Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Niekoniecznie z pierwszych stron gazet: Stal Rzeszów. Awans do drugiej ligi będzie ukoronowaniem 75- lecia założenia klubu

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-01-2019 18:15
Niekoniecznie z pierwszych stron gazet: Stal Rzeszów. Awans do drugiej ligi będzie ukoronowaniem 75- lecia założenia klubu

Stal Rzeszów obchodzi w 2019 roku 75- lecie istnienia. Do rundy wiosennej przystąpi z pozycji wicelidera. O przygotowaniach i planach rozmawialiśmy z dyrektorem sportowym Michałem Wlaźlikiem i trenerem Januszem Niedźwiedziem.

Runda wiosenna przed nami, więc proszę na początku roku 2019 o ocenę jesiennych rozgrywek. Czy jest Pan zadowolony  z osiągniętych wyników? Jeśli zawiodły jakieś aspekty, proszę powiedzieć jakie? 

Janusz Niedźwiedź: Runda jesienna była dla nas udana pod wieloma względami. Rewolucja kadrowa, która nastąpiła pół roku temu przebiegła mimo wszystko dosyć łagodnie. Drużyna została zbudowana od podstaw, a 21 nowych zawodników i zbudowanie zupełnie nowego sztabu szkoleniowego mówią same za siebie.Takie rewolucje zazwyczaj kończą się źle, a nam udało się bardzo szybko stworzyć zespół, który jesienią pokazał bardzo dobry i skuteczny futbol. Mamy wyrazisty styl, punkt straty do lidera i dobrą pozycję do ataku na miejsce premiowane awansem. Czas gra na naszą korzyść. Na wiosnę liczymy oczywiście na więcej!

Jak Pan oceni poziom w grupie, w której Stal Rzeszów jest wiceliderem?

Janusz Niedźwiedź: Uważam, że grupa czwarta może być w tej chwili najmocniejsza ze względu na uznane marki, które w niej grają czy drużyny dysponujące dobrymi trzecioligowymi budżetami: Stal Rzeszów, Motor Lublin, Wisła Puławy,Podhale Nowy Targ, KSZO Ostrowiec czy Hutnik Kraków to kluby z uznaną renomą i mocne piłkarsko lub kadrowo, dlatego o awans będzie niezwykle ciężko.

W tabeli panuje ogromny tłok, kilka drużyn powalczy o awans. Potrzebna będzie maksymalna koncentracja, czy ciężko będzie ją utrzymać na odpowiednim poziomie?

Janusz Niedźwiedź: W tej chwili pięć drużyn jest na bardzo wyrównanym poziomie punktowym.Jeśli chcemy się liczyć musimy utrzymać koncentrację w każdym momencie tej rundy.

Czy przewidywane są ruchy personalne w zespole? Może istnieje "lista życzeń" piłkarzy, którzy byliby wzmocnieniem Stali?

Janusz Niedźwiedź:  Pół roku temu przeszliśmy ultra rewolucję i dlatego tej zimy nie chcemy bardzo wielu zmian kadrowych. Mamy swoją "listę życzeń" i robimy wszystko, aby ci zawodnicy trafili właśnie do nas. Zdajemy też sobie sprawę, że konkurencja nie śpi, a poziom trzecioligowy na którym obecnie jesteśmy utrudnia nam zadanie. Mamy ambitne cele sięgające wyżej niż awans do drugiej ligi, nasze podejście oraz organizacja w klubie stoją na bardzo wysokim poziomie i tymi atutami staramy się przekonać piłkarzy, aby już teraz walczyli z nami o wysokie pozycje w tabeli.

Michał Wlaźlik: Mamy bardzo silną kadrę, która udowodniła na jesień, że potrafi grać w piłkę i dostosować się do naszych wymagań. Jednak w styczniu wpuściliśmy do szatni trochę świeżej krwi, bo nie możemy sobie pozwolić na samozadowolenie. Przyszli Mateusz Olejarka z Legii Warszawa, Adam Nowak ze Stali Kraśnik, kapitan Podhala Nowy Targ Michał Nawrot, a także lewonożny boczny pomocnik Piotr Głowacki, który grał regularnie na poziomie I ligi w Stomilu Olsztyn oraz bramkarz z II ligi, którego nazwiska jeszcze nie chcemy zdradzać.

Składają do nas zapytania zawodnicy z I i II ligi, tacy którzy grają tam regularnie i chcą do nas dołączyć, bo już słyszeli jak podchodzimy do budowania klubu. Tu nikt nie może osiąść na laurach, dlatego wzmacniamy konkurencje na każdej pozycji. To jednak nie znaczy, że nie będziemy aktywni na rynku transferowym, cały czas wypatrujemy okazji do pozyskania bardzo dobrego piłkarza w atrakcyjnych warunkach finansowych.

Kto będzie najtrudniejszym rywalem w walce o awans i dlaczego?

Janusz Niedźwiedź: Pracujemy tak, aby być zależnym od nas samych. Chcemy grać taki futbol, żeby nie musieć bać się przeciwników czy oglądać się na innych.

Michał Wlaźlik: Najtrudniejszymi rywalami będą Hutnik Kraków i Motor Lublin. Oba zespoły chcą, a nawet muszą awansować. Dla Hutnika to jest szansa na uwiarygodnienie się w społeczności, która mocno angażuje się w powrót tego zasłużonego klubu na salony, natomiast Motor nie chce być ubogim krewnym żużla i w końcu pokazać, że zasługuje na piękny stadion. Groźne, mimo utraty Michała będzie Podhale i nie skreślałbym Wisły Puławy, jednak o mistrza będą się bić Motor i Hutnik, jestem o tym przekonany.

Jak wygląda plan przygotowań do akcji pod tytułem: Awans?

Janusz Niedźwiedź: Przygotowania zaczęliśmy 8 stycznia, zaczniemy serią testów i badań. Mamy zaplanowane trzy zgrupowania - dwa tygodniowe i jedno krótkie trzydniowe pod koniec lutego. Zakontraktowaliśmy kilku mocnych sparingpartnerów: z pierwszej ligi Sandecję Nowy Sącz, Stal Mielec,Termalikę Bruk-bet Nieciecza, czy z drugiej ligi: Siarkę Tarnobrzeg,Stal Stalową Wolę czy słowackiego drugoligowca Tatran Presov. Postaramy się w tym okresie wypracować jeszcze więcej powtarzalności niż jesienią oraz wprowadzić nowe elementy taktyczne, które pozwolą nam grać szybciej, płynniej i jeszcze skuteczniej.

Czy na obecny moment,  na początku przygotowań wszystko jest, że tak powiem "dograne" w najmniejszych szczegółach?

Michał Wlaźlik: Zdecydowanie tak, cele transferowe spełnione, możemy wziąć się za pracę na boisku. Nie musimy gorączkowo szukać zawodników, wszystko jest dopięte na ostatni guzik i sądząc po energii jaką czuło się pierwszego dnia w szatni, to jest w nas duży ogień.

Czego więc życzyć przed rundą rewanżową?

Janusz Niedźwiedź: Tylko tego, na co w życiu nie mamy wpływu lub nasz wpływ jest znikomy czyli odrobinę szczęścia oraz aby moich piłkarzy kontuzje i choroby omijały szerokim łukiem. Resztę chcemy wywalczyć na boisku!

W wypowiedziach obu panów słychać umiarkowany optymizm, nie można odmówić realnej oceny sytuacji. Czy Stal Rzeszów będzie w tym roku świętować awans do 2 ligi? Jasnych deklaracji nie usłyszeliśmy, ale walka w tej grupie o pozycję lidera będzie niesłychanie ciekawa.

foto: https://www.facebook.com/StalRzeszow/

TAGI

Inne artykuły