Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Fatalna seria Cracovii trwa. Udany powrót Sheridana

Dodał: Dariusz Brzeziński
Data dodania: 14-09-2018 22:29
Fatalna seria Cracovii trwa. Udany powrót Sheridana

W drugim meczu ósmej kolejki Lotto Ekstraklasy Jagiellonia podjęła Cracovię w Białymstoku. Przyjazd do byłego klubu z pewnością ma szczególne znaczenie dla Michała Probierza, który trenował drużynę z Podlasia łącznie przez sześć sezonów. W ubiegłym roku 45-latka zastąpił Ireneusz Mamrot i okazało się, że jakość gry białostoczan została utrzymana na dobrym poziomie. Jagiellonia zdobyła wicemistrzostwo Polski, przegrywając jedynie o trzy punkty z Legią Warszawa. Zespół z Krakowa znalazł się w grupie spadkowej, ale ostatecznie zajął w niej pierwsze miejsce, zapewniając sobie pewne utrzymanie.

W tym sezonie zdecydowanie lepszy start zanotowała drużyna Mamrota. W połowie sierpnia mieli bardzo dobry bilans czterech zwycięstw i jednej porażki. Dopiero później nastąpiła lekka zadyszka, doznali porażki 2:3 u siebie z beniaminkiem, Miedzią Legnica. W następnej kolejce Jagiellonia zremisowała 1:1 z Wisłą w Płocku. Przerwa reprezentacyjna była dobrym momentem, aby poukładać parę rzeczy w zespole, które zaczęły szwankować.

O wiele gorsze nastroje panują w Cracovii. Z zespołu odeszli Krzysztof Piątek i Miroslav Covilo, którzy stanowili o sile ekipy Michała Probierza. Piłkarze, którzy przyszli do klubu póki co nie spisują się na miarę oczekiwań. Drużyna z Krakowa zajmuje ostatnie miejsce, nie odnosząc ani jednego zwycięstwa. Nadzieją na wzmocnienie środka pola i uporządkowanie gry jest Janusz Gol, który wrócił do Polski po tym, jak Amkar Perm został zlikwidowany. 32-latek liczył na znalezienie pracodawcy w Rosji, jednak brakowało konkretnych ofert. Ze względu na to, że Probierz po meczu z Piastem został zdyskwalifikowany na dwie kolejki, musiał obejrzeć spotkanie z trybun. Jego miejsce na ławce zajął asystent, Grzegorz Kurdziel.

Gospodarze musieli sobie radzić bez Tarasa Romańczuka, który z powodu kontuzji wypadł z gry na kilka tygodni. W zespole gości zabrakło natomiast Marcina Budzińskiego, ukaranego dwoma meczami kary za czerwoną kartkę. W 10 minucie Jagiellonia po raz pierwszy zagroziła bramce Cracovii, kiedy Runje próbował pokonać Gostomskiego strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. „Pasy” mogły wyjść na prowadzenie, gdyż w dobrej sytuacji znalazł się Javi Hernandez, jednak ten strzelił wysoko ponad poprzeczką. W jednej z akcji urazu doznał Jakub Wójcicki, którego zastąpił Łukasz Burliga. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy ładną akcję na lewej stronie przeprowadził Frankowski, jednak Sheridan nie trafił czysto w piłkę. Po chwili ponownie dobrą okazję dla zespołu z Krakowa zmarnował Hernandez. W 44 minucie wreszcie padła pierwsza bramka w tym spotkaniu. Precyzyjnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się Guilherme, a jego zagranie na gola zamienił Kwiecień. Pomocnik bardzo dobrze zachował się w polu karnym, gdzie wygrał pojedynek z obrońcami Cracovii i pokonał Gostomskiego silnym strzałem głową.

Po przerwie na 2:0 mógł podwyższyć Novikovas, ale trochę pogubił się podczas dryblingu i jego strzał okazał się niegroźny. Po chwili bramkarz gości był już bezradny. Guilherme znów bardzo dokładnie wrzucił piłkę w pole karne, a Sheridan strzelił tuż przy prawym słupku. Irlandczyka próbował powstrzymać Helik, jednak bezskutecznie. Trener Cracovii zareagował błyskawicznie, wprowadzając na boisko Piszczka oraz Strózika. „Pasy” miały kilka sytuacji strzelenie gola kontaktowego, jednak w dalszym ciągu ich skuteczność była fatalna. W 61 minucie mecz mógł zamknąć Frankowski, który po błyskotliwej kontrze, uderzył kilkanaście centymetrów obok bramki.  Słabo funkcjonowała linia pomocy gości, co wykorzystał Sheridan, który najpierw odebrał piłkę w środkowej strefie, a następnie po podaniu Novikovasa zdobył trzeciego gola dla Jagiellonii. Dopiero wtedy obudzili się piłkarze Cracovii. W jednej z akcji źle interweniował Kelemen, który wybił piłkę przed siebie. Skorzystał z tego Cabrera, który skierował piłkę do siatki. Mimo to, obie drużyny znacznie zwolniły tempo gry i wynik nie uległ już zmianie. Jagiellonia wygrała 3:1, dzięki czemu awansowała na drugie miejsce w tabeli. „Pasy” z trzema punktami zamykają tabelę Lotto Ekstraklasy.

8 kolejka Lotto Ekstraklasy

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK – CRACOVIA 3:1

Bramki: Kwiecień 44, Sheridan 54, 70 – Cabrera 74.

Jagiellonia: Kelemen – Guilherme, Mitrović, Runje, Wójcicki (Burliga 34) – Pospisil, Kwiecień – Sheridan, Novikovas (Savkovic 77), Frankowski – Bezjak (Świderski 88).

Cracovia: Gostomski – Siplak (Diego 81), Datković, Helik, Rapa – Gol – Wdowiak, Dimun, Hernandez (Piszczek 56), Serderov (Strózik 57) – Cabrera.

Żółte kartki: Frankowski, Bezjak, Burliga (Jagiellonia), Hernandez, Rapa, Siplak (Cracovia).

Sędzia: Jarosław Przybył.

TAGI

Inne artykuły