Cracovia ogrywa Piasta, który nadal jest tuż nad strefą spadkową!

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 14-04-2018 17:21
Cracovia ogrywa Piasta, który nadal jest tuż nad strefą spadkową!

Cracovia pokonała na własnym boisku Piasta Gliwice w 31 kolejce Lotto Ekstraklasy 2:1. Ozdobą meczu była bramka Krzysztofa Piątka w drugiej części spotkania.

31 kolejka Lotto Ekstraklasy sezonu 2017/2018
CRACOVIA - PIAST GLIWICE 2:1
Bramki:
Dimun 44, Piątek 66 - Zivec 60
Cracovia: 40. Michal Peškovič - 87. Diego Ferraresso, 39. Michał Helik, 34. Ołeksij Dytiatjew, 3. Michal Sipľak - 11. Mateusz Wdowiak (63, 10. Sergei Zenjov), 8. Milan Dimun, 5. Miroslav Čovilo, 19. Javi Hernández, 7. Antonini Čulina (67, 92. Deniss Rakels) - 99. Krzysztof Piątek (90, 44. Nicolai Brock-Madsen).
Piast: 1. Jakub Szmatuła - 20. Martin Konczkowski, 88. Uroš Korun, 4. Jakub Czerwiński, 2. Mikkel Kirkeskov - 3. Denis Gojko (56, 10. Karol Angielski), 6. Tom Hateley (81, 82. Martin Bukata), 33. Tomasz Jodłowiec, 12. Saša Živec, 21. Gerard Badía (76, 17. Joel Valencia) - 27. Michal Papadopulos.
Żółte kartki: Dytiatjew - Papadopulos, Kirkeskov.
Sędziował: Paweł Gil

Zespoły przystępowały do rozgrywek grupy spadkowej z zupełnie innych pozycji. Cracovia o mały włos nie znalazła się w czołowej ósemce, dzięki dobrej grze mają bardzo dużą przewagę nad zespołami walczącymi o ligowy byt. Z kolei Piast musi zdobywać punkty, ponieważ znajduje się tuż nad kreską.

Pierwszą groźną okazję zobaczyliśmy w 8 minucie. Covilo zgrał głową do Piątka, napastnik Cracovii także głową uderzył na bramkę Szmatuły, ale piłkę złapał bramkarz Piasta. Następnie kapitalną okazję miał Papadopulos. Czech uderzył z około 7 metrów po rzucie wolnym, ale nie trafił w bramkę. Cracovia dopięła swego tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu w pole karne i zgraniu Helika gola strzałem z trzech metrów strzelił Milan Dimun.

Piast ruszył do odrabiania strat i kilka minut po przerwie wyrównał stan spotkania. Zza pola karnego strzelił Sasa Zivec, a piłka wpadła po poprzeczkę bramki Peskovicia. Riposta Cracovii była błyskawiczna. W 66 minucie Krzysztof Piątek popisał się pięknym uderzeniem. Młody napastnik Cracovii dostał podanie od Zenjova i uderzył na bramkę Szmatuły, a piłka powędrowała niemal w samo okienko. W końcówce spotkania Rakels miał idealną sytuację do strzelenia gola. Podawał mu Zenjov, ale Łotysz nie trafił w bramkę z 10 metrów. W odpowiedzi wyrównać stan spotkania próbował Angielski, ale jego strzał z pięciu metrów wybronił Pesković.

Legia rozgląda się za nowym bramkarzem. Bośniak i Polak z ligowego rywala pod obserwacją!

Cracovia bez trenera w najbliższych meczach. Michał Probierz został zawieszony

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły