Vuković ostro na konferencji prasowej. Dostało się wszystkim po kolei, w tym dziennikarzowi i Kowalczykowi! | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Vuković ostro na konferencji prasowej. Dostało się wszystkim po kolei, w tym dziennikarzowi i Kowalczykowi!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 08-08-2018 20:19
Vuković ostro na konferencji prasowej. Dostało się wszystkim po kolei, w tym dziennikarzowi i Kowalczykowi!

Legia Warszawa zagra w czwartek po raz drugi pod wodzą Aleksandara Vukovicia, który przejął stery zespołu po zwolnieniu Deana Klafuricia. Mistrzowie Polski podejmą w III rundzie eliminacji Ligi Europy F91 Dudelange z Luksemburga. Vuković na konferencji prasowej nie brał jeńców. Dostało się rywalowi, zawodnikom Legii, dziennikarzowi i byłemu zawodnikowi klubu z Łazienkowskiej 3.

To co powiem na temat drużyny z Luksemburgu nie będzie miało żadnego znaczenia. Wiecznie jesteśmy rozczarowani poziomem polskiej ekstraklasy. Jesteśmy beznadziejni, ale nasz rywal jest jeszcze bardziej beznadziejny od nas. Jeżeli w jakiś sposób nie udowodnimy naszej wyższości, to będziemy mieli straszny problem – stwierdził Vuković.

Tymczasowy trener Legii przyznał, że oglądał wtorkowy mecz Spartaka Trnawa, który wyrzucił Legię z el. Ligi Mistrzów, z Crveną Zvezdą Belgrad. Nie brakowało w jego wypowiedzi ironii. - Ta śmieszna i żałosna drużyna remisuje z Crveną Zvezda. Postawili w Belgradzie takie warunki, jakie postawili, i mają szansę grać dalej. Po naszym odpadnięciu zrobiono atmosferę, jakbyśmy przegrali z inwalidami - wypalił Vuković.

Potem dostało się Piotrowi Wołosikowi, chociaż Vuković nie użył jego nazwiska. – Wiemy, że boli, gdy trzeba świętować drugie miejsce. My tego nie robimy i nigdy nie będziemy robili. Dziennikarz i kibic Jagiellonii Białystok nie będzie decydował o atmosferze w Legii - powiedział Vuko.

Dostało się też Wojciechowi Kowalczykowi. Były piłkarz Legii dawno stracił status legendy Wojskowych, bo od dawna nieustannie i często bez powodu krytykuje klub. - Nie będzie decydował o atmosferze w Legii kibic i dziennikarz z Białegostoku, nie będzie robiła też tego legenda klubu, która większość dzięki niemu osiągnęła, a teraz ciągle chce dopiec. Nie każdy jest jednak tak tolerancyjny, jak pan Dariusz Szpakowski. Nie każdy zrozumie, że to przez pewne problemy z alkoholem. Kiedy ma się takie kłopoty, to są od tego odpowiednie ośrodki. Wiem, że niektórzy są podnieceni naszymi problemami, ale potrafiliśmy już wychodzić z takich sytuacji. Wiem, że nie zawsze łatwo okazać wsparcie, ale bardzo mocno go teraz potrzebujemy. Dziękuję za to, co już dostaliśmy od naszych kibiców, liczę, że pomogą nam także jutro. Wierzę też, że razem będziemy się cieszyć, kiedy zostawimy problemy za nami - rzucił Vuković.

Trener Legii przyznał, że na lewej obronie z powodu absencji Adama Hlouska zagra Dominik Nagy, czyli gracz kojarzony do tej pory z ofensywą. Obsada lewej obrony nie jest kwestią dającą komfort, ale mamy gotowe rozwiązania. Jest m.in. Dominik Nagy, który nie grał na  lewej obronie, ale zaraz może się okazać, że doskonale da tam sobie radę - powiedział szkoleniowiec.

Futbol.pl, źr. Legia.net

TAGI

Inne artykuły