Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Widzew Łódź wydał komunikat w sprawie oskarżeń o pobicie przez kibiców działacza Radomiaka Radom

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 27-04-2019 7:30
Widzew Łódź wydał komunikat w sprawie oskarżeń o pobicie przez kibiców działacza Radomiaka Radom

Podczas spotkania ostatniej kolejki 2 ligi między Widzewem Łódź a Radomiakiem Radom, na trybunie VIP doszło do incydentów z udziałem kibiców łódzkiego klubu. 

Według działaczy radomskiej drużyny, którzy zasiadali na na sektorze przeznaczonym dla VIP-ów, mieli oni zostać po zakończeniu spotkania zaatakowani przez fanów gospodarzy. Jeden z oficjeli Radomiaka został uderzony w twarz, doszło do przepychanek i zastraszania.

Zarząd łódzkiego Widzewa wydał oficjalny komunikat w tej sprawie, który zamieszczamy poniżej.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Widzew Łódź nie zamierza bagatelizować incydentów, które miały miejsce po środowym meczu z Radomiakiem Radom, dlatego podjął natychmiastowe kroki celem ustalenia rzeczywistego przebiegu wydarzeń i wyciągnięcia wniosków na przyszłość.

Podkreślamy z całą stanowczością, że jako Klub, którego stadion regularnie odwiedza 17-18 tysięcy kibiców, dokładamy wszelkich starań, by wszystkim uczestnikom organizowanych przez nas imprez zapewnić dobrą rozrywkę, sportowe emocje, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Nieprzypadkowo podczas  meczów Widzewa na trybunach pojawiają się całe rodziny, a odsetek kobiet wśród kibiców wynosi blisko 20 procent. Dlatego jako gospodarz meczu ubolewamy nad sytuacją, do jakiej doszło po meczu z Radomiakiem, a która stała się udziałem części gości zaproszonych na to spotkanie przez działaczy naszego rywala.

To, że tego rodzaju sytuacje nie mają racji bytu na naszym stadionie, nie ulega wątpliwości i jako Klub wyciągniemy konsekwencje wobec osób, które zachowały się niewłaściwie i naraziły na szwank wizerunek Widzewa. Musimy jednak pamiętać o tym, że każda sytuacja konfliktowa nie jest zazwyczaj jednoznaczna, a dotychczasowe ustalenia wskazują, że tak jest i w tym przypadku.

Środowe spotkanie rozgrywane było w gorącej, momentami nerwowej atmosferze. Mamy ogromne zastrzeżenia do zachowania znajdujących się w sektorze gości kibiców, którzy wielokrotnie wznosili okrzyki o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym, na co zwrócił uwagę delegat PZPN. Bazując tylko na relacjach działaczy i osób związanych z Radomiakiem media w dość jednostronny sposób przedstawiły obraz wydarzeń, które miały miejsce po środowym spotkaniu.

Na podstawie zebranych przez nas relacji świadków, a także analizy materiału z monitoringu, trzeba rozgraniczyć dwa różne zdarzenia. Pierwsze z nich miało miejsce na trybunie VIP, na której już po meczu doszło do słownej utarczki z udziałem prezydenta Radomia oraz jego otoczenia. Sytuacja taka nie powinna mieć miejsca, ale - co podkreślmy - została błyskawicznie zażegnana i zakończyła się - czego nie kwestionujemy - na nieprzyjemnej wymianie zdań.

Drugie, szeroko opisywane przez media, zdarzenie, w którym miało dojść do pobicia gości zaproszonych przez Radomiaka, traktujemy z najwyższą powagą i w tej sprawie poczyniliśmy już pierwsze ustalenia. Na podstawie dotychczasowej analizy materiału z monitoringu i relacji świadków, trudno oprzeć się wrażeniu, że podłożem konfliktu było niewłaściwe i prowokacyjne zachowanie części, podkreślamy - części, gości z Radomia, którzy zajęli miejsca w pobliżu jednej z lóż zajmowanych przez VIP-ów Widzewa.

To oczywiście nie usprawiedliwia zachowania osób, które po meczu pojawiły się w loży gości, ale i to zdarzenie zdaje się mieć nieco inny przebieg, aniżeli wynikałoby to z relacji mediów związanych z Radomiakiem. Na podstawie zapisu monitoringu nie ma podstaw, by twierdzić, że osoby sympatyzujące z Widzewem, które weszły do loży gości, miały w rękach potłuczone butelki czy inne niebezpieczne przedmioty, a takie informacje pojawiły się w przekazach medialnych.

Osobnych wyjaśnień wymaga sam przebieg zajścia. Na pewno doszło do ostrej wymiany zdań, w formie powszechnie uznawanej za obraźliwą. Miała miejsce przepychanka pomiędzy uczestnikami zdarzenia, ale nie można na podstawie obrazu wnioskować, że ktoś został brutalnie zaatakowany czy wręcz pobity. Co więcej, również informacja o wezwaniu karetki do jednego z poszkodowanych nie znajduje potwierdzenia w faktach. Nie zmienia to jednak naszej oceny całej sytuacji jako niedopuszczalnej i nie mającej prawa się zdarzyć. Zaznaczamy przy tym, że stanowczo potępiamy wszelkie objawy agresji i przemocy, niezależnie od okoliczności ich wystąpienia.

Klub podjął już szereg działań naprawczych. Na pewno wzmocnimy ochronę strefy VIP i ograniczymy dostęp w tej strefie do wysokoprocentowego alkoholu, który w naszej opinii znajduje się w tle całego zajścia. Jeśli policja, która analizuje przebieg zdarzeń, znajdzie podstawy do dalszego postepowania na pewno będziemy stosownie reagować, a konsekwencje ze strony Klubu mogą być wówczas bardzo poważne. Co więcej, bez względu na działania służb, będziemy o zajściu rozmawiać z najemcami lóż VIP, by w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji.

Podsumowując, przy okazji meczu z Radomiakiem Radom na stadionie przy al. Piłsudskiego 138 miały miejsce wydarzenia absolutnie niedopuszczalne i zasmucające, które nas, jako gospodarza, stawiają w złym świetle. Nie zamierzamy uciekać od odpowiedzialności, bo zależy nam na wysokich standardach zachowań na naszym stadionie, ale odpowiedzialności wymagamy także od dorosłych, poważnych ludzi reprezentujących swoje kluby.

Zarząd Widzew Łódź SA

TAGI

Inne artykuły