Lech rzucony na kolana we Wrocławiu. Bjelica nie wytrzymał nerwowo. Kontrowersyjny karny po analizie VAR (VIDEO)

Dodał: mpt
Data dodania: 22-09-2017 21:58

Marcin Robak odszedł z Lecha Poznań, bo nie mógł dogadać się z trenerem Nenadem Bjelicą. Przed ponownym spotkaniem nie brakowało ze strony chorwackiego trenera kurtuazyjnych wypowiedzi. Boisko potem wszystko zweryfikowało. Robak zdobył gola, Bjelica wyleciał na trybuny, a jego Lech Poznań przegrał we Wrocławiu ze Śląskiem.

Mecz 10. kolejki sezonu 2017-18 Lotto Ekstraklasy
ŚLĄSK WROCŁAW - LECH POZNAŃ 2:0
Bramki:
Róbert Pich 25, Marcin Robak 45 k.
Śląsk: 1. Jakub Wrąbel - 17. Mariusz Pawelec, 3. Piotr Celeban, 32. Igors Tarasovs, 4. Đorđe Čotra - 7. Jakub Kosecki, 22. Sito Riera, 6. Michał Chrapek (79. 8. Dragoljub Srnić), 29. Arkadiusz Piech (69. 10. Kamil Vacek), 16. Róbert Pich - 9. Marcin Robak (89. 18. Łukasz Madej)
Lech: 30. Matúš Putnocký - 66. Emir Dilaver, 3. Lasse Nielsen (61. 23. Nicklas Bärkroth), 26. Rafał Janicki, 16. Mario Šitum - 17. Maciej Makuszewski, 6. Łukasz Trałka, 5. Abdul Aziz Tetteh, 86. Radosław Majewski, 10. Darko Jevtić (77. 18. Mihai Răduț) - 32. Christian Gytkjær (46. 14. Nicki Bille Nielsen)
Żółte kartki: Robak, Riera, Chrapek, Kosecki - Šitum, Dilaver, Makuszewski
Sędziował: Paweł Gil (Lublin) 
Widzów: 22 075

Bjelica został usunięty z ławki trenerskiej w 45. minucie. Sędzia Paweł Gil posłuchał arbitra technicznego i wyprosił Chorwata na trybuny. Szkoleniowiec Lecha w ostrych słowach komentował sędziowanie po sytuacji, w której Rafał Janicki po raz kolejny został trafiony ręką przez Robaka podczas powietrznego pojedynku. W 21.minucie snajper został upomniany kartonikiem, w 44. minucie już nie i to rozsierdziło Bjelicę.

Po tej sytuacji Lech szybko stracił gola. Po rzucie rożnym piłka oddaliła się od pola karnego, ale po chwili Kosecki wpadł w ,,szesnastkę" i upadł. Sędzia Gil skorzystał z systemu VAR i orzekł, że piłkarz gospodarzy był faulowany. Dostrzegł w tej sytuacji faul, a my mamy spore wątpliwości. tak czy inaczej do piłki podszedł Marcin Robak i podwyższył prowadzenie Śląska na 2:0. Podopieczni Jana Urbana gola na 1:0 zdobyli w 25. minucie. Mariusz Pawelec tak znalazł Roberta Picha podaniem, że temu pozostało trafić do pustej bramki!

Marcin Robak w tym sezonie zdobył już 7 goli i jest o 3 trafienia lepszy niż najskuteczniejszy w Lechu Christian Gytkjaer. ,,Kolejorz" po tej porażce pozostał liderem , ale może stracić 1. miejsce na rzecz Górnika Zabrze, Zagłębia Lubin lub Legii Warszawa. Śląsk póki co jest na 5. lokacie, ale właśnie do Lecha traci już tylko 2 punkty. W następnej kolejce wrocławianie zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz na wyjeździe, a Lech podejmie Legię. Najprawdopodobniej bez Nenada Bjelicy na ławce trenerskiej, bowiem Chorwatowi grozi dyskwalifikacja. Zwolnienie mu póki co nie grozi, ale... w przypadku porażki z Legią wszystko będzie już możliwe.

Jozak wbił szpilę Magierze. ,,Mam wątpliwości co do przygotowania zespołu"

Transferowy niewypał Legii ma nowy klub. Steeven Langil zagra w II lidze!

Futbol.pl

Inne artykuły