Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Forsell nie przejmuje się niczym i strzela. Fin wprowadził Miedź do półfinału Pucharu Polski!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 14-03-2019 22:38
Forsell nie przejmuje się niczym i strzela. Fin wprowadził Miedź do półfinału Pucharu Polski!

Miedź Legnica dołączyła do grona półfinalistów Pucharu Polski. Beniaminek Lotto Ekstraklasy pokonał 1:0 na wyjeździe I-ligową Puszczę Niepołomice.

Mecz 1/4 finału Pucharu Polski
PUSZCZA NIEPOŁOMICE - MIEDŹ LEGNICA 0:1
Bramka:
Petteri Forsell 2 
Puszcza: 99. Miłosz Mleczko - 27. Mateusz Bartków, 23. Piotr Stawarczyk, 5. Konrad Stępień, 28. Michał Mikołajczyk - 2. Łukasz Szczepaniak, 7. Marcel Kotwica, 11. Marcin Stefanik (62. 19. Marcin Orłowski), 20. Konrad Nowak, 25. Wiktor Żytek - 10. Hubert Tomalski (73. 9. Jakub Bąk)
Miedź: 32. Anton Kanibołoćkyj - 21. Henrik Ojamaa, 2. Aleksandar Miljković, 26. Božo Musa, 3. Mateusz Żyro, 17. Artur Pikk (67. 11. Juan Cámara) - 22. Borja Fernández, 6. Rafał Augustyniak, 14. Omar Santana - 10. Petteri Forsell (87. 20. Mateusz Szczepaniak), 9. Fabian Piasecki
Żółte kartki: Żytek - Pikk, Żyro, Augustyniak, Miljković
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź)

Ekipa Dominika Nowaka dołączyła do Lechii Gdańsk, Jagiellonii Białystok i Rakowa Częstochowa. Ten kwartet zagra w półfinałach PP. Losowanie par już w piątek.

Miedź w Niepołomicach wygrała 1:0 po bramce Forsella już z 2. minuty spotkania. Fin, który równie mocno co ze swojej wagi, słynie w Polsce z dobrze ułożonej stopy i groźnych strzałów z dystansu, zaskoczył Miłosza Mleczkę uderzeniem z rzutu wolnego z około 30 metrów. Trzeba jednak przyznać, że bramkarz pomógł w zdobyciu bramki, bowiem pozwolił piłce na obicie od murawy i potem nie dał rady skutecznie interweniować.

Mecz mógłby zakończyć się innym wynikiem, ale sędzia Zbigniew Dobrynin z sobie tylko znanych powodów nie wyrzucił w 34. minucie z boiska Mateusza Żyry. Młody obrońca powinien chyba obejrzeć drugą żółtą kartkę, ale został oszczędzony przez arbitra. Obie ekipy skończyły mecz w pełnych składach, a wynik od 2. minuty nie uległ zmianie.

Legia i Lech zainteresowane młodym pomocnikiem Zagłębia Lubin. Niska kwota odstępnego kusi!

Probierz podgrzał atmosferę przed derbami Krakowa: Lider Wisły chciał grać w Cracovii

Futbol.pl, źr. foto: Miedź Legnica

TAGI

Inne artykuły