"Polska" niedziela w Serie A. Fajerwerków jednak nie było

Dodał: Adrian Łęczycki
Data dodania: 21-01-2018 16:48

Dawno nie mieliśmy takiej niedzieli na włoskich boiskach. W trzech równolegle rozgrwanych spotkaniach Serie A od początku oglądaliśmy reprezentantów Polski, którzy ze zmiennym szczęściem kończyli swoje mecze.

Historyczne spotkanie rozegrane zostało w Genui. Po raz pierwszy w historii, trzech Polaków rozpoczynało mecz od pierwszej minuty w starciu o punkty w lidze włoskiej. Trener Sampdorii zdecydował się postawić na Dawida Kownackiego, Bartosza Bereszyńskiego i Karola Linetty'ego w rywalizacji z Fiorentiną. 

Zdecydowanie najjaśniejszą postacią spośród Polaków był Kownacki, który na listę strzelców wpisać się powinien przynajmniej raz. Młodemu napastnikowi nie można odmówić jednak walki i prób strzeleckich. Kownacki tego popołudnia mógł się uczyć od Fabio Quagliarelli, który zanotował hat-tricka i zapewnił wygraną z Fiorentiną 3:1.

Od pierwszych minut w starciu z Lazio zagrał Mariusz Stępiński. Polski napastnik miał kilka okazji, ale nie pomógł Chievo Werona w uzyskaniu korzystnego wyniku w Rzymie. Goście cały czas są w dołku, tym razem przegrywając 1:5.

Jeden punkt wraz z ekipą SPAL wywalczył Thiago Cionek. Defensor reprezentacji Polski może być zadowolony, bo wyjazdowy remis z będącym w gazie Udinese to niezły rezultat dla beniaminka Serie A.

Kolejny pomysł Chelsea. Conte chce kolejnego napastnika

Juventus znowu królem polowania? "Stara Dama" szykuje kolejny bezgotówkowy transfer

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły