Pazdan namawiał sędziego, by przerwał finał PP | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Pazdan namawiał sędziego, by przerwał finał PP

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-05-2016 21:43
Pazdan namawiał sędziego, by przerwał finał PP

Michał Pazdan zdobył z Legią Warszawa pierwsze trofeum w karierze. Po zwycięstwie nad Lechem Poznań sięgnął wraz z kolegami po Puchar Polski. Mecz był kończony w skandalicznych warunkach. Piłkarz Legii nie ukrywa, że namawiał sędziego, by przerwał spotkanie.

- Po objęciu prowadzenia chcieliśmy myśleć o tym, jak się ustawić, jak dobrze skontrować przeciwnika, ale co chwilę przerywana gra wyprowadzała nas ze skupienia. Co trzy minuty były te przerwy. Nie wiedzieliśmy ile sędzia doliczył do meczu, ile jeszcze przedłużył ten dodatkowy czas. Nie była to fajna sytuacja dla zawodników na boisku. Widzieliśmy swój cel, myśleliśmy o nim, a ktoś cały czas przeszkadzał. Najważniejsze, że nie spanikowaliśmy - powiedział Pazdan w rozmowie ze sport.pl.

- Mówiłem sędziemu, by przewał mecz. Bo jaki sens ma schodzenie z boiska i wchodzenie z powrotem co dwie minuty? Na Arka Malarza kilka razy poleciały race, dostał w nogę - dodał Pazdan.

Obrońca Legii zdradził, co mówił mu sędzia Szymon Marciniak. - Jeszcze sześć minut, jeszcze trzy... Cały czas się to przedłużało. Nawet nie wiem, ile ten mecz trwał. Z dogrywką był? Pierwszy mecz taki grałem w życiu, że dziewięćdziesiąt minut i doliczony czas jakby był dogrywką - ujawnił Pazdan.

Futbol.pl

Inne artykuły