Kolejna niespodzianka i kolejny grad goli. Wisła lepsza od Śląska

Dodał: Adrian Łęczycki
Data dodania: 23-10-2017 19:47

13.kolejka Lotto Ekstraklasy szczęśliwa dla kibiców i pechowa dla faworytów. Wisła Płock i Śląsk Wrocław wpasowały się w trendy panujące w tej serii spotkań i stworzyły bardzo dobre widowisko, z mało spodziewanym rozstrzygnięciem.

MECZ 13.KOLEJKI LOTTO EKSTRAKLASY
WISŁA PŁOCK - ŚLĄSK WROCŁAW 4:1
Bramki:
 Nico Varela 14 (kar), Kamil Biliński 22, 76, Giorgi Merebaszwili 34 - Jakub Kosecki 63 
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 26. Igor Łasicki, 17. Damian Byrtek, 9. Arkadiusz Reca - 77. Konrad Michalak (54, 96. Jakub Łukowski), 4. Damian Szymański, 8. Dominik Furman, 7. Nico Varela (67, 23. Semir Štilić), 10. Giorgi Merebaszwili - 19. Kamil Biliński (80, 27. Mateusz Piątkowski). 
Śląsk: 1. Jakub Wrąbel - 17. Mariusz Pawelec, 3. Piotr Celeban, 32. Igors Tarasovs, 4. Đorđe Čotra - 16. Róbert Pich, 10. Kamil Vacek (76, 31. Maciej Pałaszewski), 6. Michał Chrapek (17, 28. Konrad Poprawa), 18. Łukasz Madej, 7. Jakub Kosecki - 9. Marcin Robak (46, 29. Arkadiusz Piech). 
żółte kartki: Łukowski, Biliński, Łasicki - Poprawa, Kosecki, Piech, Čotra. 
czerwona kartka: Igors Tarasovs 
sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce). 
widzów: 3613. 

Zdecydowanym faworytem tego meczu byli piłkarze Śląska, którzy mieli doskonałą okazję, aby doskoczyć do ligowej czołówki. Zadanie było jedno, pokonać Wisłę Płock, która w ostatnich meczach spisywała się naprawdę bardzo dobrze.

Spotkanie jednak ułożyło się dla podopiecznych Jana Urbana fatalnie. Już w 12. minucie Tarasovs wyleciał z boiska, a rzut karny na bramkę zamienił Varela. To był początek końca gości i rozpoczęcie popisu popularnych "Nafciarzy".

Gospodarze w pierwszej części spotkania ukąsili jeszcze dwukrotnie. Na 2:0 prowadzenie podwyzszył Biliński, a wynik pierwszej połowy na 3:0 ustalił Merebaszwili.

Chwilę po przerwie goście przeżyli renesans formy, który został okraszony zaledwie jednym golem. Nadzieję, na uzyskanie chociaż jednego punktu dał w 63. minucie Jakub Kosecki. Warto zaznaczyć, że wcześniej Śląsk także powinien zdobyć gola, ale z jedenastu metrów pomylił się Piech.

W drużynie Wisły, na kwadrans przed końcem z jedenastki pomylił się także Biliński, ale dobitka w wykonaniu napastnika gospodarzy była skuteczna i przyniosła trafienie numer cztery dla drużyny Jerzego Brzęczka. 

Dzięki okazałej wygranej, to Wisła Płock znalazła się w miejscu, w którym przed spotkaniem upatrywano Śląska. Płocczanie na niespełna półmetku rozgrywek Lotto Ekstraklasy, zajmują obecnie 5. miejsce. Ekipa z Wrocławia jest na 11. miejscu.

Długofalowy plan Pereza, czy coś się szykuje? Są plotki o trenerze Realu Madryt

Szczęsny się doczeka. Kolejna szansa Polaka

Futbol.pl

 

Inne artykuły