Mierzejewski: Tli się we mnie nadzieja na powołanie do reprezentacji.

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 12-01-2018 18:18

Adrian Mierzejewski wciąż marzy o powołaniu do reprezentacji Polski. Jego dobre występy w ostatnich miesiącach przywróciły temat jego powołania. Sam zainteresowany podzielił się swoją opinią na łamach "Przeglądu Sportowego".

Cieszę się, że takie dyskusje w ogóle są prowadzone. Jakaś nadzieja się we mnie tli, ale pewnie do marca musiałbym strzelić z 15 goli, a z kadry musiałoby wypaść dziesięciu zawodników.

- mówi doświadczony pomocnik.

Nawałka za swojej kadencji powołał Mierzejewskiego tylko raz. Ofensywny pomocnik był obecny na swoje pierwszym zgrupowaniu w listopadzie 2013 roku. Piłkarz miał wówczas narazić się nowemu selekcjonerowi.

Zasady nie były jeszcze do końca wyklarowane. Wtedy w Poznaniu byłem rezerwowym. Z Grzegorzem Krychowiakiem poszliśmy do salki obok szatni pograć w siatko nogę. Wyszliśmy po kilku minutach na boisko, a inni rezerwowi już tam byli. Trener spiorunował nas wzrokiem i wiedzieliśmy, że coś jest nie tak. Później wyjaśnialiśmy sytuację, najpierw z Remigiuszem Rzepką, a po meczu z selekcjonerem. Mówiło się, że w ten sposób manifestowaliśmy niezadowolenie. Bzdury. Może po prostu nie pasowałem mu do koncepcji? Ostatni raz z trenerem Nawałką rozmawiałem w 2015 roku. Jeszcze raz pytałem, czy ma mi za złe tamtą sytuację. Zaprzeczył. Mówił, że jestem obserwowany, więc pomyślałem, że powołanie może nadejść. Telefon jednak milczy.

- tłumaczy Mierzejewski.

Legia czeka na transfer Prijovicia. Wtedy z pieniędzy Stade Rennes... zapłaci Rennes za Syllę

Poznaliśmy pary 1/4 finału Copa del Rey. Barcelonę czekają derby, Real zagra z Leganes

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły