Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Dramat na Śląskim. Polacy pozwolili przełamać się Włochom i spadają do dywizji B

Dodał: Adrian Łęczycki
Data dodania: 14-10-2018 22:18
Dramat na Śląskim. Polacy pozwolili przełamać się Włochom i spadają do dywizji B

Reprezentacja Polski ponownie nie znalazła sposobu na reprezentację Włoch. Podopieczni Jerzego Brzęczka zagrali z kadrą Italii bardzo słabe spotkanie, by przegrać niezwykle ważny mecz w ramach Ligi Narodów w ostatnich sekundach meczu.

POLSKA - WŁOCHY 0:1
Bramka: 
Cristiano Biraghi 90 
Polska: 1. Wojciech Szczęsny - 18. Bartosz Bereszyński, 15. Kamil Glik, 5. Jan Bednarek, 14. Arkadiusz Reca (87, 3. Artur Jędrzejczyk) - 13. Damian Szymański (46, 11. Kamil Grosicki), 6. Jacek Góralski, 8. Karol Linetty (46, 16. Jakub Błaszczykowski) - 9. Robert Lewandowski, 20. Piotr Zieliński, 7. Arkadiusz Milik. 
Włochy: 22. Gianluigi Donnarumma - 16. Alessandro Florenzi (84, 2. Cristiano Piccini), 19. Leonardo Bonucci, 3. Giorgio Chiellini, 15. Cristiano Biraghi - 23. Nicolò Barella, 8. Jorginho, 6. Marco Verratti - 14. Federico Chiesa, 20. Federico Bernardeschi (81, 9. Kevin Lasagna), 10. Lorenzo Insigne. 
żółta kartka: Jorginho.

Spotkanie na Stadionie Śląskim oprócz walki o uniknięcie spadku z pierwszej dywizji, było dla Jerzego Brzęczka także kolejnym przeglądem kadr. Stąd też wiele zmian w porównaniu do przegranego w ostatni czwartek meczu z Portugalią.

W pierwszej części meczu w Chorzowie w piłkę grali tylko Włosi, którzy powinni prowadzić po pierwszych 45. minutach meczu przynajmniej 3:0. Na początku meczu w poprzeczkę huknął Jorginho. Po chwili także obramowanie bramki obił Chiesa. Sumę szczęścia w pierwszej części gry reprezentacji Polski podsumował Wojtek Szczęsny, którego parada po uderzeniu Chielliniego uratowała nas przed utratą bramki.

Po przerwie gra reprezentacji Polski wyglądała lepiej, szczególnie jeśli chodzi o organizację gry w defensywie. Wiele drużynie Brzęczka dały zmiany, a szczególnie wpuszczenie na boisko niezwykle głodnego futbolu Kamila Grosickiego.

Włosi nie mieli już tak wielu okazji bramkowych, ale niestety i w zespole biało-czerwonych brakowało okazji bramkowych. Donnarummie zupełnie nie zagrażał ten, który liczył na przełamanie po pięciu meczach reprezentacyjnych bez bramki, czyli Robert Lewandowski.

Jednak to kapitan reprezentacji Polski nakręcił pierwszą i tak naprawdę jedyną poważną akcję naszego zespołu w tym meczu. Napastnik Bayernu popisał się genialnym podaniem do Grosickiego. Skrzydłowy Hull City jednak zza szesnastki uderzył wprost w Donnarummę, a dobijający piłkę z siedmiu metrów Arkadiusz Milik wyekspediował piłkę poza stadion.

Włosi w końcówce próbowali jeszcze szczęścia, ale długo wydawało się, że kadra Brzęczka dowiezie remis do końca. Remis, bo selekcjoner walki o wygraną w ostatnich minutach nie zakładał. Kiedy skurcze zaczynały łapać Arkadiusza Recę, a kibice domagali się wejścia na boisko Krzysztofa Piątka, na murawie pojawił się Artur Jędrzejczyk.

Zmiana w defensywie nie przyniosła dobrego efektu dla reprezentacji Polski. W doliczonym czasie gry po sporym zamieszaniu w naszym polu karnym, straciliśmy gola i przypieczętowaliśmy spadek z pierwszej dywizji Ligi Narodów. Włosi po tym meczu mogą się cieszyć, bo nie dość, że pozostali w grze w walce z Portugalią o wygranie grupy, to doczekali się drugiej wygranej w 2018 roku. Wcześniej, Italia była w stanie pokonać tylko...Arabię Saudyjską.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły