W tym sezonie mistrzowie Polski zaczęli eliminacje LM dobrze. Legia dość gładko, nie forsując przesadnie tempa, pobiła mistrza Finlandii. Wszystko dobrze się zaczęło, bo już w 7. minucie w polu karnym Maenpaa'e sfaulował w polu karnym Łukasza Brozia, a "jedenastkę" wykorzystał Guilherme. 

Legia objęła prowadzenie i jeszcze przez jakiś czas grali w niezłym tempie. W 16. minucie Guilherme znowu uderzył, piłke odbiła się od Nagy'ego i wyszła poza boisko obok słupla. Po chwili Hamalainen trafił w poprzeczkę.  Dobrze mecz zaczął Łukasz Broź, który rozrywał defensywę IFK na prawej stronie Legii. Mistrzowie Polski po ponad 20 minutach trochę zwolnili, oddali inicjatywę i Finowie kilka razy zagrozili bramce Malarza. Bez skutku. W końcu w 40. minucie Legia zadała drugi cios. Mączyński na prawej stronie uruchomił Brozia, a ten dośrodkował. Głową uderzył Hamalainen, bramkarz tylko sparował piłkę, a Nagy spokojnie podwyższył prowadzenie Legii. Hamalainen swojego gola doczekał się w 45. minucie. Legia wyszła z kontrą. Guilherme wypuścił Fina sam na sam z bramkarzem i ten skarcił swoich rodaków, trafiając na 3:0.

Rywalizacja była rozstrzygnięta więc juz do przerwy. Po zmianie stron wydawało się, że Legia podwyższy wynik, ale piłka już nie wpadła do siatki. Nawet mimo tego, że Legia od 63. minuty grała w przewadze, bo z boiska za brzydki faul w środku pola na Mączyńskim wyleciał Dafaa. Piłkarz IFK po 6 minutach od pierwszej obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. W tym momencie trener Jacek Magiera postanowił wykorzystać dwie pozostałe zmiany - wcześniej wszedł na boisko Szwoch - i wpuścił na plac gry Szymańskiego oraz Monetę. Zarówno Szwoch, jak i Szymański mogli zdobyć gole na 4:0, ale obaj pomylili się w dogodnych sytuacjach.

Rewanż w Warszawie (19 lipca, 20:45) będzie formalnością. W Legii mogą już myśleć o III rundzie. Rywala poznają już 14 lipca (piątek), a pierwsze mecze kolejnego etapu kwalifikacji zagrają 25 lub 26 lipca oraz 1 lub 2 sierpnia rewanże. 

Legia ma w końcu napastnika. Będzie jak Nikolić? Ma strzelać, jak na zawołanie (VIDEO)

Futbol.pl, źr. foto: Legia Warszawa

Inne artykuły