Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Z niższych lig, Bałtyk Gdynia weryfikuje plany, awans coraz mniej realny

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 06-12-2018 6:54
Z niższych lig, Bałtyk Gdynia weryfikuje plany, awans coraz mniej realny

Opisywany przez nasz portal niedawno Bałtyk Gdynia, ma ogromne problemy. Marzenia o awansie trzeba odłożyć na kolejny sezon.

Jak poinformował nas Rafał Prokop, kierownik drużyny rocznik 2008, w Bałtyku Gdynia dzieje się źle. Prezes klubu nie jest zadowolony z postawy drużyny w rundzie jesiennej. Czas zweryfikować plany na resztę sezonu.

Bałtyk Gdynia zakończył rundę jesienną III ligi na siódmym miejscu, 10 punktów za liderem rozgrywek Lechem II Poznań. Nie jest to rezultat na miarę oczekiwań władz klubu, bo przed sezonem biało-niebiescy deklarowali walkę o awans do II ligi. Teraz trzeba te deklaracje zmienić, a jedną z pierwszych decyzji po rundzie jesiennej, było wytypowanie aż ośmiu piłkarzy do opuszczenia klubu. Co ciekawsze, większość z nich to podstawowi gracze drużyny.

.- Strata 10 punktów do lidera po rundzie jesiennej to ogromne rozczarowanie. Inaczej umawiałem się z piłkarzami. Mieliśmy walczyć o awans, ale musimy zweryfikować plany. Wiosną więcej szans dostanie nasza młodzież- mówi prezes klubu Józef Stopyra dla portalu Trójmiasto.pl

- Nie będzie wielkich wzmocnień z zewnątrz. Wychowankowie naszej akademii muszą więcej się ogrywać w seniorskiej piłce. Jesienią błysnął Filip Sobiecki, ale to wciąż mało. Sięgniemy mocniej po chłopców z rezerw prowadzonych przez trenera Jerzego Jastrzębowskiego, a tam wskoczą kolejni juniorzy. To jest koncepcja do końca tego sezonu -  dodaje Stopyra.

Dowiedzieliśmy się też, że w klubie są zaległości finansowe wobec piłkarzy, ale prezes zapewnia gdyńskich dziennikarzy, że zostaną one w najbliższym czasie uregulowane.

- Nie są to zaległości, które mogły wpłynąć na dyspozycję sportową. W piłce można wygrać, można przegrać, ale trzeba walczyć. Nie zawsze widziałem, aby ten zespół wkładał serce w grę. Dlatego wstrząs jest nam potrzebny. Zostawiamy trzon drużyny: Przemysława Szura, Sebastiana Bartlewskiego, Jakuba Biskupa, Michała Marczaka czy Przemysława Czerwińskiego. Niech młodzi się przy nich rozwijają - jasno określa sytuację prezes biało-niebieskich.

Ciężkie chwile nadchodzą dla Bałtyku Gdynia. Nie tak dawno w naszym materiale o tym zasłużonym klubie pisaliśmy, że czas wypłynąć z trzecioligowego portu.

 http://futbol.pl/news/562790_Nie_tylko_Liga_Mistrzow_Baltyk_Gdynia_czyli_czas_wyplynac_z_trzecioligowego_portu

Teraz jednak po niepokojących wieściach z Gdyni, statek o nazwie Bałtyk, może w tym porcie zakotwiczyć na dłuższy czas.

 

 

 

 

TAGI

Inne artykuły