ZVARiowany mecz. Legia robi wielki krok do tytułu

Dodał: Adrian Łęczycki
Data dodania: 19-11-2017 20:07

Legia Warszawa liderem Lotto Ekstraklasy. Mistrzowie Polski w meczu przy Łazienkowskiej, który dwukrotnie był przerywany, wytrzymali ciśnienie i w samej końcówce zapewnili sobie wygraną z Górnikiem Zabrze.

LEGIA WARSZAWA - GÓRNIK ZABRZE 1:0
Bramka: 
Kasper Hämäläinen 85 
Legia: 1. Arkadiusz Malarz - 28. Łukasz Broź, 34. Iñaki Astiz, 5. Maciej Dąbrowski, 14. Adam Hloušek - 18. Michał Kucharczyk (76, 8. Cristian Pasquato), 31. Krzysztof Mączyński, 75. Thibault Moulin, 6. Guilherme (90, 3. Tomasz Jodłowiec), 22. Kasper Hämäläinen - 11. Jarosław Niezgoda (62, 99. Armando Sadiku). 
Górnik: 1. Tomasz Loska - 3. Adam Wolniewicz, 4. Mateusz Wieteska, 15. Dani Suárez, 14. Michał Koj - 9. Damian Kądzior (83, 6. Bartłomiej Olszewski), 22. Szymon Matuszek, 27. Szymon Żurkowski (87, 11. David Ledecký), 7. Rafał Kurzawa - 25. Łukasz Wolsztyński(59, 28. Maciej Ambrosiewicz), 17. Igor Angulo. 
żółte kartki: Pasquato - Suárez, Ledecký, Wieteska. 
sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). 
widzów: 24 981. 

Spotkanie wicelidera z liderem Lotto Ekstraklasy. Spotkanie drużyn, które są historią polskiej ligi i mają na koncie łącznie aż 27 mistrzowskich tytułów. Spotkanie, które nie potrzebowało żadnej specjalnej reklamy mogło bajecznie rozpocząć się dla Górnika.

W 16. minucie Arkadiusza Malarza pokonał Wolsztyński, ale po analizie powrótki w systemie VAR, bramka nie została zaliczona, ponieważ pomocnik Górnika znajdował się na spalonym. Po chwili najciekawszym wydarzeniem było racowisko, które zorganizowali kibice Legii, przez co mecz został przerwany na kilka minut.

Po przerwie to gospodarze zaczęli grać poziom wyżej. Próbował Kucharczyk, próbował Niezgoda, próbowali inni Legioniści. Wszystkich skutecznie powstrzymywał Loska, który wydawał się być tego wieczoru nie do pokonania. Bramkarz Górnika miał także szczęście, bo dopiero po analizie VAR, sędzia anulował karnego, jaki podyktowano po rzekomym faulu Loski na Niezgodzie.

Legia się nakręcała z minuty na minutę, a marsz piłkarzy Jozaka przerwali...kibice, którzy ponownie odpalili race, zmuszając sędziego do przerwania meczu.

Po przerwie Legia znowu grała swoje, ale tym razem dopięła swego. Rezerwowy Kasper Hamalainen w 85. minucie na raty pokonał Loskę, zapewniając stołecznej ekipie wygraną i fotel lidera Lotto Ekstraklasy. Do końca sezonu jeszcze daleko, ale ponownie to Fin w najważniejszych meczach daje wygraną mistrzom Polski.

Uraz Rybusa! Polak ma problem z mięśniem

Szczęsny nie powstrzymał Sampdorii z Polakami w składzie! (VIDEO)

Futbol.pl

TAGI

ANKIETA

Legia Warszawa obroni tytuł mistrza Polski?

TAK
NIE

Inne artykuły