Sensacja! W "dziesiątkę" zdobywają trzy punkty | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Sensacja! W "dziesiątkę" zdobywają trzy punkty

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 05-09-2015 16:54
Sensacja! W

Wydawało się, że GKS Bełchatów grający w przewadze ma mecz pod kontrolą i sięgnie po trzy punkty, ale nic z tego! "Brunatni" w ostatnich minutach pozwolili sobie wyszarpać zwycięstwo przez "GieKSę".

W sobotę zmagania w I lidze rozpoczęły się od pojedynku pomiędzy GKS-em Bełchatów, a GKS-em Katowice. Faworytem spotkania byli gospodarze, którzy przed kolejką mieli na swoim koncie dziesieć punktów. Z kolei "GieKSa" miała na koncie cztery "oczka" mniej i znajdowała się tuż blisko strefy spadkowej.

Spotkanie fatalnie rozpoczęło się dla gości, którzy od dziesiątej minuty musieli grać w dziesiątkę, po tym jak Adrian Jurkowski faulował Cezarego Demianiuka w klarownej sytuacji. Arbiter podyktował rzut wolny. Do futbolówki podszedł Seweryn Michalski, którzy popisał się znakomitym uderzeniem i umieścił ją w siatce.

Po ponad pół godzinie gry piłka wpadła do siatki gospodarzy, ale arbiter wcześniej dopatrzył sie pozycji spalonej Grzegorza Goncerza. Chwilę później świetną okazję mieli "Bruntatni", ale po uderzeniu Lukasa Kubana piłka odbiła się od poprzeczki.

Do końca pierwszej połowy meczu nic już nie uległo zmianie, ale drugie 45 minut z początku nie wzbudzało ogromnych emocji. Wraz z końcem meczu sytuacja ulegała zmianie i na kilkanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry, goście doprowadzili do wyrównania, za sprawą Filipa Burkhardta.

Osiem minut później goście niespodziewanie wyszli na prowadzenie! Na listę strzelców wpisał się Łukasz Pielorz, który mierzonym uderzeniem nie dał żadnych szans Pawłowi Lenarcikowi.

Dzięki zwycięstwu "GieKSa" z dorobkiem dziewięciu punktów znajduje się na dziewiątej pozycji. Na szóstej pozycji znajduje się GKS Bełchatów, który ma tylko "oczko" więcej.

7. kolejka I ligi w sezonie 2015/2016
GKS Bełchatów - GKS Katowice 1:2 (1:0)
Bramki: Serweryn Michalski 12 - Filip Burkhardt 78, Łukasz Pielorz 86
Bełchatów: Paweł Lenarcik, Vaclav Cverna, Seweryn Michalski, Piotr Witasik, Lukas Kuban, Patryk Rachwał, Lukas Klemenz, Łukasz Wroński (56. Szymon Stanisławski)Bartłomiej Bartosiak (81. Mateusz Szymorek)Cezary Demianiuk (56. Jakub Serafin)Hieronim Gierszewski.
Katowice: Rafał Dobroliński, Mateusz Kamiński, Adrian Jurkowski, Alan Czerwiński, Rafał Pietrzak, Łukasz Pielorz, Adrian Frańczak (61. Aleksander Januszkiewicz)Povilas Leimonas, Wojciech Trochim (70. Filip Burkhardt)Daniel Ciechański (61. Paweł Szołtys)Grzegorz Goncerz.
Żółte kartki: Lukas Kuban, Seweryn Michalski.
Czerwona kartka: Adrian Jurkowski.
Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin).

Futbol.pl 

Inne artykuły