Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Podwójna radość Vukovicia. ,,Muszę sprawdzić, czy nie przyszła na świat, gdy zdobyliśmy bramkę"

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 03-05-2018 7:46
Podwójna radość Vukovicia. ,,Muszę sprawdzić, czy nie przyszła na świat, gdy zdobyliśmy bramkę

Aleksandar Vuković 2 maja 2018 roku zapamięta na całe życie. Nie dość, że Legia Warszawa, w której jest sztabie szkoleniowym zdobyła Puchar Polski, to jeszcze w czasie meczu finałowego z Arką Gdynia na świat przyszła córka Serba.

Vuković przed meczem musiał być skupiony na Legii, ale oczekiwał też wieści ze szpitala. I doczekał się w przerwie. W tym momencie Legia prowadziła 2:0, więc ,,Aco" miał dużo powodów do radości. 

Ostatecznie Legia wygrała 2:1 i zdobyła swój 19. w historii Puchar Polski, więc Vuković miał co najmniej dwa powody do świętowania!

– W przerwie meczu dowiedziałem się, że zostałem ojcem. Muszę sprawdzić, czy przypadkiem nie stało się to w momencie, gdy zdobyliśmy którąś z bramek. To dla mnie naprawdę wielki dzień, targają mną ogromne emocje. Triumf w Pucharze Polski dedykuję żonie i córce – powiedział w rozmowie z Laczynaspilka.pl Vuković.

- Aż do przerwy, gdy dotarła do mnie ta wiadomość, byłem całkowicie pochłonięty boiskowymi wydarzeniami. Wiedziałem, że taka informacja od żony wkrótce do mnie nadejdzie, ale skupienie na meczu było dla mnie bardzo istotne. Ten klub za dużo dla mnie znaczy, żebym nie odbierał tego pucharu jako coś wyjątkowego, zwłaszcza po problemach, z jakimi ostatnio w Legii się borykaliśmy - dodał Vuković.

Ojrzyński po finale: Zdecydowały gole z pierwszej połowy

Boniek wściekły po finale Pucharu Polski: Złożymy zawiadomienie do prokuratury

Futbol.pl, źr. foto: Puchar Polski (Twitter)

TAGI

Inne artykuły