Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

"Czerwone Diabły" lepsze w szlagierze! Gol rezerwowego i... sędzia dał wygraną z Chelsea!

Dodał: Łukasz Sawicki
Data dodania: 25-02-2018 17:20

Manchester United pokonał na Old Trafford Chelsea Londyn 2:1 w najciekawszym meczu 28. kolejki Premier League. Zwycięstwo podopiecznym Mourinho zapewnił Jesse Lingard, który trafił 10 minut po tym, jak pojawił się na murawie. W ostatnich minutach arbiter nie uznał jednak prawidłowej bramki Alvaro Moraty!

Mecz 28. kolejki Premier League sezonu 2017/2018
MANCHESTER UNITED - CHELSEA LONDYN 2:1
Bramki:
Lukaku 39, Lingard 75 - Willian 32
Man. United: De Gea- Valencia, Smalling, Lindelof, Young, McTominay, Matić, Pogba, Sanchez (81. Bailly), Lukaku, Martial (64. Lingard)
Chelsea: Courtois- Azpilicueta, Christensen, Rudiger, Moses (78. Giroud), Kante, Drinkwater (81. Fabregas), Alonso, Willian, Hazard (73. Pedro), Morata
Żółte kartki:  Valencia, Matić - Kante, Morata

W środku tygodnia obaj angielscy potentaci mierzyli się z hiszpańskimi przeciwnikami w meczach 1/8 finału Champions League i w obu przypadkach spotkania te kończyły się remisami. W starciu Chelsea z Barceloną obejrzeliśmy tylko dwie bramki, zaś w pojedynku United z Sevillą trafień nie było w ogóle. W niedzielne popołudnie oba zespoły zmierzyły się ze sobą na krajowym podwórku, gdzie jak dotąd lepiej radzą sobie podopieczni Mourinho, zajmując drugą pozycję. "The Blues" zdawali sobie jednak sprawę z tego, że ewentualne zwycięstwo pozwoli im zrównać się punktami z United i rozpocząć marsz w górę tabeli. 

Już po upływie czterech minut od pierwszego gwizdka zakotłowało się w polu karnym gospodarzy. Alonso dobrze dośrodkował na głowę Moraty, ale ku uldze sympatyków United piłka zatrzymała się na poprzeczce. Goście nie rezygnowali z dalszych ataków grając w pierwszej fazie meczu bardzo odważnie. "Czerwone Diabły" starały się grać piłką, ale wyraźnie brakowało im pomysłu na grę. W 32. minucie przewagę Chelsea udokumentował golem Willian. Brazylijczyk rozpoczął szybką kontrę gości podaniem do Hazarda, ten zrewanżował mu się kapitalną prostopadłą piłką, która sprawiła, że Wilian znalazł się na czystej pozycji i po chwili pokonał Davida De Geę. Radość stołecznych nie trwała jednak długo. W 39. minucie piłkarze Manchesteru stworzyli w zasadzie pierwszą groźną sytuację, która od razu zaowocowała wyrównaniem. Piękną akcję zespołową gospodarzy sfinalizował strzałem z bliskiej odległości Lukaku. Na przerwę oba zespoły schodziły przy wyniku remisowym. 

W drugiej części gry tempo meczu wyraźnie spadło, gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, a obie drużyny tworzyły sobie niewiele okazji bramkowych, sprawiając wrażenie jakby zodowolonych z remisu. Usatysfakcjonowany podziałem punktów na pewno nie był jednak Romelu Lukaku. W 67. minucie mogliśmy być świadkami gola kolejki, ale jego uderzenie "nożycami" z najwyższym trudem sparował Cortuois. Goalkeper gości musiał za to skapitulować osiem minut później. Na kwadrans przed końcem spotkania miękką wrzutkę w pole karne Chelsea posłał Lukaku, a wbiegający w pole karne Lingard ładną główką pokonał Belga. Goście ruszyli do odrabiania strat, co przyniosło efekt w 86. minucie. Piłkę w siatce umieścił Alvaro Morata, ale arbiter odgwizdał spalonego. Jak można się było jednak przekonać dzięki powtórkom były gracz Realu zdobył prawidłową bramkę wyrównującą. Mecz zakończył się więc w cieniu błędu sędziego, a z ważnych trzech punktów cieszyły się "Czerwone Diabły".

Po 28. seriach spotkań piłkarze United umocnili się na pozycji wicelidera ligowej tabeli. Podopieczni Mourinho mają na koncie 59 punktów i tracą trzynaście do mających jeden mecz mniej City. "The Blues" natomiast zajmują piątą pozycję z dorobkiem 53. "oczek".

Chelsea cały czas szuka bramkarza. Kolejny kandydat do gry na Stamford Bridge

Typowy dzień Adriana Mierzejewskiego. Polak znowu bohaterem w Australii

Futbol.pl; źr. fot.:  Premier League (Twitter)

TAGI

Inne artykuły