Kownacki: Z całym szacunkiem, ale gol na San Siro smakuje inaczej niż w Niecieczy

Dodał: mpt
Data dodania: 26-10-2017 9:57

Dawid Kownacki w dwóch ostatnich meczach Sampdorii Genua strzelił dwa gole i coraz lepiej radzi sobie w Serie A. Młody napastnik nie ukrywa, że treningi we Włoszech różnią się od tych w Polsce, a gol na San Siro smakuje inaczej niż w Niecieczy.

Kownacki debiutanckiego gola w Serie A strzelił przeciwko Crotone (5:0). Kilka dni później trafił do siatki w wyjazdowym meczu z Interem Mediolan (2:3). 

Kosmos. Wielkie przeżycie. Znajomi śmiali się przed meczem, że to nie to samo co Termalica – Lech. Oczywiście pełny szacunek dla Niecieczy i każdego klubu, ale to prawda... Grać na tak legendarnym stadionie mogłem do niedawna co najwyżej w FIFĘ

- powiedział Kownacki w rozmowie z ,,Przeglądem Sportowym".

20-letni napastnik nie ukrywa, że treningi we Włoszech go zaskoczyły. Kownacki nie spodziewał się, że będzie aż tak ciężko i intensywnie.

W Sampdorii nie robimy cudów. Ćwiczenia są podobne, ale chodzi o intensywność ich wykonywania. Praktycznie nie ma przerw. Począwszy od rozgrzewki do końca zajęć jest ostre zasuwanie. Jeśli nie wykazujesz maksymalnego zaangażowania, przepadasz. Tempo gry w małych gierkach jest ogromne. 1-2 kontakty, wysoki pressing, kluczowe pierwsze pięć sekund po stracie piłki. Wpajają nam to niemal na każdych zajęciach

- stwierdził Kownacki, po czym dodał, że dużo rzadziej niż w Polsce trenerzy wymagają obecności na siłowni. 

Kownacki przyznał też, że trener Marco Giampaolo wymaga od niego gry tyłem do bramki, a to oznacza ciągłą walkę z obrońcami, czucia tempa i dobrego ustawiania się. 

,,Kownaś" zapowiada, że na dwóch golach nie poprzestanie. Cieszy się z każdej minuty na boisku i chce czerpać małą łyżką, by w końcu sięgnąć wysoko zawieszonej poprzeczki, czyli wyjazdu na mundial z pierwszą reprezentacją Polski.

Buffon zapowiedział, że odejdzie. Jest jednak opcja, że zostanie w Juventusie. Co na to Szczęsny?

Związek Conte z Chelsea nie potrwa już długo? Mistrzowie Anglii już kuszą innego Włocha

Futbol.pl

Inne artykuły