Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Top 10 nieoczywistych graczy do wzięcia. Za darmo!

Dodał: Jan Szlempo
Data dodania: 07-01-2022 21:16
Top 10 nieoczywistych graczy do wzięcia. Za darmo!

Ligi grają na całego, niedługo wrócą też mecze Ligi Mistrzów, a piłkarski termometr zaczyna nabierać temperatury z każdym dniem. Sezon trwa w najlepsze, a przed nami przedsmak tego, co wydarzyć się może w nadchodzącym okienku transferowym. Na pewno padną na nim kolejne rekordowe sumy, a fani na całym świecie oraz massmedia będą żyły transferami graczy z topu. Są też piłkarze, dla których nie trzeba rozbijać banku. Oto lista 10 nieoczywistych graczy do wyjęcia za darmo po zakończeniu sezonu.

Juan Cuadrado

Gracz londyńskiej Chelsea, który od wielu sezonów reprezentuje barwy Starej Damy to 33-letni piłkarz. Wprawdzie we Włoszech jest sporo piłkarzy z większym przebiegiem niż Kolumbijczyk, to Juan prawdopodobnie skończy swoją przygodę z Serie A. Niegdyś jeden z podstawowych graczy ekipy w biało-czarne pasy dziś notuje wiele mniej minut. Wychowanek osławionego Medellin (choć nie można powiedzieć, że z przyczyn sportowych), zbiera za swoje występy mieszane noty, a jego wartość spada. 

Pomocnik  pomaga swojej drużynie w tym sezonie tylko w Lidze Mistrzów, na boiskach włoskiej Serie A jeszcze się nie pojawił. W czasie swojej kariery rozegrał dla Juve 245 spotkań, w których udało mu się ustrzelić 23 bramki. Pięciokrotny zdobywca nagrody za Mistrzostwo Włoch może pokusić się o przeniesienie do ligi tureckiej, niegdyś jego usługami zainteresowani byli przedstawiciele Galatasaray Stambuł. To realny kierunek, chociaż usłyszeć można też plotki mówiące o przeprowadzce za ocean. 

Axel Witsel 

Niegdyś jeden z największych talentów Belgijskiej piłki nożnej. W sezonie 2007/2008 został nie tylko mistrzem kraju, ale też wybrano go najlepszym młodym piłkarzem sezonu. Dostał też nagrodę za najlepszego piłkarza 2008 roku w Belgii. Polscy kibice pamiętają go na pewno dobrze - to on koszmarnie faulował Marcina Wasilewskiego, któremu sporo czasu zajęło dojście do siebie. Ostatnie sezony rozgrywa jako zawodnik Borussi Dortmund i radzi tam sobie bardzo dobrze. Witsel to gracz o dużym znaczeniu zarówno dla klubu, jak i reprezentacji. Odwdzięczył się tym samym klubowi z Niemiec za ściągnięcie go do Europy - po tym jak grał w Chinach, na zapleczu poważnej piłki nożnej. 

Zawodnik, który był złotym dzieckiem Belgijskiego futbolu prawdziwą karierę zaczął dopiero w wieku 29 lat, dlatego na pewno wciąż ma chrapkę na wyzwanie. Niegdyś zainteresowanie Witselem przejawiały drużyny z Serie A - w tym Juventus Turyn, czy też Inter Mediolan. W Anglii łączony był z Manchesterem United (kto nie był?). Axel ciągle ma ochotę by grać na najwyższym poziomie rozgrywkowym, dlatego zarówno Włochy, jak i Anglia to całkiem realne kierunki. 

Xeka 

To jeden z zawodników, którzy zbliżając się powoli do swoich trzydziestych urodzin, podnoszą swoje umiejętności i wartość rynkową. Portugalczyk, który reprezentuje barwy LOSC Lille był jednym z zawodników, którzy odegrali swoją rolę w zdobyciu sensacyjnego i zaskakującego Mistrzostwa Francji. Środkowy pomocnik zbiera minuty i występy - dobrze radzi sobie z zadaniami, które powierza mu trener. Nie jest to gracz, który odmieni losy spotkania, ale jego umiejętności mogą przydać się w wielu lepszych zespołach. 

27-letni piłkarz może wybrać lepszą ekipę we francuskiej ekstraklasie, może wrócić też do swojej rodzimej ligi. To gracz, który przed sobą ma jeszcze kilka sezonów na naprawdę wysokim poziomie i choć możemy być pewni, że nie zgłosi się po niego Manchester City, to już zespoły ligi hiszpańskiej mogłyby być zadowolone z takiego kolegi w szatni. 

