Napisali jedną z najczarniejszych historii we włoskim futbolu. Teraz odchodzą z reprezentacji

Dodał: mpt
Data dodania: 14-11-2017 13:18

Koszmar Włochów, który nie miał prawa się spełnić, a się spełnił, czyli brak awansu do MŚ 2018, ma poważne skutki. Reprezentacja Italii w eliminacjach do Euro 2020 i w pierwszej edycji rozgrywek Ligi Narodów będzie wyglądała już inaczej. Bez kilku znaczących do tej pory postaci.

Włosi po przegraniu grupowej rywalizaji z Hiszpanią o bezpośredni awans na mundial musieli w barażach bić się ze Szwecją. Na wyjeździe przegrali 0:1, ale po kilku dniach mieli przechylić szalę z awansem na swoją stronę na San Siro. Skończyło się remisem 0:0 i wielką błękitną rozpaczą.

Nie wszyscy otarli jeszcze łzy, a kilku piłkarzy oświadczyło, że już nie zagra w reprezentacji. Przed meczem ze Szwecją zapowiadał to tylko Gianluigi Buffon, który planował zakończyć karierę w kadrze po MŚ 2018, ale w związku z brakiem awansu pożegnał się już teraz. W jego ślady poszli 34-letni Daniele De Rossi, który w trakcie meczu odmówił wejścia na boisko, uznając, że więcej zespołowi w ofensywie da Lorenzo Insigne, 33-letni Giorgio Chiellini i 36-letni Andrea Barzagli. 

Powiedzieli o rozstaniu z kadrą:

De Rossi: To najsmutniejszy okres w historii włoskiej piłki. Musimy pogodzić się z tym, że napisaliśmy tak czarny scenariusz. Kończę przygodę z reprezentacją. Szkoda tylko, że w pogrzebowej atmosferze.
Barzagli: Nigdy w życiu nie przeżyłem tak wielkiego rozczarowania. Gra we włoskich barwach niesie za sobą niezwykłe emocje. Zakończyć karierę w ten sposób to dla mnie prawdziwy wstyd. Wiem tylko, że młodzi gracze poradzą sobie z presją o wiele lepiej niż my. To dla mnie koniec.
Chiellini: Mamy wielu utalentowanych piłkarzy urodzonych już w latach 90-tych, którzy potrzebują wsparcia kibiców. Tacy gracze jak Marco Verratti w pełni dojrzeją na zbliżających się mistrzostwach Europy, które zostaną rozegrane również w Italii. Naprawdę jest na czym budować. Poniedziałkowy mecz musi być dla nas punktem zero.

W Legii tak nie strzela... Armando Sadiku bohaterem reprezentacji Albanii

Odidja-Ofoe chce odejść z Olympiakosu Pireus. Wszystko przez złodzieja!

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły