Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Dogonić Polonię i Ursus. W Drukarzu Warszawa marzą, by być jeszcze wyżej

Dodał: mpt
Data dodania: 13-03-2018 9:39
Dogonić Polonię i Ursus. W Drukarzu Warszawa marzą, by być jeszcze wyżej

Drukarz Warszawa dzielnie radzi sobie w IV lidze mazowieckiej jako beniaminek. Duet trenerski Łukasz Staszczak - Łukasz Jóźwiak wykonuje dobrą pracę. Ten pierwszy w rozmowie z Futbol.pl przyznał, że to trochę zabawa w profesjonalizm na tym poziomie, ale jednocześnie podkreśla, że marzy o tym, by Drukarz znalazł się na poziomie innych warszawskich klubów - Polonii i Ursusa, które grają w III lidze.

- Już w najbliższą sobotę wracacie na boiska 4 ligi i zaczynacie od wyjazdu do Mławy, z którą wygraliście na otwarcie sezonu. Jak się zapatrujecie na to spotkanie?Łukasz Staszczak: - Będzie to na pewno inne spotkanie. Mławianka mocno się wzmocniła, ich sytuacja w tabeli i organizacyjna pozwala im realnie myśleć o walce o III ligę. My oczywiście wcale nie jesteśmy w dużo gorszej sytuacji punktowej, ale organizacyjnie chyba sporo nam brakuje. Mimo to chcemy być czarnym koniem rozgrywek. Po awansie do IV ligi nikt nie postawiłby złotówki, że Drukarz skończy na 6. lokacie.

- Jaki cel sobie stawiacie na drugą rundę? Utrzymanie czy coś więcej biorąc pod uwagę, że przez moment byliście liderem 4 ligi?
- Cała szatnia stawia sobie jeden cel, jak najdłużej walczyć o najwyższe cele, myślę że pierwsze spotkanie może nas postawić w bardzo dobrej sytuacji, ale może też mocno sprowadzić nas na ziemię. Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie….

- Macie jeden z najmłodszych zespołów w Waszej grupie? Łatwiej się pracuje z młodymi ambitnymi zawodnikami?
- Myślę, że zespół jest wyważony wiekowo, mamy zawodników bardzo młodych, ale nie brakuje też DINOZAURÓW. Chciałoby się mieć zawodników w wieku 22-24 lat, ogranych już na poziomie 4. ligi i wyżej, ale którzy jeszcze z piłką wiążą przyszłość, z takimi zawodnikami pracuje się najlepiej. W tym okienku transferowym szukaliśmy właśnie takich piłkarzy. Na pewno z takimi zawodnikami można zrobić więcej, ale czy łatwiej? Nie zawsze..

- Mówi się dużo dobrego na Mazowszu o Waszym duecie trenerskim, mianowicie, że potraficie mimo 4. ligi i warunków, jakimi dysponują rywale, przygotować zespół tak, że Wasi zawodnicy wiedzą, co robić na boisku. Jak doszło do tej współpracy?
- Miło to słyszeć. Staramy się dać zespołowi dużo więcej niż oferują warunki 4-ligowe. Bawimy się profesjonalnych trenerów na amatorskim poziomie. Z Łukaszem Jóźwiakiem poznaliśmy się, jak go chciałem ściągnąć do Drukarza z Kosy Konstancin, do transferu jednak nie doszło, bo Łukasz miał za dużo obowiązków. Po dwóch latach zgłosił się do mnie i powiedział, że z graniem już skończył, ale chce spróbować swoich sił w trenerce i czy nie potrzebuję asystenta? Powiedziałem mu, że bardzo chętnie, ale żeby kokosów się nie spodziewał. Odparł, że chce ze mną pracować.. i tak został do dzisiaj!

- Ma Pan za sobą, już parę przygód z seniorami Drukarza Warszawa. Czy widzi Pan jakieś różnice pomiędzy obecnym zespołem a poprzednimi, które Pan prowadził?
- Oczywiście, że tak. Co rundę można powiedzieć, że ma się do czynienia z nowym zespołem. Zawodnicy odchodzą, przychodzą, rezygnują z gry, roszady w składzie na tym poziomie są bardzo duże. Oczywiście trzon zespołu zostaje, ale atmosferę w zespole może zepsuć jedno zgnite jabłko. Uważam, że aktualny zespół jest dużo bardziej ambitny od tego, który miałem za pierwszym razem w IV lidze czy drugim. Oczywiście po pierwszym awansie do IV ligi jesienią też zrobiliśmy super wynik, ale w czerwcu byliśmy znowu w lidze okręgowej…

- Mieliśmy okazję być na jednym z Waszym spotkań w poprzedniej rundzie i nie będziemy ukrywać, że w pamięci został nam jeden obraz Waszej drużyny. Charakter i wspieranie siebie. Rzadko to się zdarza nawet czasami na najwyższym poziomie. Co za tym stoi?
- Jest kilku zawodników, którzy potrafią to nakręcić, którzy wierzą w to, co z Łukaszem mówimy w szatni i to daje ten impuls do walki. Wspólnie się nakręcamy, że sukces rodzi się w bólu i dajemy z siebie 100%!

- Czy KS Drukarz kiedyś będzie na podobnym poziomie co inne warszawskie zespoły?
- Myślę, że na poziomie trzecioligowych aktualnie Ursusa i Polonii Warszawa bardzo szybko!

Wisła rozwiązała umowę z juniorem. Wszystko przez jego antywiślacką aktywność na Facebooku

Legia prowadzi rozmowy z Polakami. Dyrektor Ivan Kepcija zdradził, że chodzi o 4 piłkarzy!

Futbol.pl

TAGI

ANKIETA

Czy Drukarz Warszawa może w najbliższych latach stać się drugą siłą w warszawskim futbolu?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Inne artykuły