Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

To chyba koniec I ligi w Olsztynie! Miasto nie dogadało się z inwestorem, prezes podał się do dymisji.

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 22-02-2019 13:16
To chyba koniec I ligi w Olsztynie! Miasto nie dogadało się z inwestorem, prezes podał się do dymisji.

Nie uda się chyba już uratować Stomilu Olsztyn. Negocjacje między miastem i potencjalnym inwestorem zakończyły się fiaskiem. Michał Brański nie zostanie większościowym udziałowcem Stomilu. Na dodatek z funkcji prezesa zrezygnował Maciej Radkiewicz.

Zaległości finansowe w Stomilu wobec piłkarzy sięgają już 6 miesięcy. W zespole pozostała garstka zawodników i nawet jeśli drużyna miałaby wyjść na mecz przeciwko GKS Tychy, to trener Piotr Zajączkowski w polu musiałby wystawić jednego z bramkarzy. Być może do czasu spotkania Stomilu w I lidze już nie będzie.

Duma Warmii może wycofać się z rozgrywek, bo nie ma pieniędzy. Nadzieją był Michał Brański, który był gotowy zainwestować część swojego majątku w przejęcie klubu. Nie porozumiał się jednak z prezydentem Olsztyna Piotrem Grzymowiczem. " Po zakończonych rozmowach przedsiębiorca Michał Brański wizytował biuro olsztyńskiego pierwszoligowca i przekazał pracownikom klubu, że niestety nie udało się dojść do porozumienia z właścicielem klubu" - czytamy na Stomil.olsztyn.pl.

Już po tej wiadomości do dymisji podał się prezes Maciej Radkiewicz, który opublikował długie oświadczenie. 

"Drodzy Kibice Stomilu Olsztyn!

Kiedy w ubiegłym roku otrzymałem propozycję objęcia funkcji prezesa naszego Klubu, czułem się dumny i wyróżniony. Natychmiast zabrałem się do pracy, choć bardzo szybko okazało się, że Klub jest w zupełnie innej sytuacji, niż poinformowano mnie, gdy zdecydowałem się na powrót do Olsztyna. Stomil okazał się zadłużony na kilka milionów złotych.

W tej bardzo trudnej sytuacji przystąpiłem do poszukiwań sponsorów, jednak we wszystkich rozmowach napotkałem na ten am problem – sponsorzy warunkowali wejście w Klub spłatą zadłużeń! Sytuacji nie ułatwiał przestarzały stadion z 1978 r.. Wiem, że zbudowałbym stabilny budżet, gdyby tylko udało się ten problem właścicielowi rozwiązać. Wielokrotnie rozmawiałem w tej sprawie z władzami miasta, jednak zawsze słyszałem, że pieniędzy na spłatę powstałych przed moim przyjściem zobowiązań w miejskiej kasie nie ma.

Skupiłem się zatem na poszukiwaniu inwestora strategicznego. W ciągu kilkunastu tygodni doprowadziłem do spotkań z trzema inwestorami. Ostatnie z tych spotkań z jednym z najbardziej znanych biznesmenów w Polsce także nie przyniosło efektów. Przedstawiciele Klubu nie uczestniczyli w tych rozmowach, jednak miasto zostało dokładnie poinformowane o dramatycznej sytuacji Klubu i przekazaliśmy dokumenty.
Wielokrotnie prosiłem właściciela spółki o wsparcie, ale mimo tych próśb Stomil nie otrzymał go, gdy PZPN nakładał karę ujemnych punktów. PZPN zażądał planu naprawczego, lecz Klub nie może go wypracować w oderwaniu od właściciela. Dotychczas przelewane środki były kroplą w morzu, ponieważ nie rozwiązywały podstawowego problemu, jakim były stare długi w wysokości około czterech milionów złotych. Choć tak naprawdę Stomil byłby uratowany kwotą o połowę mniejszą.

W efekcie fiaska kolejnych rozmów z inwestorami nie mam już możliwości, by pracownikom Klubu i zawodnikom oraz sztabowi trenerskiemu robić nadzieję zmiany na lepsze. Miałem przygotowanych sześć transferów, które pomogłyby nam utrzymać pierwszą ligę. Dodam tylko, że trzech z tych zawodników jesienią grało w meczach Ekstraklasy.

Przez te miesiące zrobiłem w moim odczuciu wszystko, aby Stomil znalazł sie w nowych rękach i był stabilny finansowo. Rozumiem trenerów, piłkarzy i pracowników. Mogę im tylko podziękować za wytrwałość. Nie rozumiem, dlaczego Stomil jest w moim odczuciu traktowany jak element Olsztynowi niepotrzebny!

Z naszej historii i tradycji jesteśmy i będziemy zawsze dumni. Nasz Klub ma wielki potencjał i oddanych kibiców. Domyślam się, że znajdą się tacy, którym wygodnie będzie zrzucać teraz winę na mnie i jestem gotów skonfrontować się z każdą merytoryczną opinią, bo wiem jaka jest prawda.
Gdy przychodziłem do Klubu umówiłem się w Ratuszu na otrzymywanie pensji. Nic takiego nie miało miejsca, za to zdarzyło się, że na konto Klubu przelałem swoje pieniądze. Nie mogę dłużej tak funkcjonować jako odpowiedzialny mąż i głowa rodziny. Składam rezygnację ze skutkiem natychmiastowym. Życzę Stomilowi, by wydarzył się cud, a panu Prezydentowi, by znalazł lepszego inwestora niż ci, których zainteresowałem kupnem Klubu i przyprowadziłem na spotkania do ratusza.

Z poważaniem
Maciej Radkiewicz
."

Stomil po 21 kolejkach sezonu I ligi zajmuje 16. miejsce, czyli spadkowe. Do bezpiecznej lokaty traci 3 "oczka".

Kolejne wzmocnienia Wisły Kraków, "Biała Gwiazda" uzupełnia kadrę zespołu

Niekoniecznie z pierwszych stron gazet: Robert Demjan odchodzi z Widzewa Łódź

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły