Bjelicy puściły nerwy. ,,Nie będzie mnie, nie będzie problemu"

Dodał: mpt
Data dodania: 04-08-2017 8:27

Lech Poznań kolejny rok z rzędu szybko zakończył swoją przygodę z europejskimi pucharami. Trener Nenad Bjelica po odpadnięciu z FC Utrecht (0:0 na wyjeździe i 2:2 u siebie) był wyraźnie zdenerowowany i zirytowany niektórymi pytaniami.

Najpierw Bjelica wkurzył się, gdy jeden z dziennikarzy zapytał go o brak sukcesów Lecha pod jego wodzą. "Kolejorz" przegrał finał Pucharu Polski, walkę o mistrzostwo, a teraz odpadł w III rundzie el. Ligi Europy. 

To nie moment na takie pytania 

- wypalił Bjelica.

Inny dziennikarz zapytał Chorwata, czy nie boi się, że kibice, którzy stali za nim murem do tej pory, teraz się lekko odwrócą. 

Niczego się nie boję. Po takim meczu, jak z Utrechtem nie mam podstaw. Graliśmy dobrze i byliśmy lepsi. To wy (dziennikarze - przyp. red.) od początku ich lekceważyliście. Mam sprawić, żeby piłkarze zawsze byli gotowi i walczyli. Prezes może zwolnić mnie w każdym momencie. Nie będzie Bielicy, nie będzie problemu

- zareagował ostro trener.

Bjelica po kolejnej porażce, bo tak należy mimo wszystko traktować odpadnięcie Lecha, znowu był dumny z zawodników.

Jestem bardzo dumny z mojej drużyny. W mojej karierze nigdy nie byłem tak, jak dzisiaj. Totalnie nowa drużyna, która ma 10 nowych piłkarza zagrała tak, jakby była ze sobą od dwóch lat. To powiedziałem zespołowi w szatni. Wszyscy widzieliśmy, że nasza drużyna zagrała dobry mecz. Agresywnie, cały mecz skoncentrowana. Mieliśmy lepsze okazje i to my byliśmy drużyną, która grała w piłkę. Drużyna, która zrobiła wszystko, żeby awansować nie wygrała

- ocenił Bjelica.

Legia ma problem! Piłkarze zaczynają narzekać. Jeszcze po cichu, ale... To on jest winien wszystkiemu?

Arka sprawiła kibicom niespodziankę. Ogłosiła transfer jeszcze przed meczem z Midtjylland

Futbol.pl

Inne artykuły