Koncert ofensywy Zagłębia! Nie wszyscy piłkarze Cracovii wytrzymali ciśnienie!

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 21-09-2017 22:48

Zagłebie Lubin pokonało na wyjeździe Cracovię 3:0 w 1/8 finału Pucharu Polski. Rywalizacji pomiędzy drużynami z LOTTO Ekstraklasy towarzyszyło sporo emocji. Tych pozytywnych dostarczyło Zagłębie, które fantastycznie spisywało się pod bramką przeciwnika i dlatego zagra w ćwierćfinale.

1/8 finału Pucharu Polski
Cracovia - Zagłębie Lubin 0:3
Bramki:
Świerczok 5 (k), Pawłowski 25, Kopacz 35
Cracovia: 40. Michal Peškovič - 2. Matic Fink, 39. Michał Helik, 34. Ołeksij Dytiatjew, 3. Michal Sipľak - 7. Jakub Wójcicki, 21. Adam Deja, 6. Sylwester Lusiusz (36, 10. Sergei Zenjov), 19. Javi Hernández, 23. Jaroslav Mihalík (67, 11. Mateusz Wdowiak) - 99. Krzysztof Piątek (76, 20. Mateusz Szczepaniak).
Zagłębie: 1. Martin Polaček - 33. Ľubomír Guldan, 2. Bartosz Kopacz, 5. Jarosław Jach - 44. Alan Czerwiński, 25. Adam Matuszczyk, 20. Jarosław Kubicki, 89. Patryk Tuszyński (41, 21. Adam Buksa), 11. Bartłomiej Pawłowski (79, 19. Filip Jagiełło), 3. Saša Balić - 70. Jakub Świerczok (73, 9. Arkadiusz Woźniak).
Żółte kartki: Wójcicki, Sipľak, Hernández, Deja - Guldan.
Czerwona kartka: Ołeksij Dytiatjew (59. minuta, Cracovia, za brutalny faul).

Wszystko zaczęło zaraz po pierwszym gwizdku. Siplak pociągał za koszulkę Kopacza w polu karnym, sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł Świerczok, uderzył mocno w prawo, wyczuł jego intencje Pesković, ale piłka po rękach wpadła do bramki. 

Świetnie dziś się oglądało drużynę gości. Ich ofensywne zagrania mogą być przykładem dla reszty drużyn grających w pucharze. Jeszcze przed przerwą dobili rywala dwoma trafieniami. Najpierw Pawłowski przechwycił piłkę, podał do sprowadzonego niedawno Tuszyńskiego, ten momentalnie zgrał ponownie do skrzydłowego, który z łatwością pokonał Peskovicia. Następnie, po dobrze rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu, Kopacz z łatwością wygrał pojedynek z Dytiatjewem i strzałem głową podwyższył prowadzenie. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale strzał Świerczoka, po kolejnej świetnej akcji Pawłowskiego ,wylądował na słupku. 

Sportowej porażki nie wytrzymał psychicznie Dytiatjew. Zachował się skandalicznie i w brutalny sposób sfaulował Kubickiego wyładowując przy tym swoje flustracje. Jeszcze chciał dyskutować z sędzią ale ten słusznie pokazał mu czerwony kartonik i kazał zejść z boiska. 

Termalica kończy współpracę z Marcinem Baszczyńskim

Tom Starke wraca z piłkarskiej emerytury na prośbę Ancelottiego

Futbol.pl

Inne artykuły