Zagłębie mogło wygrać nawet 5:0, ale Gliwa nie dawał się pokonać. W końcu się jednak udało

Dodał: mpt
Data dodania: 24-09-2017 19:13

Gdyby nie Michał Gliwa, to Zagłębie Lubin rozgromiłoby Sandecję Nowy Sącz. Bramkarz beniaminka, który przez półtora roku był w ,,Miedziowych", dwoił się i troił, ostatecznie wpuszczając jednego gola.

Mecz 10. kolejki sezonu 2017-18 Lotto Ekstraklasy
ZAGŁĘBIE LUBIN - SANDECJA NOWY SĄCZ 1:0
Bramka:
Jarosław Kubicki 80
Zagłębie: 1. Martin Polaček - 33. Ľubomír Guldan, 2. Bartosz Kopacz, 5. Jarosław Jach - 44. Alan Czerwiński (73. 9. Arkadiusz Woźniak), 25. Adam Matuszczyk, 20. Jarosław Kubicki, 89. Patryk Tuszyński (85. 24. Jakub Tosik), 11. Bartłomiej Pawłowski (68. 19. Filip Jagiełło), 14. Łukasz Janoszka - 70. Jakub Świerczok
Sandecja: 1. Michał Gliwa - 17. Adrian Basta, 28. Michal Piter-Bučko, 6. Płamen Kraczunow, 22. Patrik Mráz - 37. Bartłomiej Dudzic, 7. Grzegorz Baran, 33. Bartłomiej Kasprzak (65. 21. Mateusz Cetnarski), 10. Wojciech Trochim (76. 20. Adrian Danek), 70. Tomasz Brzyski - 92. Aleksandyr Kolew (58. 26. Filip Piszczek)
Żółte kartki: Janoszka - Piter-Bučko, Baran, Danek, Kraczunow
Sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk)
Widzów: 5473

Gliwie już w 11. minucie pomogła poprzeczka. Potem bramkarz gości bronił bardzo dobrze, a bez większych zarzutów spisywali się też w kluczowych momentach obrońcy Sandecji. 

Czas płynął, a Zagłębie nie umiało zdobyć upragnionego gola. W końcu w 80. minucie Jagiełło dośrodkował w pole karne, a Jarosław Kubicki wygrał walkę o pozycję i głową posłał piłkę do siatki.

Zagłębie z 19 punktami jest na 2. miejscu w tabeli, ale ma tyle samo "oczek" co liderujący Górnik Zabrze. Z kolei Sandecja plasuje się z 14 "oczkami" na 9. pozycji. W następnej kolejce Zagłębie zagra z Lechią w Gdańsku, a Sandecję czeka wizyta Śląska Wrocław.

Polski bramkarz obronił rzut karny. Nic to nie dało jego zespołowi

Nowak był nieźle wkurzony. Wyszedł z konferencji prasowej po meczu

Futbol.pl, źr. foto: Zagłębie Lubin (Twitter)

Inne artykuły