Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Powrócił LewanMotzki... Dziennikarze po wywiadzie Lewandowskiego przypomnieli jego mało chlubny pseudonim

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 15-03-2019 13:15
Powrócił LewanMotzki... Dziennikarze po wywiadzie Lewandowskiego przypomnieli jego mało chlubny pseudonim

Niemieckim mediom coraz częście zdarza się krytykować Roberta Lewandowskiego. Dziennikarze ,,Bild" uderzyli lekko w polskiego napastnika po odpadnięciu Bayernu z Liverpool FC w 1/8 finału Ligi Mistrzów, za co Lewy zrzucił winę na trenera Niko Kovaca.

,,Bild" postanowił przypomnieć pseudonim, który nadał w pewnym momencie Lewandowskiemu, gdy ten grał jeszcze w Borussii Dortmund. Wówczas do Polaka przylgnęła łatka "LewanMotzki", która miała sugerować wieczne niezadowolenie napastnika. Ksywka nawiązuje do serialu komediowego z lat 90-tych XX wieku, w którym ,,Motzki", obywatel NRD, był ciągle narzekający i zrzędliwy. Takie zachowania zauważyli też dziennikarze ,,Bild" u Lewandowskiego.

Potem przez dłuższy czas nie wracano do tego. Po starciu z Liverpool FC ,,LewanMotzki" powrócił. - Nie mieliśmy argumentów, by ograć LFC. Zagraliśmy za bardzo defensywnie, za bardzo asekuracyjnie. Nie podjęliśmy większego ryzyka ani na Anfield, ani w rewanżu. Nie próbowaliśmy ruszyć do ataku większą ilością zawodników - krytykował taktykę i pomysł na mecze z Liverpoolem Lewandowski. Tym samym wyraził niezadowolenie z tego, co wymyślił trener Niko Kovac.

I chociaż krytyka była może i słuszna, bo dziennikarze z Niemiec też wytknęli błędy Chorwatowi - schowanie rąk do kieszeni i brak jakiejś reakcji po tym, jak The Reds strzelili gola na 2:1 - to zachowanie Lewandowskiego także się im nie spodobało. Słusznie?

ManCity - Juventus i Barcelona - Liverpool w półfinale Ligi Mistrzów? Póki co poznaliśmy pary ćwierćfinałowe i... drabinkę do finału!

W Barcelonie mają lekkie zmartwienie po meczu z Lyonem. Dembele odnowiła się kontuzja i straci kilka tygodni gry

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły