Roma nie złożyła broni po 2:5 na Anfield. Włosi walczyli do końca i zabrakło jednego gola. Liverpool FC w finale Ligi Mistrzów | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Roma nie złożyła broni po 2:5 na Anfield. Włosi walczyli do końca i zabrakło jednego gola. Liverpool FC w finale Ligi Mistrzów

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 02-05-2018 22:32
Roma nie złożyła broni po 2:5 na Anfield. Włosi walczyli do końca i zabrakło jednego gola. Liverpool FC w finale Ligi Mistrzów

Liverpool FC po wygranej 5:2 w pierwszym meczu półfinałowym z AS Roma obronił przewagę w rewanżu. W Wiecznym Mieście The Reds stracili dwa gole, ale dwa strzelili, więc w sumie awansowali do finału Champions League, gdzie od wtorku czeka Real Madryt.

Roma, żeby awansować, musiała wygrać np. 3:0. W tej edycji Ligi Mistrzów na Stado Olimpico w takim stosunku przegrały już Chelsea (faza grupowa) i FC Barcelona (ćwierćfinał). Wszystko było więc teoretycznie możliwe w rewanżu z Liverpool FC. 

- Nie straciliśmy jeszcze gola u siebie w tym sezonie Champions League, a pokonywaliśmy naprawdę mocnych rywali. Nadal mamy 50 procent szans na awans - mówił przed meczem z LFC bramkarz Romy Alisson.

Jego czyste konto w meczach u siebie zostało wymazane już w 9. minucie. Nainggolan koszmarnie podał, Firmino przejął piłkę na połowie Romy i zagrał w pole karne do Mane, a Senegalczyk otworzył wynik spotkania. Roma co prawda 6 minut później wyrównała, gdy Lovren tak wybijał piłkę sprzed bramiki, że trafił w Milnera, a po odbiciu się od pleców Anglika piłka trafiła do siatki. Roma mogła odzyskać nadzieję, ale w 25. minucie piłka szczęśliwie trafiła na głowę Wijnalduma, któy trafił na 2:1 dla LFC. Gol Edina Dżeko z 52. minuty dał Romie remis, ale już chyba nawet specjalnie nie tchnął wielkich pokładów wiary w to, że uda się w 38 minut strzelić trzy gole i... doprowadzić do dogrywki. Moze gdyby do wyrównania doszło w 35. minucie, gdy El Shaarawy trafił w słupek. 

Po wyrównaniu Roma też miała okazje. W 60. minucie czubkiem buta piłkę trącił Under, ale gola nie strzelił, bo Karius interweniował na linii. Po chwili uderzał El-Shaarawy, ale też bez powodzenia. W 80. minucie nie cieszył się też po raz drugi Dżeko. Dopiero w 85. minucie Nainggolan zrehabilitował się za stratę z 9. minuty i ładnym strzałem dał Romie prowadzenie 3:2. W 92. minucie sędzia podyktował jeszcze rzut karny dla Romy. Jedenastkę wykorzystał Nainggolan i zrobiło się 4:2. ale po chwili sędzia zakończył mecz. 7:6 wygrał Liverpool w dwumeczu i dlatego, to The Reds zagrają 26 maja w finale z Realem Madryt!

AS: To ma być nowy bramkarz Realu Madryt!

Piłkarz Bayernu nie przebierał w słowach, oglądając mecz z Realem!

Futbol.pl

ANKIETA

Który zespół wygra Ligę Mistrzów w tej edycji?

Liverpool FC
Real Madryt
Nie mam zdania

Inne artykuły