Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Gwiazda mundialu na dopingu? Jest oficjalna informacja

Dodał: Dariusz Brzeziński
Data dodania: 14-09-2018 20:20
Gwiazda mundialu na dopingu? Jest oficjalna informacja

W ostatnich dniach światowe media obiegły informacje, według których Denis Czeryszew stosował niedozwolone substancje. Dochodzenie zostało wszczęte po tym, jak ojciec piłkarza w jednym z wywiadów wyjawił, że syn miał aplikowane zastrzyki z hormonem wzrostu.  Na stosowanie takich zabiegów potrzebne jest oficjalne pozwolenie, oraz spełnienie określonych warunków aby móc z nich korzystać. Sytuacja była o tyle sensacyjna, gdyż chodziło o zawodnika, który był jedną z gwiazd tegorocznego mundialu. Jeśli podejrzenia by się potwierdziły, skrzydłowemu groziłyby nawet cztery lata dyskwalifikacji.

Okazuje się, że sprawa zakończy się korzystnie dla zawodnika Valencii. Rosyjska Agencja Dopingowa oraz WADA wydały oświadczenie, w którym piłkarz został oczyszczony z zarzutów. Wynikało to z faktu, że Czeryszew przyjmował zastrzyki z osoczem bogatopłytkowym. Miało to miejsce jeszcze za czasów gry w Villareal. Dodatkowo wygląda na to, że słowa Dmitrija Czeryszewa z wywiadu, który wywołał ten skandal, zostały zinterpretowane nieprawidłowo. Kuracja, którą stosował 27-latek jest  w pełni legalna.

Denis Czeryszew występuje w lidze hiszpańskiej od sezonu 2013/14. Do tej pory grał w Realu Madryt, Villareal, Sevilli a od tego sezonu reprezentuje barwy Valencii. W La Lidze rozegrał 76 spotkań w których strzelił 10 goli. Na mistrzostwach świata w Rosji był jednym z najważniejszych punktów swojej drużyny, która dotarła aż do ćwierćfinału. „Sborna” odpadła po dramatycznym meczu z Chorwacją dopiero po rzutach karnych.

TAGI

Inne artykuły