Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Kto dołączy do Francji i Belgii? Cała Rosja czeka na kolejny wybuch radości

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 07-07-2018 7:56
Kto dołączy do Francji i Belgii? Cała Rosja czeka na kolejny wybuch radości

W piątek do półfinałów MŚ 2018 awansowali Belgowie i Francuzi, którzy zmierzą się w walce o finał. O dwa pozostałe miejsca w strefie medalowej w sobotę powalczą Szwedzi z Anglikami i Rosjanie, gospodarze turnieju, z Chorwatami. Sborna, w którą wierzą kibice, wyeliminowała ostatnio Hiszpanów, Anglicy przełamali klątwę, Szwedów w finale widzi Zlatan Ibrahimovic, a Chorwaci po trzech dobrych meczach zagrali słabszy, a i tak awansowali!

Cosmos Arena (Samara)
SZWECJA - ANGLIA (16:00)

Szwedów bez Zlatana Ibrahimovicia nikt nie typował do roli czarnego konia turnieju. Mieli raczej rozegrać trzy spotkania w grupie, na koniec obejrzeć plecy Niemców i Meksykanów i zabrać się do domu. Tymczasem Skandynawowie dość spokojnie wyszli z grupy - odpadli Niemcy - a potem pokonali Szwajcarów i zameldowali się w ćwierćfinale. W nim wcale nie stoją na straconej pozycji w starciu z Anglikami. Co prawda Synowie Albionu mają w swoich szeregach autora 6 goli na mundialu w Rosji Harry'ego Kane'a, ale Szwedzi w całym turnieju stracili tylko dwa gole. Oba w pechowo przegranym meczu z Niemcami. Meksykanie, Koreańczycy i Szwajcarzy nie potrafili strzelić gola Robinowi Olsenowi i bardzo rzadko udawało się im przedrzeć przez linię obrony rządzoną przez Andreasa Granqvista.

Cała Szwecja już jest dumna z piłkarzy, ale wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zlatan Ibrahimovic przyznał, że wierzy w awans do finału, a słynny trener Sven-Goran Eriksson utrzymuje, że podopieczni Janne Anderssona pokonają Anglików w ćwierćfinale.

W Szwecji nastroje są znakomite i bojowe, ale w Anglii również. Synowie Albionu przełamali klątwę rzutów karnych na MŚ i po raz pierwszy w historii Anglia w ten sposób przeszła dalej. Po wyeliminowaniu Kolumbii Anglicy chcą przerwać jeszcze jedną złą serię i po raz pierwszy od 1990 roku awansować do półfinału MŚ.

Ich wiara spoczywa na barkach Harry'ego Kane'a, najlepszego strzelca turnieju, ale drużynę muszą pociągnąć też inni ofensywni gracze, bo inaczej nie uda się przechytrzyć Szwedów w obronie (osłabioną brakiem zawieszonego za kartki Mikaela Lustiga).

Bilans meczów Szwecji z Anglią jest remisowi - po 7 zwycięstw i 9 remisów. W meczach o stawkę lepsi są jednak Skandynawowie, którzy wygrali 2 raz, 5 razy był remis i tylko raz przegrali.

Ostatni mecz Anglii ze Szwecją odbył się w 2012 roku. Szwedzi wygrali 4:2 po golach Zlatana Ibrahimovicia, który ostatnią bramkę zdobył w ten pamiętny sposób.

Przypuszczalne składy:
Szwecja:
Robin Olsen - Ludwig Augustinsson, Andreas Granqvist, Victor Lindeloef, Emil Krafth - Emil Forsberg, Albin Ekdal, Sebastian Larsson, Viktor Claesson - Ola Toivonen, Marcus Berg
Anglia: Jordan Pickford - Kyle Walker, John Stones, Harry Maguire - Jordan Henderson, Kieran Trippier, Ashley Young, Dele Alli, Jesse Lingard - Raheem Sterling, Harry Kane

Typ Futbol.pl: 1
Szwedzi pokazali solidny futbol i wydaje się, że mają większe szanse na zatrzymanie Harry'ego Kane'a niż Anglicy na przechytrzenie ich obrony. Dlatego typujemy awans Szwecji.

Stadion Olimpijski Fiszt (Soczi)
ROSJA - CHORWACJA (20:00)

Rosjanie zaczynali mundial jako zespół, który nie cieszył się wielką sympatią kibiców i wiarą w sukces na mistrzostwach w swoim kraju. Wygrana 5:0 z Arabią Saudyjską na inaugurację zaczęła zmieniać to, a potem z każdym meczem - nawet przy porażce z Urugwajem - popracie dla Sbornej rosło. Po wyeliminowaniu Hiszpanii w 1/8 finału wystrzeliło i teraz w Moskwie i innych rosyjskich miastach coraz głośniej mówi się, że ,,zbieranina przypadkowych ludzi Czerczesowa", jak określano zespół przed turniejem, może sięgnąć po medal!

Rosjanie na pewno nie zachwycili w meczu z Hiszpanią, ale swój cel osiągnęli i po rzutach karnych awansowali, powodując szał radości na ulicach. Bohaterem został Igor Akinfiejew, który obronił dwa strzały Hiszpanów z 11 metrów.

Z kolei Chorwaci za bohatera mają Danijela Subasicia, bo ten obronił aż trzy karne w meczu z Danią i też wprowadził zespół do ćwierćfinału. 

Chorwaci wcześniej grali bardzo dobrze i zachwycali w grupie, bijąc Islandię, Nigerię i Argentynę. Ekipa Zlatko Dalicia od starcia z Albicelestes uznawana jest za kandydata do medalu i mimo wszystko wydaje się faworytem starcia z Rosją.

Przypuszczalne składy:
Rosja:
Igor Akinfiejew - Mario Fernandes, Ilja Kutiepow, Siergiej Ignaszewicz, Fiodor Kudriaszow - Jurij Gaziński, Roman Zobnin, Aleksandr Samiedow, Aleksandr Gołowin, Dienis Czeryszew - Artiom Dziuba
Chorwacja: Danijel Subasić - Sime Vrsaljko, Domagoj Vida, Dejan Lovren, Ivan Strinić - Marcelo Brozović, Ivan Rakitić, Luka Modrić, Ivan Perisić, Ante Rebić - Mario Mandzukić.

Typ Futbol.pl: 2
Piękny sen Rosjan musi dobiec końca. Stanisław Czerczesow na pewno przygotuje specjalną broń na Chorwatów, ale Sborna swoje już zrobiła i nie wystarczy jej pary, by zatrzymać Vatreni.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły