Prawie "deja vu" Chelsea. Prowadzili, gonili, tym razem przegonili

Dodał: Adrian Łęczycki
Data dodania: 21-10-2017 15:12

Chelsea z wygraną, ale Chelsea w kryzysie. Mistrzowie Anglii, którzy po wpadce z Crystal Palace i zaledwie remisie z  AS Romą, stołeczny klub chciał wrócić do wygrywania w starciu z Watford. Jednak nawet to zadanie wydawało się być dla piłkarzy "The Blues" awykonalne, aż do 87. minuty spotkania

CHELSEA - WATFORD 4:2
Bramki:
Pedro 12, Batshuayi 71,90, Azpilicueta 87 - Doucoure 45, Pereyra 50
Chelsea: Courtois – Rüdiger, David Luiz, Cahill  – Azpilicueta, Fàbregas, Bakayoko, Alonso (68. Willian) – Pedro (86. Zappacosta), Morata (61. Batshuayi), E. Hazard. 
Watford:Gomes – Mariappa (90. Gray), Kabasele, Britos – Femenía, Cleverley, Doucouré, Holebas – Pereyra (65. Carillo), Deeney (80. Watson ), Richarlison. 
Żółte kartki: Rudiger, Morata - Holebas, Mariappa, Femenia

Ostatnie tygodnie nie są najlepsze dla Chelsea. O ile mistrzowie Anglii mogli wkalkulować porażkę z Manchesterem City, to porażka z fatalnym Crystal Palace i zaledwie remis z Romą trzeba zaliczyć do bardzo poważnych wpadek najlepszej angielskiej ekipy poprzedniego sezonu.

Przełamanie miało nastąpić dzisiaj. Na Stamford Bridge przyjechał Watford i po kwadransie gry wszystko wydawało się wracać na swoje miejsce. W 12. minucie piękne trafienie zaliczył Pedro i kwestią czasu wydawało się, jak Chelsea podwyższy swoje prowadzenie.

Podopieczni Antonio Conte swojego dorobku nie powiększali, a co więcej, przysnęli w kluczowych momentach meczu. Tuż przed przerwą trafienie dla Watford zaliczył Doucoure, a sensacją zapachniało, kiedy w 50.minucie trafienie dające prowadzenie gościom zaliczył Pereyra.

Dwa ciosy, jakie zadali przyjezdni mocno ogłuszyły Chelsea, która nie dość, że długo nie ruszała do odrabiania strat, to mogła przyjąć kolejne bramki. Jednak podopieczni Antonio Conte wrócili do grania w piłkę w ostatnim momencie.

Znak do ataku dał rezerwowy Batshuayi, a trafienie na wagę trzech oczek zanotował Azpilicueta, który podobnie jak w zeszłym sezonie, strzela w kluczowych dla Chelsea momentach. Rywali dobił jeszcze Batshuayi, który co ciekawe, trafiał w każdym ligowym meczu przeciwko Watford.

Kontuzja Milika, skuteczność Mertensa. Napoli już myśli o nowym napastniku. Celuje w gracza Milanu

UEFA przeprowadzi śledztwo ws. rasistowskich zachowań kibiców Romy

Futbol.pl

 

Inne artykuły