Henrikh Mkhitaryan

Armeńczyk ma całkiem ciekawą karierę - bardzo dobre występy notował jako reprezentant Borussi Dortmund, czym zapracował sobie na transfer do Manchesteru United. Ciężko powiedzieć czy był to błąd, czy nie, jednak chyba nikt, z graczy przychodzących wtedy na Old Trafford nie zrobiło kariery. Po jakimś czasie trafił do Wiecznego Miasta, gdzie zaczął grać regularnie, stał się jednym z najpewniejszych graczy - nie tylko w Romie, ale całej Serie A. 

Aktualnie Miki nie gra tak dużo, jakby chciał. Nie przekonuje do siebie Jose Mourinho, czyli trenera, z którym dobrze się zna. Zbiera mało minut, a trzeba powiedzieć, że nie jest już najmłodszym piłkarzem. Czy po tym sezonie czeka go piłkarska emerytura - Stany Zjednoczone, lub inny kierunek, gdzie wymagania są niższe niż we Włoszech. Najpewniej tak. 

Rendal Kolo Muani

Liga Francuska ma w swoich szeregach wielu młodych graczy, którzy mogą zwojować europejską piłkę w następnych latach, młodzież puka też do drzwi reprezentacji. Który z młodych chłopców nie chciałby reprezentować trójkolorowych i być częścią tego wybitnego pokolenia? Rendal Kolo Muani jest na dobrej drodze by spełnić swoje marzenia, bowiem jego gra w Nantes jest zauważalna. To jeden z podstawowych graczy ekipy z nadmorskiej miejscowości. 

Wysoki francuz, pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga, grający na pozycji napastnika to okazja dla wielu drużyn, które potrzebują obiecującego zawodnika, który z czasem będzie zapewniał bramki. Warto zapamiętać to nazwisko, bo Rendal Muani prędzej czy później trafi do giganta. 

Noussair Mazraoiu 

Ajax Amsterdam ekscytuje swoją grą od lat. Wprawdzie ten sezon nie jest tak dobry, jak poprzednie, to ich jedenastka ciągle jest obserwowana przez skautów, którzy wietrzą w młodym Marokańczyku gracza na wagę niezłej kasy. Tymczasem kończy mu się kontakt, rozmowy stoją i wygląda na to, że Noussair może zasilić mocniejszą drużynę niż Ajax Amsterdam. 

Obrońca gra prawie w każdym spotkaniu swojej drużyny, a trener Tag dobrze wie, jak utalentowanego gracza przyszło mu trenować. Marokańczyk, mimo dopiero 24 lat na karku, jest już całkiem utytułowany - na swoim koncie ma między innymi dwie nagrody za Mistrzostwo Holandii. Nie dziwi więc fakt, że interesują się nim duże ekipy, a najgłośniej mówi się o Arsenalu Londyn. Ekipa Artety potrzebuje wzmocnień na wielu pozycjach, a tak perspektywiczny gracz mógłby wnieść nie tylko potrzebne umiejętności i chęci, ale też doświadczenie z tego jak wygrywać trofea. 

Andrea Belotti 

Ah, jak w Torino będą za nim płakać! Aktualnie kontuzjowany gracz udowodnił już nie raz, że warto na niego stawiać, warto mu ufać i warto mieć w swoich szeregach. Rok 2016 był dla niego bardzo dobry, każdy następny potem wcale nie gorszy. Wtedy to zwrócił na siebie uwagę największych klubów w Europie, został jednak w Serie A i to chyba ostatni dzwonek, by być w centrum uwagi. 

Ma 28 lat, jest porównywany do Vieriego i nie ma szans, że zostanie na kolejne sezony w Torino. AC Milan, Inter Mediolan, Manchester United, Arsenal Londyn i Chelsea. Te kluby są wymieniane, gdy mówi się o przeprowadzce Bellottiego. Prawda jednak jest taka - Andrea zostanie w Lidze Włoskiej i przeniesie się za darmo, po zakończeniu sezonu do jednej z mediolańskich drużyn. Obie potrzebują napastnika, obie są w formie. To jedna z najciekawszych historii, które przed nami.

Franck Kessie 

Jeśli jesteśmy już w Mediolanie, to zatrzymajmy się na chwilę - jeden z najbardziej utalentowanych i zdecydowanie najbardziej wartościowych graczy w ekipie PIoliego jest niezdecydowany wobec swojej przyszłości. Kessie jest lubiany na San Siro, dlatego czarno-czerwona część Mediolanu ma nadzieję, że Franck zostanie z nimi - zwłaszcza, że Milan ma realne szanse na Scudetto. Drużyna nie gra już w Lidze Mistrzów, co pokazuje, jak wiele jeszcze do zrobienia przed ekipą Stefano, ale droga, którą idą wydaje się być właściwa. 

Kessie kilkakrotnie zapewniał, że zostanie w Milanie, jednak jego dobra dyspozycja nie uszła uwadze największych europejskich klubów. Swoje zainteresowanie wykazuje między innymi Liverpool. Zmiana Włoch na Anglię może być dobra tylko w przypadku, gdy jest się piłkarzem, a gra dla Kloppa to jedno z marzeń dla wielu z nich.

Denis Zakaria

Co to jest za gracz. Ci, którzy nie śledzą niemieckiej ekstraklasy mogą nie znać młodego obrońcy z Borussii Monchengladbach. Ten jednak wykonuje fantastyczną pracę i jest zdecydowanie wyróżniającym się graczem w układance Adiego Huttera. Możemy być pewni, że Denis zmieni klub, bowiem oficjalne rozmowy z aktualnym pracodawcą zostały zakończone. Zakaria nie chce zostać na dłużej w kraju wursta i ma nadzieję na znalezienie lepszego pracodawcy. 

Chętnych nie brakuje, bowiem zdążył już odrzucić ofertę Romy, której stery piastuje fan talentu Denisa - Jose Mourinho. Plotki mówią o Manchesterze United, Liverpoolu i Juventusie Turyn. Zakaria jednak czeka na ruch FC Barcelony. Kibicował tej ekipie od dziecka i - mimo chaosu w klubie - chciałby trafić na Camp Nou. Będzie do wzięcia za darmo, co w przypadku kłopotów Blaugrany może mieć duże znaczenie. Zakaria pasowałby stylem do Ligi Hiszpańskiej, dlatego mam nadzieję, że taki ruch dojdzie do skutku. 

Niklas Süle

Rosły defensor to prawdziwa gratka dla fanów okazjonalnych transferów. Od pięciu lat reprezentuje barwy Bayernu Monachium i czuje, że jego czas w najlepszej Niemieckiej drużynie zmierza ku końcowi. 

Zainteresowanie piłkarzem przejawia od lat wiele ekip, póki co Süle nie dał się nikomu przekonać. Głosy dochodzą zewsząd - najgłośniej jednak słyszymy o zainteresowaniu ze strony Anglików. Chelsea mogłaby rozbić bank, na szczęście nie musi - zawodnik szuka nowego domu, a Roman Abramovic pewnie ucieszyłby się z tak dobrego, darmowego transferu. Na miejscu Süle spotkałby swojego rodaka, Thomasa Tuchela, co mogłoby być dodatkową motywacją do przenosin do ekipy The Blues. 

Darmowe transfery to czasem sól murawy

W historii piłki nożnej wiele było świetnych transferów przeprowadzonych bezgotówkowo. Piłkarze, którym kończy się kontrakt to gratka dla klubów w tarapatach finansowych, ale też po prostu dobra decyzja. Pamiętam transfery Michaela Ballacka do Chelsea, to był wyśmienity ruch ze strony The Blues, chociaż akurat sylwetka Ballacka jest synonimem wiecznego drugiego miejsca. W Londynie, tym razem już w Arsenalu wciąż wspominają ściągnięcie do siebie Sola Campbella, który z ekipy Tottenhamu przeniósł się za zero funtów do ekipy Wengera. To co panowie osiągnęli razem jest jedną z najpiększniejszych historii piłkarskich. 

Przestrogą dla klubów może być historia Andrei Pirlo. Kochany w Mediolanie, uważany był za coraz starszego i coraz mniej wartościowego gracza. Z Milanu został poniekąd wypchnięty… prosto w ramiona Starej Damy, gdzie grał jak z nut, dyrygował drużyna, zdobywał puchary i zagrał na nosie mediolańczykom. Oj, musieli sobie pluć w brodę… 

Kluby preferują różne strategie transferowe, obserwowanie graczy, którym kończą się kontrakty to jedna z nich. Z pewnością koniec sezonu przyniesie kilka nieoczekiwanych rozwiązań, a my, fani piłki nożnej, możemy tylko zacierać ręce. 

Inne felietony