Derby północnego Londynu dla Arsenalu! Kanonierzy w końcu przerwali złą serię!

Dodał: Łukasz Sawicki
Data dodania: 18-11-2017 15:20

Arsenal Londyn pokonał na Emirates Stadium Totttenham Hotspur 2:0 w pierwszym sobotnim spotkaniu 12. kolejki angielskiej Premier League. Dla podopiecznych Arsen'a Wengera to pierwsze zwycięstwo nad lokalnym rywalem po serii sześciu meczów bez wygranej.

Mecz 12. kolejki Premier League sezonu 2017/2018:
ARSENAL LONDYN- TOTENHAM HOTSPUR 2:0
Bramki: 36. Mustafi, 41. Sanchez
Arsenal: Cech- Koscielny, Mustafi, Monreal, Bellerin, Ramsey, Xhaka, Kolasinac, Ozil (84. Iwobi), Sanchez, Lacazette (73. Coquelin)
Tottenham: Lloris- Sanchez, Dier, Vertonghen, Trippier, Sissoko, Dembele (63. Winks), Davies, Eriksen, Alli (75. Son Heung- Min), Kane (75. Llorente)
Żółte kartki: Xhaka, Sanchez, Mustafi, Monreal- Kane

Od początku spotkania obie drużyny narzuciły intensywne tempo gry, ale w początkowej fazie meczu brakowało klarownych sytuacji. W 33. minucie kibiców Arsenalu po raz pierwszy postaszył Christian Eriksen. Duńczyk oddał kąśliwy strzał z "16", ale świetną interwencją popisał się Cech, parując piłkę na słupek. Niewykorzystana okazja Tottenhamu podziałała na "Kanonierów" niezwykle mobilizująco. W ciągu pięciu minut wyprowadzili oni dwa ciosy, które wstrząsnęły piłkarzami "Kogutów. Najpierw w 36. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Ozila bardzo ładną główką popisał się Skhodran Mustafi, a w 41. minucie prowadzenie gospodarzy podwyższył Alexis Sanchez, finalizując z najbliższej odległości zespołową akcję swojej drużyny. 

Goście rozpoczęli drugą częśc spotkania z większą agresją w grze, starając się zdominować przeciwnika, ale podopieczni Wengera umiejętnie pracowali w defensywie. W miarę upływu drugiej połowy inicjatywę zaczęli przejmować "kanonierzy". W 76. minucie Alexis Sanchez mogł zaskoczyć Llorisa strzałem z ostrego kąta, ale francuski goalkeaper poradził sobie z jego uderzeniem. W końcówce spotkania raz jeszcze zaatakowali piłkarze Tottenhamu. W 82. minucie Dier próbował pokonać Cecha uderzeniem głową, ale bramkarz gospodarzy po raz kolejny pokazał, że był tego dnia zaporą nie do przejścia. 

Po dzisiejszym zwycięstwie Arsenal zbliżył się do lokalnego rywala na dystans jednego punktu. Podopieczni Wengera zajmują piątą lokatę z dorobkiem 22 "oczek". Ich dzisiejsi rywale zajmują trzecie miejsce.

Wielkie zmiany w Legii? Jozak zaczyna swoje porządki

Zaczyna się gra o Neymara! Kolejny piłkarz Realu chce Brazylijczyka

Futbol.pl; źr. foto: Arsenal FC (Twitter)

Inne artykuły