Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Fatalna seria Lecha Poznań na wyjazdach trwa! Dziś nie do zdobycia okazała się Kolporter Arena

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 25-02-2018 20:03
Fatalna seria Lecha Poznań na wyjazdach trwa! Dziś nie do zdobycia okazała się Kolporter Arena

Korona Kielce pokonała przed własną publicznością Lecha Poznań 1:0 w 24 kolejce Lotto Ekstraklasy. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Cvijanović. Lech mógł wyrónać w doliczonym czasie gry, ale Gytkjaer zmarnował rzut karny.

24 kolejka Lotto Ekstraklasy sezonu 2017/2018
KORONA KIELCE - LECH POZNAŃ 1:0
Bramka:
Cvijanović 69
Korona: 33. Zlatan Alomerović - 26. Bartosz Rymaniak, 32. Radek Dejmek, 23. Elhadji Pape Diaw, 19. Ken Kallaste - 21. Łukasz Kosakiewicz (65, 11. Michael Gardawski), 14. Jakub Żubrowski, 6. Goran Cvijanovič (81, 7. Marcin Cebula), 13. Oliver Petrak - 9. Nika Kaczarawa, 27. Jacek Kiełb (72, 31. Zlatko Janjić).
Lech: 1. Jasmin Burić - 2. Robert Gumny, 26. Rafał Janicki, 13. Nikola Vujadinović, 22. Wołodymyr Kostewycz - 29. Kamil Jóźwiak (46, 18. Mihai Răduț), 7. Maciej Gajos, 66. Emir Dilaver, 86. Radosław Majewski (75, 32. Christian Gytkjær), 16. Mario Šitum - 11. Ołeksij Chobłenko (70, 14. Elvir Koljić).
Żółte kartki: Petrak, Kiełb - Kostewycz.
Sędziował: Mariusz Złotek

Lech Poznań miał dziś szansę na doskoczenie do czołowej dwójki w tabeli. Legia i Jagiellonia przy ewentualnej wygranej miałaby tylko dwa punkty przewagi nad "Kolejorzem". Goście musieli zmierzyć się z będącą w środku tabeli Koroną. Na ich niekorzyść przemawiał fakt, że bardzo słabo radzą sobie na wyjazdach. Do tej pory na 12 spotkań tylko dwa zakończyły się kompletem punktów.

Korona wzięła się szybko do roboty i po chwili mogła prowadzić. Nika Kaczawa zmylił obrońców gości i kapitalnie odegrał do Jacka Kiełba. Ten jednak nie zdołał pokonać Jasmina Buricia, który popisał się dobrą interwencją. W dalszej części meczu, jeśli już ktoś dochodził do strzeleckich okazji to byli to gospodarze. Z dystansu próbował Kiełb, a po chwili Petrak nie wykorzystał świetnego dośrodkowania z lewej strony, a uderzona przez niego futbolówka minęła prawy słupek.

Po mianie stron Lech trochę podkręcił bardzo słabe tempo gry, ale nie przekładało się to na akcje podbramkowe. Za to gospodarze wyszli z szybką akcję w 69 minucie. Cvijanović oddał strzał, futbolówka odbiła się jeszcze od Gumnego i wpadła do siatki. Lech rozpaczliwie szukał szans na wyrównanie. W doliczonym czasie gry otrzymał nawet rzut karny. Do jego wykonania podszedł Gytkjaer ale lepszy w tym pojedynku okazał się stojący w bramce Alomerović.

Manchester City triumfuje w Pucharze Ligi! (VIDEO)

"Czerwone Diabły" lepsze w szlagierze! Gol rezerwowego i... sędzia dał wygraną z Chelsea!

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły