Koguty w końcu zatrzymane! Pewne zwycięstwo City w hicie!

Dodał: Łukasz Sawicki
Data dodania: 14-04-2018 23:00
Koguty w końcu zatrzymane! Pewne zwycięstwo City w hicie!

Koniec wspaniałej serii Tottenhamu! W szlagierowym meczu 34. kolejki Premier League londyńczycy ulegli  Manchesterowi City 1:3. To pierwsza ligowa porażka Spurs w 2018 roku! Obywatele są już natomiast o krok od wywalczenia mistrzowskiego tytułu! 

Mecz 34. kolejki Premier League sezonu 2017/2018
TOTTENHAM HOTSPUR - MANCHESTER CITY 1:3
Bramki: 
Eriksen 42 - Jesus 22, Gundogan 25, Sterling 72

Ostatnie dni były bez wątpienia wyjątkowo trudne dla sympatyków futbolu z błękitnej części Manchesteru. Chrapkę Obywateli na odegranie kluczowej roli w Champions League brutalnie spacyfikował rywal z krajowego podwórka, a więc Liverpool, a do tego podopieczni Guardioli nie wykorzystali wielkiej okazji na świetowanie mistrzowskiego tytułu na oczach rywala zza miedzy, wypuszczając z rąk, wydawałoby się pewną wygraną z United. Dzisiejszy mecz był więc dla City, okazją na to aby udowodnić, że trzy porażki z rzędu były co prawda wielce kosztowną, ale jednak tylko zadyszką.

Na drugim biegunie, jeśli chodzi o nastroje znajdują się Spurs, którzy mają za sobą świetny okres. Ostatnią ligową porażkę ponieśli bowiem jeszcze w 2017 roku... na Etihad Stadium, ulegając City 1:4. Okazja do rewanżu dla walczącego o ligowe podium Tottenhamu była więc wielka...

Początek spotkania należał zdecydowanie do gości, którzy mogli prowadzić już od 4. minuty, ale wolej Sane zatrzymał się na słupku. Co nie udało się w pierwszych minutach powiodło się w 22. minucie. Na dalekie podanie w kierunku Jesusa zdecydował się Walker, a Brazylijczyk nie zmarnował sytuacji sam na sam z Llorisem, otwierając wynik spotkania. Trzy minuty później sytuacja Kogutów pogorszyła się jeszcze bardziej. Sędziujący pojedynek Jonattan Moss uznał, że szarżujący Sterling został sfaulowany w polu karnym przez Lorrisa, czym wzbudził spore kontrowersje. "Jedenastkę" pewnym strzałem zamienił na bramkę Gungogan, podwyższając prowadzenie swojego zespołu. W kolejnych minutach podopieczni Guardioli konsekwentnie szukali trzeciego gola, ale dość nieoczekiwanie dali się zaskoczyć bramką do szatni! W 42. minucie świetnym prostopadłym podaniem obsłużył Eriksena Kane, a Duńczyk przytomnie wykończył akcję, zapewniając swojemu zespołowi kontakt z przeciwwnikiem.

Zachęceni bramką gospodarze wraz z początkiem drugiej odsłony odważniej ruszyli do ataku, jednak ich starania nie przyniosły zmiany rezultatu. Wraz z upływem kolejnych minut coraz większą kontrolę nad wydarzeniami na boisku zyskiwali goście. W 71. minucie rażącą nonszalancją wykazał się Sterling, kiedy po ograniu Llorisa zamiast strzelić do "pustaka" dał się ubiec obrońcy! Jenak jak się okazało okazja do rehablitacji nadeszła już minutę później. Po kornerze wykonywanym przez De Bruine z pola karnego strzelał Jesus, a do odbitej przez Llorisa piłki dopadł właśnie Sterling i bez problemu pokonał goalkeapera gospodarzy. W końcowych minutach spotkania jeszcze starali się odgryźć Spurs, ale wynik spotkania nie uległ już zmianie.

Wraz z dzisiejszą porażką zakończyła się dla podopiecznych Pochettino wspaniała seria 14. kolejnych ligowych meczów bez porażki. Po 34. kolejkach Tottenham zajmuje trzecią pozycję, ze stratą 3. punktów do Liverpoolu. Piłkarze City mają natomiast już 16 punktów nad drugimi w tabeli United.

Cracovia ogrywa Piasta, który nadal jest tuż nad strefą spadkową!

PSG będzie miało łatwiej w meczu o pieczęć po mistrzostwo? Występ Kamila Glika niepewny

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły