Pogrom w Liverpoolu oraz bramka Zielińskiego i Glika na otarcie łez.

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 06-12-2017 22:11

FC Liverpool rozbił przed własną publicznością Spartak Moskwa aż 7:0 w szóstej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na pożegnanie z rozgrywkami bramki udało się zdobyć Piotrowi Zielińskiemu i Kamilowi Glikowi. Emocji nie zabrakło również w pozostałych spotkaniach.

W grupie E Pewny awansu był angielski FC Liverpool. O przejście do 1/8 finału walczyła jeszcze Sevilla i Spartak Moskwa. Teoretycznie łatwiejsze zadanie miał hiszpański klub, który grał na wyjeździe z ostatnim w grupie Mariborem. Mimo to już po dziesięciu minutach gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne z prawego skrzydła piłka trafiła do Tavaresa, który był zupełnie niekryty i z bliska trafił głową do siatki. Niekorzystny wynik goście odrobili dopiero przed końcem spotkania. Na strzał z dystansu zdecydował się Ganso, a dzięki fatalnej interwencji bramkarza piłka wpadła do bramki. Mimo straty punktów Sevilla mogła cieszyć się z awansu, ponieważ Spartak został rozgromiony przez Liverpool. Na własnym boisku przedstawiciel Premier League aż siedem razy pokonywał stojącego w bramce Selikhova. Wszystko rozpoczął z rzutu karnego Coutinho. Następnie ten sam zawodnik jeszcze dwa razy umieszczał piłkę w siatce. Za każdym razem po zagraniu Firmino, który w 19 minucie również skutecznie wykończył akcję kolegów. Swoje dołożyli również Mane - dwa trafienia - oraz Salah, który ograł dwóch rywali i pięknym strzałem przy słupku ustalił wynik spotkania.

W grupie F bardzo pozytywnie dla polskich kibiców rozpoczęło się spotkanie Feyenoord - Napoli. Już w 2 minucie po dośrodkowaniu w pole karne piłka została dograna głową na trzeci metr, ale interweniował jeden z obrońców gospodarzy. Piłka trafiła jednak do Zielińskiego, a ten strzałem z pierwszej piłki otworzył wynik spotkania. Niestety dalej strzelali już tylko gospodarze. Przed przerwą wynik spotkania wyrównał Jorgensen, a w doliczonym czasie gry świetnie w polu karnym odnalazł się St Juste, a następnie głową skierował piłkę do siatki. Taki wynik oznaczał, że oba zespoły pożegnały się z tą edycją Ligi Mistrzów. Awansował za to grający dziś ze sobą Szachtar i Manchester City. Gospodarze w zaledwie kilka minut wyprowadzili dwa szybkie ciosy i po trafieniach Bernarda oraz Ismaily prowadzili 2:0. Manchester zdołał jedynie zmniejszyć straty po skutecznym wykonaniu rzutu karnego przez Aguero.

W grupie G swój awans efektownie przypieczętowało FC Porto pokonując AS Monaco z Kamilem Glikiem w składzie 5:2. Już przed przerwą gospodarze mieli bezpieczne trzybramkowe prowadzenie. Do siatki najpierw dwa razy trafił Aboubakar, a następnie Brahimi. Wcześniej jednak obie ekipy musiały grać w dziesiątke po tym jak czerwone kartki za bójkę otrzymali Felipe i Ghezzal. Po przerwie perfekcyjnie jedenastkę wykonał Kamil Glik, ale chwilę później na 4:1 podwyższył Telles. W ostatnich minutach przewagę nieco zmniejszył Falcao, ale ponownie odpowiedziało FC Porto. Tym razem do siatki trafił Soares. Mimo awansu Beskitas zebrał się jeszcze na ogranie RB Lipsk. uczynił to po trafieniu z rzutu karnego Negredo praz trafieniu w ostatniej akcji meczu Talisca. Gospodarze odpowiedzieli jedynie bramką Keity. Na wiosnę zagrają jedynie w Lidze Europy.

W grupie H Tottenahmowi do zapewnienia pierwszego miejsca w grupie potrzebne było zwycięstwo nad ostatnim w grupie APOEL-em. Zadanie udało się wykonać w pełni. W 20 minucie Aurier dograł do Llorente, ten się obrócił i z bliska trafił do siatki. Jeszcze przed przerwą Son świetnie rozegrał piłkę z Llorente, a potem "rogalem" posłał futbolówkę do siatki. Po zmianie stron nadal dominował zespół z Premier League, a dowodem na to było trafienie w 80 minucie. N'Koudou wpadł z piłką w pole karne i oddał strzał. Piłka odbiła się od jednego z rywali i wpadła do siatki. W drugim spotkaniu pewny awansu Real ograł żegnającą się z rozgrywkami Ligi Mistrzów Borussią. Gospodarze w zaledwie kilka minut zadali dwa ciosu. Bramki zdobyli Mayoral i niezawodny w tych rozgrywkach Ronaldo. Goście odpowiedzieli przed przerwą. Do siatki trafił oczywiście ich najlepszy strzelec Aubameyang. Napastnik ponowił swoje osiągnięcie zaraz po wyjściu z szatni, co wyrównało stan spotkania. Sytuację wyjaśnił w 81 minucie Lucas. Dość przypadkowo trafiła do niego piłka w polu karnym, a po strzale z powietrza ustalił wynik spotkania na 3:2.

Mecze 6. kolejki Ligi Mistrzów 2017-18

Grupa E

MARIBOR - SEVILLA 1:1
Bramki:
Tavares 10 - Ganso 75

FC LIVERPOOL SPARTAK MOSKWA 7:0
Bramki:
Coutinho 4 (k), 15, 50, Firmino 19, Mane 47, 76, Salah 86

Grupa F

FEYENOORD - NAPOLI 2:1
Bramki:
Jorgensen 33, St Juste 90 - Zieliński 2

SZACHTAR - MANCHESTER CITY 2:1
Bramki:
Bernard 26, Ismaily 32 - Aguero 90

Grupa G

RB LIPSK - BESIKTAS 1:2
Bramki:
Keita 87 - Negredo 10 (k), Talisca 90

FC PORTO - AS MONACO 5:2
Bramki:
Aboubakar 9, 33, Brahimi 45, Telles 65, Soares 88 - Glik 61 (k), Falcao 78

Grupa H

TOTTENHAM - APOEL 3:0
Bramki:
LIorente 20, Son Heung-Min 37, N'Koudou 80

REAL MADRYT - BORUSSIA DORTMUND 3:2
Bramki:
Mayoral 8, Ronaldo 12, Lucas 81 - Aubameyang 43, 49

Guardiola uprzedzi Chelsea? Manchester City przebija ofertę mistrzów Anglii

Jest kara dla Bjelicy. Trener Lecha zawieszony

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły