Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Jagiellonia awansowała po dyskusyjnym karnym. Napastnik uważa, że faul był, ale przyznał, że trochę symulował

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-11-2018 9:50
Jagiellonia awansowała po dyskusyjnym karnym. Napastnik uważa, że faul był, ale przyznał, że trochę symulował

Gol z rzutu karnego w doliczonym czasie gry w dogrywce dał Jagiellonii Białystok awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Wicemistrz Polski ograła 1:0 GKS w Katowicach po kontrowersyjnej jedenastce.

W ostatniej akcji dogrywki piłkę w polu karnym dostał Karol Świderski. Próbował znaleźć sobie miejsce do strzału, gdy wślizgiem piłkę wybił mu jeden z obrońców. Sędzia Krzysztof Jakubik przerwał grę i ukarał napastnika Jaga za symulowanie, ale po chwili dostał sygnał, że warto żeby obejrzał powtórkę. Po analizie VAR arbiter zmienił swoją decyzję i podyktował rzut karny dla Jagiellonii. Szansy nie zmarnował Guilherme i goście awansowali bez konieczności rywalizowania z GKS w serii rzutów karnych.

Po meczu Karol Świderski, który wypracował ,,jedenastkę", powiedział, że faul był, ale że też ,,dołożył trochę od siebie", przyznając się do symulowania. - Wydaje, że faul był. Poczułem ból w okolicach piszczela, więc kontakt na pewno był. Może dołożyłem trochę od siebie, ale jeśli ten kontakt był, to karny się należał - ocenił Świderski po meczu w rozmowie z reporterem "Polsatu Sport". 

Sędzia i VAR - Legia 2:0, ale mistrzowie Polski wyrwali awans do 1/8 finału Pucharu Polski

Chorwackie powietrze służy Damianowi Kądziorowi. Kolejne gole kadrowicza Jerzego Brzęczka

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły