Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Klafurić: Mogłoby być mniej pirotechniki, ale chodzi mi o tę...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 03-05-2018 9:15
Klafurić: Mogłoby być mniej pirotechniki, ale chodzi mi o tę...

Legia Warszawa wygrała kolejny mecz pod wodzą Deana Klafuricia i... sięgnęła po Puchar Polski. Szkoleniowiec Wojskowych nie ukrywał po finale z Arką Gdynia (2:1), że jest zadowolony z piłkarzy, odniósł się też do brutalnego faulu Grzegorza Piesio oraz do pirotechniki.

- Nasi piłkarze zasłużyli na zwycięstwo i należą im się za to wielkie brawa. Tak samo należy pogratulować naszym kibicom, którzy stworzyli kapitalną atmosferę i mogliśmy się poczuć tak, jak grając na naszym stadionie. Mam nadzieję, że podobnie będzie do końca sezonu przy Łazienkowskiej. Puchar Polski to dla nas pierwszy krok, który daje jednak powody do radości. Drugi jest m.in. taki, że legendzie Legii, Aleksandarowi Vukoviciowi, urodziła się dziś córka. Gratuluję także organizacji całego przedsięwzięcia oraz graczom Arki, naszym rywalom. To było wielkie święto piłki nożnej. Tak samo wielkie, jak święto flagi narodowe - powiedział po meczu Klafurić, cytowany przez serwis Legia.net.

Trener Legii podkreślał, że Arka nie stworzyła sobie groźnych okazji, a stracony przez Legię gol w samej końcówce nie spowodował nerwowości w szeregach Wojskowych. Klafurić dodał, że jest zadowolony z faktu, że to jego zespół zdecydowanie dominował na boisku. Potem odniósł się też do faulu Grzegorza Piesio na Sebastianie Szymańskim. - Chwała Bogu, że Szymańskiemu nic się nie stało po ataku przeciwnika. Nie lubię w polskiej lidze takich fauli, dla których nie powinno mieć miejsca… Piesio zasłużenie obejrzał czerwoną kartkę. Patrzę na futbol, bo chcę widzieć rywalizację, a nie takie zachowania - powiedział Klafurić.

- W wąskim gronie, wśród przyjaciół, na pewno lekko uczcimy sukces w Pucharze Polski. To będzie symboliczna impreza, bo w niedzielę czeka nas kolejny finał w Białymstoku. Cieszę się, że na stadionie doświadczyliśmy tak fantastycznej atmosfery. Spotkanie oglądało wiele rodzin, dzieci. Mogłoby być jednak mniej pirotechniki. Chodzi mi jednak o taką, która jest groźna, jak rakiety, które pojawiły się w II połowie - zakończył Klafurić.

To mogło skończyć się tragicznie. Bandycki faul Grzegorza Piesio w finale Pucharu Polski (VIDEO)

Podwójna radość Vukovicia. ,,Muszę sprawdzić, czy nie przyszła na świat, gdy zdobyliśmy bramkę"

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły