Legia znowu po mękach. Piast ją zamykał, Pazdan ratował, ale 3 gole strzeliła (VIDEO)

Dodał: mpt
Data dodania: 11-08-2017 22:19

Męczy się Legia Warszawa na początku sezonu 2017-18. Mistrzowie Polski grają słabo. Z Piastem Gliwice przy Łazienkowskiej długimi momentami się bronili, a Michał Pazdan ofiarną interwencją uratował Legię przed stratą gola i punktów. W końcu jednak goście pękli i ostatecznie wysoko przegrali. 

Mecz 5. kolejki sezonu 2017-18 Lotto Ekstraklasy
LEGIA WARSZAWA - PIAST GLIWICE 3:1
Bramki:
Dominik Nagy 17, Krzysztof Mączyński 78, Gulherme 79 - Michal Papadopulos 89 
Legia: 1. Arkadiusz Malarz - 55. Artur Jędrzejczyk, 5. Maciej Dąbrowski, 2. Michał Pazdan, 6. Guilherme - 21. Dominik Nagy, 31. Krzysztof Mączyński, 75. Thibault Moulin, 22. Kasper Hämäläinen (71, 15. Michał Kopczyński), 18. Michał Kucharczyk (68, 14. Adam Hloušek) - 27. Daniel Chima Chukwu (57, 99. Armando Sadiku)
Piast: 1. Jakub Szmatuła - 20. Martin Konczkowski, 25. Aleksandar Sedlar, 91. Hebert, 5. Marcin Pietrowski - 3. Denis Gojko (58, 19. Mateusz Mak), 82. Martin Bukata, 16. Patryk Dziczek, 14. Konstantin Vassiljev (22, 27. Michal Papadopulos), 12. Saša Živec - 7. Maciej Jankowski (73, 90. Josip Barišić)
Żółte kartki: Jędrzejczyk, Moulin - Sedlar, Dziczek, Mak, Živec
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 13 768

Wokół Legii dużo się dzieje. Prezes Dariusz Mioduski zapewnia o zaufaniu do Jacka Magiery, Magiera apeluje o czas dla zespołu, a drużyna męczy się na boisku. 

Z Piastem Legia zagrała w miarę w I połowie i prowadziła po strzale Nagy'ego, który zebrał piłkę po rzucie rożnym i pokonał Szmatułę. Na szczęście dla Legii nie przeszkodził mu Daniel Chima Chukwu. 

Po chwili obaj świętowali.

Piast w tym momencie grał już bez Konstantina Vassiljeva. Jeden z najlepszych piłkarzy poprzedniego sezonu doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Już bez Estończyka w II połowie Piast momentami zamykał Legię na jej polu karnym i szukał wyrównania. Ostatni zespół tabeli na boisku mistrza Polski! W 73. minucie mogło być 1:1, ale Papadopulos miał prawie pustą bramkę i nie zdobył gola. Wślizgiem piłkę wybił Michał Pazdan, który jeszcze może odejść z Legii. Interesuje się nim Betis Sewilla.

Ta sytuacja jakby obudziła Legię. Najpierw trafił Mączyński, a po chwili Sadiku i Legia ostatecznie wygrała całkiem efektownie, chociaż znowu nie zachwyciła. Dodatkowo w końcówce straciła gola, a nie wróciła na trzybramkowe prowadzenie, bowiem Sadiku przyładował w doliczonym czasie gry tylko w słupek. Przy Łazienkowskiej liczą jednak, że ten mecz może być tak długo wyczekiwanym przełamaniem. Kolejna weryfikacja formy już w czwartek, gdy na Ł3 przyjedzie Szeriff Tiraspol, z którym Legia powalczy o awans do fazy grupowej Ligi Europy. 

W Lotto Ekstraklasie Legia ma 7 punktów po 5 meczach, a Piast został z 2 "oczkami". W następnej kolejce do Gliwic zawita Korona Kielce, a mistrzowie Polski jadą do Płocka.

Przeszedł badania i miał zostać piłkarzem Wisły. Temat transferu jednak upadł

Futbol.pl, źr. foto Legia Warszawa

Inne artykuły