Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Bernard Tapie. Bezwzględny biznesmen i protoplasta PSG.

Dodał: Jan Szlempo
Data dodania: 06-10-2021 9:07
Bernard Tapie. Bezwzględny biznesmen i protoplasta PSG.

Bernard Tapie. Bezwzględny biznesmen i protoplasta PSG

 

W środę miał usłyszeć wyrok w swojej sprawie, zresztą nie pierwszy raz w swoim życiu. Bernard Tapie, legendarny biznesmen, twórca międzynarodowych sukcesów Olympiqe Marsylii, związany ze sportem (nie tylko piłką nożną), polityką, kulturą i…korupcją. Tapie był bezwzględnym biznesmenem, a klub, którym władał miał i wciąż ma bezwzględnych kibiców. W niedzielę Tapie zmarł, a Marsylski klub i jego fani na chwilę zamilkli . 

 

Historyczne zwycięstwo Marsylii i protoplasta współczesnego PSG

 

Szejk Nasser buduje w Paryżu drużynę marzeń. Nie jest to pierwszy raz, gdy ktoś podejmuje decyzję o stworzeniu niepokonanej marki, która będzie osiągać sukcesy finansowe oraz sportowe. Wcześniej byli madrytcy Galaktikos, a jeszcze wcześniej - Olympiqe Marsylia Bernarda Tapie. Przejął on klub w 1986 roku i rządził nim prawie przez 10 lat, bowiem swoją kadencję zakończył w 1994 roku. Odchodził z piłki nożnej do jeszcze większego świata - polityki. Jakiś czas później na światło dzienne wypłynęły informacje na temat sposobów, jakimi prezydent klubu wspierał swoją drużynę. A były one dalekie od moralnie akceptowalnych. Cel uświęca środki - i cel został osiągnięty. Środki, które wykorzystywał zmarły Tapie były jednak nieakceptowalne, a w mule poruszał się nie tylko jako szef drużyny piłkarskiej, ale też jako polityk i biznesmen. 

 

Urodzony w 1943 roku w Paryżu, Bernard Tapie, uwielbiał wyciągać firmy z tarapatów. Przejmował on korporacje, które traciły notowania, były bliskie upadku i potrzebowały cudu. A cuda Pan Tapie potrafił sprawiać, dlatego przejęcie marsylskiego klubu przez sprytnego rekina biznesu zwiastowało dobry okres dla klubu. I tak faktycznie było - to za jego panowania Olympiqe Marsylia zanotowało zwycięstwo w Lidze Mistrzów, jedyne jak do tej pory. A żeby było jeszcze bardziej „historycznie” - była to pierwsza Liga Mistrzów, bo właśnie od sezonu 1992/1993 tak nazywały się te prestiżowe rozgrywki. Ponadto, w latach, gdy swoją kadencję pełnił Tapie, klubowi udało się sięgnąć po zwycięstwo w krajowych rozgrywkach i to aż czterokrotnie! Piłkarze, którzy przez lata kadencji Bernarda Tapie w drużynie to naprawdę legendarna ekipa. Wśród nich wymienić można chociażby takich graczy jak Chris Waddle, Fabien Barthez, Dider Deschamps, Chris Waddle, czy nawet jeden z najlepszych graczy w historii sportu - Eric Cantona. 

 

Olympiqe Marsylia stało się hegemonem na rodzinnym podwórku, wygrywali dużo, a przepaść między ich jakością, a jakością innych drużyn we Francji była widoczna. Przypomina to trochę aktualną sytuację w Lidze Francuskiej, prawda? Siłę Marsylii udowadniały zdobyte laury w krajowej lidze oraz pokonanie legendarnej ekipy AC Milanu w 1993 roku. Czy spotkał wtedy na stadionie Sylvio Berlusconiego? Biografia Włocha nie jest wcale daleka od historii francuza.

 

Tapie łączy politykę ze sportem, będąc jednocześnie prezesem klubu oraz posłem i ministrem ds. miast. W tym samym roku, gdy podjął decyzję o definitywnym transferze ze świata futbolu do świata polityki, trafia jako poseł do Parlamentu Europejskiego. Był posłem Radykalnego Sojuszu i równie radykalne czekały go zmiany. Został oskarżony i skazany za korupcję, w tym te przestępstwa korupcyjne, których dopuszczał się będąc klubowym prezesem.

 

Finezja korupcyjna Bernarda Tapie

 

W 1995 roku były prezes klubu Olympiqe Marsylia został prawomocnie skazany na 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności i 3 lata zakazu pełnienia funkcji publicznych. Na jaw wychodziły jego korupcyjne pomysły. Ostatecznie odsiedział kilka miesięcy 1997 roku. Za co? Otóż prokuratorskie dochodzenie wykazało, że klub miał specjalny, tajny fundusz utworzony przez Pana Tapie. Pieniądze w nim będące miały jeden cel - korupcję. Podkupywanie przeciwników, dawanie pieniędzy i prezentów sędziom przynosiło rezultaty. Z informacji medialnych dowiedzieć się można, że fundusz wynosił 1,2 mln euro - w przeliczeniu na dzisiejszą walutę. Jak widać, Bernard Tapie urządził sobie piękny piłkarski poker. 

 

Słynna w kręgach piłkarskich jest historia na temat wydarzeń, które miały miejsce przed historycznym, wygranym finałem Ligi Mistrzów. Piłkarze z Marsylii, tydzień wcześniej mierzyli się z drużyną Valenciennes. Trzej gracze pierwszego składu przeciwników Olimpique zostali przekupieni, a celem łapówki było nie tylko zapewnienie sobie zwycięstwa w tym spotkaniu. Prawdziwym celem było zapewnienie sobie zdrowia graczy, którzy mieli być traktowani łagodnie i nie atakowani fizycznie przed najważniejszym meczem kadencji Bernarda Tapie. 

 

Zorro przedsiębiorczości i jego ostatni odcinek 

 

Bernard Tapie, nazywany zorro przedsiębiorczości, ze względu na „ratowanie” upadających spółek od kilku lat wiedział, że to koniec. Koniec jego finansowej kariery, która miała jeszcze kilka wzlotów i upadków po odsiadce w 1995 roku, ale też koniec jego samego - Tapie od lat cierpiał na raka żołądka. Był szczęśliwy, uśmiechał się i powszechnie wspominał swoje dobre życie. 

 

Z pewnością - jego funkcjami i przygodami można obdarować wielu ludzi. Właściciel i odnowiciel adidasa i czterdziestu innych spółek. Właściciel Olympiqe Marsylia. Aktor, wydawca programów telewizyjnych. Poseł i minister, doradca. Kierowca rajdowy, piosenkarz i prosty sprzedawca telewizorów. Miliarder i bankrut. Bohater i wróg. Bernard Tapie przeżył bardzo dużo. 

Nie może dziwić fakt, że kibice z Marsylii są tacy krewcy i bezwzględni, skoro do ich największych sukcesów przyczynił się równie bezwzględny - choć w inny sposób - Bernard Tapie.

Inne felietony