Klafurić wysyła Legią na finał z gorącym sercem i chłodną głową. Ojrzyński wraca do przeszłości | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Klafurić wysyła Legią na finał z gorącym sercem i chłodną głową. Ojrzyński wraca do przeszłości

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 02-05-2018 8:21
Klafurić wysyła Legią na finał z gorącym sercem i chłodną głową. Ojrzyński wraca do przeszłości

Legia Warszawa zagra w środę z Arką Gdynia o Puchar Polski. Przed meczem na PGE Narodowym obaj trenerzy nie ukrywają, że cieszą się z piłkarskiego święta. I obaj chcą po meczu świętować!

- Czeka nas wielkie piłkarskie święto. Zagramy finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym, przepięknym obiekcie. To wielkie święto dla kibiców, trenerów i piłkarzy, dla wszystkich, którzy kochają piłkę, więc się cieszmy - stwierdził trener Legii Dean Klafurić. 

Szkoleniowiec Legii przyznał, że do jego dyspozycji jest już Artur Jędrzejczyk. Nie zagrają za to Krzysztof Mączyński, Brian Iloski i Michał Kopczyński. 

Klafurić nie ukrywa, że przygotował się na mecz z Arką. - Doskonale znamy zespół Arki. Przeanalizowaliśmy dokładnie ich grę. To jest zespół typowo pucharowy, więc może wygrać z każdym. Są w stanie skoncentrować się na tym jednym konkretnym meczu. Wiemy, jak trener Ojrzyński ustawia swój zespół i jak go mobilizuje. Aleksandar Vuković przekazał mi wiele informacji na ten temat. Podchodzimy do tego meczu z gorącym sercem i chłodną głową. Jesteśmy profesjonalistami, przygotowujemy się do tego meczu, jak do każdego innego. Atmosfera w drużynie jest dobra. To oczywiście pomaga zespołowi zmobilizować się przed meczem - powiedział Klafurić, cytowany przez serwis Legionisci.com.

- Mówimy o passie czterech porażek z rzędu, ale rok temu mieliśmy passę sześciu spotkań bez zwycięstwa. To jest finał Pucharu Polski i ostatnia porażka nie będzie miała wpływu na finałowe spotkanie - utrzymuje z kolei trener Arki Leszek Ojrzyński. Jego zespół ostatnio nie zachwyca, ale na Narodowym ma nie mieć to znaczenia. 

- Od początku swojej przygody w Pucharze Polski powtarzaliśmy, że są to rozgrywki skrojone dla nas. Rok temu graliśmy w finale z Lechem, później braliśmy udział w atrakcyjnych meczach w eliminacjach Ligi Europy UEFA. Odbędzie decydujący mecz i wszystko może się zdarzyć - dodał Ojrzyński, który nie ukrywa, że ma kilka kontuzji w zespole, a w poniedziałek z treningu musiał zejść jeszcze jeden piłkarz.

Finał Pucharu Polski o 16:00!

Wielki wyczyn Aleksandara Prijovicia. Pobił klubowy rekord PAOK Saloniki

Legia osłabiona na najbliższe mecze. Reprezentant Polski poważniej kontuzjowany

Futbol.pl

TAGI

ANKIETA

Arka Gdynia obroni Puchar Polski?

TAK
NIE

Inne artykuły