Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Jagiellonia utrzymuje pozycję w walce o mistrzostwo

Dodał: Paweł Marzec
Data dodania: 17-02-2018 20:00
Jagiellonia utrzymuje pozycję w walce o mistrzostwo

Będąca pod presją po wczorajszym zwycięstwie Legii Jagiellonia podejmowała dziś walczącą o utrzymanie Cracovie. Piłkarze z Białegostoku byli w tym mecz lepsi co zdołali potwierdzić jednobramkowym zwycięstwem. Ostatecznie po bardzo nieciekawym meczu gospodarze wygrali 1:0.

23 kolejka Lotto Ekstraklasy sezonu 2017/2018
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - CRACOVIA KRAKÓW 1:0
Bramki:
 Pospisil 60.
Jagiellonia: 81. Mariusz Pawełek - 8. Łukasz Burliga, 17. Ivan Runje, 5. Nemanja Mitrović, 12. Guilherme - 21. Przemysław Frankowski, 6. Taras Romanczuk, 99. Bartosz Kwiecień (90+5, 16. Guti) - 26. Martin Pospisil, 9. Arvydas Novikovas (79, 10. Dejan Lazarević) - 11. Roman Bezjak (70, 18. Cillian Sheridan).
Cracovia: 40. Michal Pesković - 2. Matic Fink, 20. Niko Datković, 39. Michał Helik, 3. Michal Siplak - 5. Miroslav Covilo,  25. Szymon Drewniak, 92. Deniss Rakels (76, 9. Antonini Culina), 19. Javi Hernandez (67, 10. Sergej Zenjov), 11. Mateusz Wdowiak (53, 44. Nicolai Brock-Madsen) - 99. Krzysztof Piątek
Żółte kartki: Burliga, Bezjak, Pospisil – Datković, Brock-Madsen.
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski

Widzów: 9090

Gospodarze świadomi tego, że aby dotrzymać kroku liderującej Legii, muszą w tym meczu zgarnąć komplet punktów, od samego początku przejęli inicjatywę, jednak przez długi czas jakiekolwiek zagrożenie pod bramką Cracovii byli w stanie stworzyć jedynie z nielicznych stałych fragmentów gry.

Z biegiem czasu do głosu zaczęli dochodzić podopieczni trenera Probierza, jednak dodać trzeba, że ich przewaga widoczna była jedynie w posiadaniu piłki, gdyż dobrych sytuacji strzeleckich nadal było niezwykle mało, a praktycznie wcale.

Pod koniec pierwszej części meczu świetną okazję miał Łukasz Burliga, nie zmieniło to jednak wyniku i takim sposobem oba zespoły na przerwę schodziły z zerem po stronie zdobyczy bramkowych.

Trudno było znaleźć w premierowych 45 minutach na boisku wiele ciekawego, kibice zgormadzeni na stadionie byli świadkami jedynie 3 celnych strzałów na bramkę (wszystkie autorstwa piłkarzy z Białegostoku). Zdecydowanie więcej działo się na trybunie za bramką strzeżoną przez Mariusza Pawełka.

Zmotywowani przez trenera Mamrota gospodarze mogli w idealny dla siebie sposób rozpocząć granie po przerwie, niestety dla nich strzał Martina Pospisila nieznacznie minął bramkę Michala Peskovicia.

Sytuacja ta nie podłamała gospodarzy, gdyż zdecydowanie przeważali oni na początku drugiej połowy. Ciekawostką jest jedna z najszybciej „zdobytych” żółtych kartek w sezonie. Grający w barwach Cracovii Duńczyk Nicolai Brock-Madsen wylądował w notesie arbitra już 48 sekund po wejściu na boisko.

Upór Jagiellończyków przyniósł w końcu efekt w 60 minucie, kiedy to świetną akcją popisał się Martin Pospisil. Czech jednym zwodem zwiódł dwóch obrońców po czym pewnie uderzył tuż przy lewym słupku bramki gości.

Wydawało się, że podopieczni Michała Probierza ruszą do przodu co będzie skutkować wieloma sytuacjami bramkowymi, jednak to gospodarze byli zdecydowanie bliżej podwyższenia wyniku, niż goście wyrównania. Kolejne okazje marnowali Martin Pospisil, Arvydas Novikovas, czy wprowadzony w drugiej połowie Cillian Sheridan.  

Goście którzy w ostatnich trzech meczach zdobywali bramki po 83. minucie spotkania starali się zrobić to po raz kolejny, jednak spokojna gra w defensywie Jagiellończyków pozwoliła im na dowiezienie korzystnego wyniku do końca. Jedyną stratą podopiecznych trenera Mamrota była kontuzja Bartosza Kwietnia, który po problemach z mięśniem opuścił boisko kilka sekund przed końcem meczu. Tym samym białostoczanie utrzymali dystans do liderującej Legii (2 punkty) i co najmniej do jutrzejszego popołudnia odskoczyli trzeciemu w tabeli Lechowi Poznań aż na 5 punktów.

Fenomenalna forma Kante! Wisła nie dała szans Zagłębiu!

Co za występ Hamalainena! Pokaz siły Legii Warszawa w starciu ze Śląskiem!

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły