Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Okazje dla Piasta i Wisły były, ale ostatecznie piłka nie chciała wpaść do bramki!

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 25-02-2018 16:45
Okazje dla Piasta i Wisły były, ale ostatecznie piłka nie chciała wpaść do bramki!

Piast Gliwice bezbramkowo zremisował z Wisłą Kraków przed własną publicznością w 24 kolejce Lotto Ekstraklasy. Ich przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko punkt.

24 kolejka Lotto Ekstraklasy sezonu 2017/2018
PIAST GLIWICE - WISŁA KRAKÓW 0:0
Piast:
1. Jakub Szmatuła - 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 4. Jakub Czerwiński, 5. Marcin Pietrowski - 12. Saša Živec (72, 17. Joel Valencia), 33. Tomasz Jodłowiec, 6. Tom Hateley, 10. Karol Angielski (62, 27. Michal Papadopulos), 21. Gerard Badía (88, 14. Konstantin Vassiljev) - 44. Mateusz Szczepaniak.
Wisła: 22. Michał Buchalik - 5. Jakub Bartkowski, 27. Marcin Wasilewski, 15. Zoran Arsenić, 4. Maciej Sadlok - 9. Rafał Boguski (71, 26. Kamil Wojtkowski), 16. Nikola Mitrović, 19. Tomasz Cywka (72, 8. Tibor Halilović), 7. Pol Llonch, 11. Jesús Imaz (87, 71. Denys Bałaniuk) - 10. Carlitos.
Żółta kartka: Wojtkowski.
Czerwona kartka: Zoran Arsenić (90. minuta, Wisła, za faul taktyczny).
Sędziował: Zbigniew Dobrynin

Pierwszą groźną sytuację stworzył sobie Piast, chociaż można tu mówić o sporym gapiostwie bloku defensywnego rywali. Angielski zagrał w pole karne do Jodłowca, były piłkarz Legii uderzył, ale zablokował jego strzał przed bramką Bartkowski. Tuż przed upływem drugiego kwadransa gospodarze ponownie byli bliscy objęcia prowadzenia. Angielski dograł do dobrze ustawionego Badii. Hiszpan powalczył w polu karnym z Cywką, upadł, ale zdążył wycofać do Angielskiego, którego strzał zablokował Bartkowski.

Wisła choć zbliżała się pod bramkę gospodarzy to dobrą sytację miała dopiero po zmianie stron. Najpierw zobaczyliśmy kapitalne prostopadłe podanie od Boguskiego do Imaza, ten minął Szmatułę, oddał strzał, ale kąt był ostry i zablokował piłkę Czerwiński. Następnie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, próbował opanować piłkę Czerwiński, ale leciała ona do Buchalika, ten zamiast łapać ją, podbił ją ręką wprost pod nogi Szczepaniaka, który w doskonałej sytuacji fatalnie przestrzelił. W odpowiedzi Sadlok zagrał do Lloncha, ten trącił futbolówkę w kierunku Carlitosa, Hiszpan przymierzył po ziemi, ale na posterunku był Szmatuła. W samej końcówce próbował jeszcze Korun. Po jego strzale kapitalną interwencją popisał się Buchalik.

W doliczonym czasie gry czerwoną kartkę otrzymał Arsenić. Chorwat faulował wybiegającego na czystą pozycję Papadopulosa. Nie miał to jednak wpływu na ostateczny wynik.

"Czerwone Diabły" lepsze w szlagierze! Gol rezerwowego i... sędzia dał wygraną z Chelsea!

Kolejne zwycięstwo Sampdorii z Polakami w składzie!

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły