Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

W Gliwicach wiara już tylko w Fornalika. Ostatni Piast nie zatrzymał Jagiellonii

Dodał: Adrian Łęczycki
Data dodania: 12-02-2018 18:31
W Gliwicach wiara już tylko w Fornalika. Ostatni Piast nie zatrzymał Jagiellonii

22.kolejka Lotto Ekstraklasy zakończyła się bez większych emocji. Piast Gliwice wraz z Jagiellonią Białystok stworzyły widowisko, do jakich przywyknęliśmy w poniedziałki. Jaki był to mecz? Słaby, ale z golem "stadiony świata" i z rozstrzygnięciem na rzecz ekipy Ireneusza Mamrota.

PIAST GLIWICE - JAGIELLONIA BIAŁYSTOK 0:2
Bramki: Przemysław Frankowski 39, Martin Pospíšil 55 
Piast: 1. Jakub Szmatuła - 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 4. Jakub Czerwiński, 5. Marcin Pietrowski - 21. Gerard Badía, 33. Tomasz Jodłowiec, 6. Tom Hateley, 14. Konstantin Vassiljev (62. 10. Karol Angielski), 17. Joel Valencia (81. 11. Aleksander Jagiełło) - 27. Michal Papadopulos (56. 44. Mateusz Szczepaniak)
Jagiellonia: 81. Mariusz Pawełek - 8. Łukasz Burliga, 17. Ivan Runje, 5. Nemanja Mitrović, 12. Guilherme - 21. Przemysław Frankowski (86. 20. Jakub Wójcicki), 6. Taras Romanczuk, 99. Bartosz Kwiecień, 26. Martin Pospíšil, 9. Arvydas Novikovas (69. 10. Dejan Lazarević) - 28. Karol Świderski (72. 11. Roman Bezjak)
Żółta kartka: Badía
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 3174

Przed tym meczem, obydwie ekipy znajdowały się na dwóch różnych biegunach ligowej tabeli. Piast znajdował się w strefie spadkowej i potrzebował punktów, aby rozpocząć marsz ku górze tabeli. Jagiellonia, nieco odmieniona kadrowo, miała znowu okazję ku temu, aby wskoczyć tuż za pleci prowadzącej w lidze Legii Warszawa.

W Gliwicach jednak wiało nudą, a w pierwszej połowie długo wydawało się, że tylko dwa wydarzenia będą godne opublikowania i jakiegokolwiek wspomnienia. W 17. minucie bardzo ładnym strzałem z dystansu popisał się Konczkowski, ale piłka tylko odbiła się od poprzeczki. Jagiellonia odpowiedziała tylko raz, ale uderzenie Novikovasa nie zrobiło żadnego wrażenia na Szmatule.

Jednak w 39. minucie goście przeprowadzili atak kluczowy dla tej części spotkania. Indywidualną akcją popisał się Przemysław Frankowski, którego uderzenie z dystansu było tak dobre, że jeszcze piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki bezradnego Szmatuły. To nie było popisowe danie Frankowskiego, a jednak wpadło...

Piast może i miał ochotę, by w II połowie odrobić stratę, ale szybko okazało się, że żeby zremisować, trzeba zdobyć dwie bramki i już kolejnej nie stracić. W 54. minucie Martin Pospisil dostał bowiem dobre podanie od Karola Świderskiego i uderzył bez przyjmowania. Szmatuła musiał znowu sięgnąć do siatki. W tym momencie niektórzy kibice Piasta stracili wiarę w dobry wynik. 

Inni całą swoją wiarę w to, że w przyszłym sezonie w Gliwicach nadal będzie Lotto Ekstraklasa, pokładają w jednym człowieku. 

Póki co Piast zaczął wiosnę od porażki 0:2 z Jagiellonią i w tabeli Lotto Ekstraklasy jest na ostatnim miejscu. Na szczęście do bezpiecznych rywali ma tylko punkt straty - tyle wynosi dystans do Bruk-Bet Termaliki i Sandecji Nowy Sącz. W następnym meczu Piast jedzie do 12. w tabeli Lechii Gdańsk, do któej traci 4 punkty. Z kolei Jagiellonia jako jedyna z czołówki nie powiększyła straty do liderującej Legii. Wicelider jest o dwa punkty za Wojskowymi.

Adam Nawałka spotkał się z Bartoszem Białkowskim i obejrzał jego popis. Będzie powołanie? (VIDEO)

Sandecja blisko ciekawego wzmocnienia. Doświadczony napastnik pomoże w utrzymaniu w Lotto Ekstraklasie?

Futbol.pl, źr. Piast Gliwice (Twitter)

TAGI

ANKIETA

Czy Piast Gliwice utrzyma się w Lotto Ekstraklasie?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Inne artykuły