Błaszczykowski wraca do gry, a Bayern pewnie pokonuje Frankfurt! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Błaszczykowski wraca do gry, a Bayern pewnie pokonuje Frankfurt!

Dodał: Marcin Kowalczyk
Data dodania: 28-04-2018 17:37
Błaszczykowski wraca do gry, a Bayern pewnie pokonuje Frankfurt!

Bayern Monachium pokonał przed własną publicznością Frankfurt 4:1 w 32 kolejce Bundesligi. Do gry po długiej kontuzji wrócił Jakub Błaszczykowski. Polak rozegrał 75 minut w barwach Wolfsburga przeciwko Hamburgerowi SV. Niestety jego drużyna uległa rywalowi 1:3 i skomplikowała sobie jeszcze bardziej walkę o utrzymanie w lidze.

32 kolejka Bundesligi sezonu 2017/2018
BAYERN - FRANKFURT 4:1
FREIBURG - FC KOELN 3:2
HERTHA - AUGSBURG 2:2
SCHALKE - BORUSSIA M. 1:1
WOLFSBURG - HAMBURGER SV 1:3

Pierwsza groźna okazja w starciu Bayern - Frankfurt miała miejsce w 11 minucie. Jović zbiegł z prawej strony boiska do środka, uderzył lewą nogą, ale w sam środek i piłkę złapał Ulreich. Następnie zobaczyliśmy bardzo dobry strzał z boku pola karnego w wykonaniu Wagnera, kąt był jednak ostry, dlatego poradził sobie z interwencją Hradecky. Na trafienie trzeba było czekać do 43 minuty. Wtedy Wagner dostał podanie za plecy obrońców od Kimmicha, opanował piłkę i wyłożył idealnie do Dorscha, który strzałem do praktycznie pustej bramki wyprowadził Bayern na prowadzenie.

W drugiej połowie ponownie do siatki trafił Bayern. Falette stracił piłkę na rzecz Rudy'ego, ten poczekał, aż do akcji podłączy się Wagner, podał swojemu koledze, ten przełożył piłkę do prawej nogi, uderzył po ziemi i pokonał bramkarza. Goście szybko odpowiedzieli. Dośrodkowanie z prawej strony boiska w okolice piątego metra, Hummels nie sięgnął piłki, ta trafiła w kolano Hallera i wpadła do siatki. Mimo zaledwie kilku minut do końca gospodarze zdołali jeszcze dwa razy skierować piłkę do bramki. Najpierw Rafinha wybiegł z własnej połowy, uniknął spalonego, popędził z futbolówkę w kierunku bramki rywala i celnie uderzył po ziemi. Następnie oglądaliśmy prostopadłe podanie do Suelego, ten stanął oko w oko z Hradeckim, ten uderzył spokojnie, obok bramkarza i ustalił wynik spotkania na 4:1.

Szymański z Niezgodą zapewniają Legii fotel lidera Lotto Ekstraklasy!

Świerczok poważnym kandydatem do kadry na mundialu! Kolejne trafienie w lidze bułgarskiej!

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły