Nie tylko Liga Mistrzów. Sparta Kazimierza Wielka: "Bo przecież Sparta to my wszyscy zainteresowani jej losem!"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 13-05-2019 12:00
Muszę przyznać, że o Sparcie z Kazimierzy Wielkiej usłyszałem po raz pierwszy podczas audycji interaktywnej nadawanej przez londyńskie Radio Sport Polonia pod tytułem "Od C-klasy do Ekstraklasy". Barwna opowieść trzech panów działających w Sparcie bardzo mnie zaintrygowała...A może by tak publikacja o okręgówce tym razem? Czemu nie. Przedstawiciele klubu z Kazimierzy Wielkiej z chęcią przyjęli moją propozycję, a współpraca przy zbieraniu materiałów potrwała w tempie błyskawicznym. Jakże innym niż to często ma miejsce w klubach z III czy IV ligi myślących, że są Barceloną i oczekujących, na przybycie wielkich mediów. Powodzenia w czekaniu...A my posłuchajmy historii o piłce w Kazimierzy Wielkiej.
Tradycje piłkarskie w Kazimierzy Wielkiej - mające formę zorganizowaną - sięgają początków lat 20-tych XX w. Pionierami futbolu kazimierskiego była ówczesna młodzież szkolna, pobierająca naukę w szkołach średnich w Kielcach, Warszawie, Poznaniu, Tarnowie oraz w najbliżej położonym Krakowie; w miastach tych istniały już kluby piłkarskie i to właśnie stamtąd uczniowie i studenci przywozili nowinki sportowe, głównie piłkarskie, do swojej rodzinnej miejscowości. Zafascynowani futbolem, założyli w Kazimierzy Wielkiej klub sportowy o nazwie ,,Nidzica"; nazwę zapożyczyli od nazwy rzeki przepływającej przez błonia położone pomiędzy Kazimierzą Wielką a Jakuszowicami. Założycielem klubu był Leon Czekay - student Wyższej Szkoły Nauk Politycznych w Warszawie, wnuk inż. Karola Czekaya budowniczego obiektów kazimierskiej Cukrowni ,,Łubna" (założonej przez hrabiego Kazimierza Łubieńskiego w 1845 roku – zlikwidowanej w 2006 roku). Leon Czekay, obdarzony wyjątkowym zmysłem organizacyjnym, był duszą całego klubu i drużyny piłkarskiej, prezesem klubu, gospodarzem, kierownikiem, kapitanem oraz bramkarzem drużyny w jednej osobie. Na jego barkach spoczywał cały ciężar kłopotów klubowych.
Prawą ręką Leona Czekaya był Kazimierz Klimczyk. Kolejnymi piłkarzami i współpracownikami pierwszego prezesa Nidzicy byli: Teofil Klimczyk, Franciszek Jędraski, Andrzej Jędraski, Antoni i Bolesław Maniokowie, Stefan, Antoni i Jerzy Kędraccy oraz E. Pinek i wielu innych. Swego rodzaju ciekawostką jest fakt, że klub ,,Nidzica" w okresie 1924-1927 miał własnego trenera, piłkarza czeskiego pochodzenia o nazwisku Metoga. Lata 20-te to czas wielkiego zapału młodzieży kazimierskiej oraz ogromnej inwestycji sportowej; bez jakiejkolwiek pomocy ze strony miejscowych władz i instytucji zorganizowano pełną samodzielność klubową, zakupiono niezbędny sprzęt sportowy, jak - stroje i buty, z własnych środków opłacono transport i organizację meczów. Wyjazdy na mecze w okolicznych miejscowościach odbywały się transportem konnym. W okresie międzywojennym o udziale w zorganizowanych rozgrywkach piłkarskich nie było mowy, a barierą były odległości i brak właściwych środków transportowych. Pokonanie w tamtym czasie 20-kilometrowej odległości w jedną stronę trwało około trzech godzin, jazda odbywała się po trudnym, ilastym terenie często w głębokim błocie, drogi prowadziły wąwozami i jarami, które rzadko kiedy wysychały po deszczach. Mecze rozgrywano przeważnie podczas wakacji, a partnerami KS ,,Nidzica" były drużyny z Proszowic, Nowego Brzeska, Koszyc, Działoszyc, Skalbmierza i Pińczowa. Rozwój piłki nożnej w Kazimierzy Wielkiej przerwał wybuch II wojny światowej w 1939 roku.
Po zakończeniu działań wojennych, w 1945 reaktywowano zespół pod nazwą Polonia. Pierwszym prezesem został Franciszek Wieczorek, a w skład zarządu weszło także dwóch wiceprezesów, skarbnik i sekretarz. W 1946 została przywrócona nazwa „Łubna”, a drużyna została zarejestrowana w Kieleckim Okręgowym Związku Piłki Nożnej. W ciągu dwóch lat zespół awansował z klasy C do klasy A, a w 1955, już jako „Sparta”, uzyskał promocję do III ligi. W debiucie w tych rozgrywkach (1956) piłkarze z Kazimierzy Wielkiej uplasowali się w tabeli na 12. miejscu z dorobkiem 22 punktów, które uzyskali w 26 meczach. W kolejnych rozgrywkach zaprezentowali się lepiej – należeli do czołowych zespołów, zajmując ostatecznie piątą pozycję.
W 1957 została zlikwidowana III liga, przez co Sparta znalazła się w nowo utworzonej lidze okręgowej, zaś po spadku z niej trafiła do klasy A. Po roku banicji zespół powrócił do ligi okręgowej, a od 1960 nosił nazwę Cukrownia. W następnych latach drużyna z Kazimierzy Wielkiej rywalizowała naprzemiennie w klasie A i lidze okręgowej. W 1967 powrócono do szyldu Sparta, a jedenaście lat później klub z okazji 50-lecia został odznaczony „Złotą Odznaką Honorową Kieleckiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej”.
W 1986 Sparta wygrała rozgrywki klasy okręgowej, dzięki czemu przystąpiła do spotkań barażowych o awans do III ligi ze Skrą Częstochowa. Po zwycięstwie w pierwszym meczu 1:0 po golu zdobytym przez Janusza Zakrzewskiego, w rewanżu przegrała 0:3 i nie uzyskała promocji.

Do 1996 klub rywalizował w lidze okręgowej z krótkimi przerwami na występy w klasie A. W sezonie 1995/1996 Sparta w ostatnich meczach wyprzedziła w klasyfikacji końcowej Spartakusa Daleszyce i uzyskała promocję do IV ligi międzyokręgowej. Mecz w Daleszycach zapisał się złotymi zgłoskami w historii Sparty.
W 1998 kazimierzanie z okazji 71-lecia zostali odznaczeni „Srebrnym Medalem Polskiego Związku Piłki Nożnej”. W tym samym roku spadli do ligi okręgowej, a później do klasy A. W 2003 zespół z okazji 76-lecia został wyróżniony dyplomem i „Srebrną Odznaką Honorową Polskiego Związku Piłki Nożnej”. Od sezonu 2008/2009, po reformie rozgrywek, Sparta występowała w IV lidze, stanowiącej piąty poziom rozgrywkowy. W roku 2015 grając pod wodzą trenera Stanisława Owcy drużyna po raz drugi w swojej historii wywalczyła awans do III ligi, w której występowała tylko sezon zajmując ostatecznie 15 miejsce co skutkowało degradacją do świętokrzyskiej IV ligi, a rok później (zmagając się z poważnymi problemami finansowo-organizacyjnymi) spadkiem do świętokrzyskiej klasy okręgowej, w której występuje obecnie plasując się w bieżącym sezonie w środku stawki.
******
Historia klubu, trzeba przyznać imponująca, robi wrażenie. Takie kluby, gdzieś na peryferiach futbolu, często anonimowe, zdumiewają swoją bogatą przeszłością. Często ze zdumieniem słuchałem opowieści o piłkarskich tradycjach w małych miejscowościach. Materiały jakie można zebrać w Kazimierzy Wielkiej wystarczą do napisania książki, która z pewnością zaciekawiłaby nie tylko pasjonatów "kopanej". Cóż, jednak historia, z reguły piękna, nie może nam przesłonić teraźniejszości, często gorzkiej w niższych klasach rozgrywkowych. O dniu dzisiejszym Sparty Kazimierza Wielka opowiedział mi człowiek, który wie o niej wszystko- pan Marcin Jarkiewicz zajmujący się redagowaniem strony internetowej i administrujący media społecznościowe klubu.
Jak funkcjonujecie w tak trudnej rzeczywistości, nie jest chyba zbyt łatwo "ogarnąć"klub, nawet występujący w klasie okręgowej, działając charytatywnie "po godzinach", że się tak wyrażę?
Głównym sponsorem (jeżeli możemy go tak nazwać) klubu jest Urząd Miasta i Gminy w Kazimierzy Wielkiej. Można powiedzieć, że 85-90% budżetu stanowi dotacja władz samorządowych. Reszta to wsparcie małego i średniego biznesu prywatnego działającego w Kazimierzy Wielkiej (firmy „Caffaro” Kazimierza Wielka, „Rolmet” itp.). Kazimierza jest jednym z najmniejszych miast w Polsce będących stolicą powiatu (trochę ponad pięć tysięcy mieszkańców) – dawniej działało w niej kilka większych zakładów takich jak Cukrownia „Łubna”, czy też oddział zakładów Unitra-Lamina. Istniało również wiele mniejszych zakładów państwowych. Działalność klubu opierała się na tych właśnie zakładach – na co wskazuje nawet pełna historyczna nazwa Międzyzakładowy Ludowy Klub Sportowy „Sparta” – już tak naprawdę nieadekwatna do rzeczywistości. Zakłady te nie przetrwały okresu transformacji ustrojowej. Budżet klubu teraz, to ok. 150 tysięcy złotych rocznie.
To dużo czy mało, biorąc pod uwagę szczebel rozgrywek na jakim występujecie? Odstajecie od rywali w "okręgówce" świętokrzyskiej?
Czy to dużo na tle rywali z ligi okręgowej? I tak i nie. Na rywalizację o awans do ligi IV trochę za mało, na grę w okręgówce (środek tabeli) z trudem wystarcza. Naszą zmorą są długie wyjazdy. Bliżej nam do Krakowa niż do Kielc (jesteśmy na południu województwa świętokrzyskiego) więc wyjazdy powyżej 200 km w dwie strony, to dla nas codzienność (a to generuje dość poważne koszty).
Problem "małej piłki" pojawia się po raz kolejny. W tym miejscu zadałem sobie pytanie: Kiedy wreszcie ktoś, tam na górze w PZPN, dostrzeże z Olimpu potrzebujące zastrzyku finansowego male kluby? Środki są na szkolenie, na futsal, na kobiecy futbol, jak twierdzą "Nietykalni" z Warszawy. Najgorszy w tym samouwielbieniu jest fakt, że tylko oni widzą, że coś się zmieniło na lepsze. Tu, na dole drabinki futbolowej, często można zacytować słowa piosenki: "Radź sobie sama, sobie radź"...prowincjonalna drużyno.
******
Społecznicy działający w Sparcie poświęcają swój wolny czas klubowi. Niejednokrotnie kosztem rodziny. Spotykają się, dyskutują, szukają środków potrzebnych do funkcjonowania swojego pupilka, jakim jest ich drużyna. Kilku zapaleńców stoi na straży piłki nożnej w Kazimierzy Wielkiej. Niestety, pojawiają się problemy, coraz mniej chętnych do pracy społecznej, że tak powiem za "friko".
Tak, to prawda- mówi Marcin Jarkiewicz. Tu kolejny problem, z którym boryka się klub. Nie ma zbyt wielu chętnych „społeczników” angażujących się w działania non profit na rzecz klubu czy do takiej działalności w jego Zarządzie. Stoimy przed poważnym wyzwaniem i pytaniem zarazem: co dalej? Nawet mimo obniżenia przez ustawę Prawo o Stowarzyszeniach liczby osób mogących prowadzić Stowarzyszenie do siedmiu…- dodaje ze smutkiem w głosie.
Jak zatem wygląda struktura organizacyjna Waszego klubu?
Formą prawną działalności Klubu jest stowarzyszenie kultury fizycznej zarejestrowane w KRS. Klub działa w oparciu o Statut i przepisy ustawy Prawo o stowarzyszeniach oraz Ustawy o sporcie. Władzami Klubu są: Walne Zebranie, Zarząd Klubu oraz Komisja Rewizyjna. Zarząd jest organem wykonawczym i kieruje bieżącą działalnością klubu. Wybierany jest na okres trzech lat i składa się z 11-15 osób. Na jego czele stoi Prezes.
Aktualny Zarząd (kadencja 2017-2020):
Prezes - Michał Pozłótka
I wiceprezes - Andrzej Sender
II wiceprezes - Marek Kowalski
Skarbnik - Zbigniew Lech
Sekretarz - Kazimierz Brodko
Członkowie Zarządu - Michał Kowalski, Zdzisław Chałuda, Adam Książek, Jerzy Ściupider, Piotr Paciuch.
Przy pytaniu o organizację klubu, zauważam, że pan Marcin już domyśla się jakie będzie kolejne pytanie. Jakże bolesne, okaże się... Sparta boryka się z ogromnymi problemami natury infrastrukturalnej. Mój sympatyczny rozmówca nie ucieka jednak od tematu, dzielnie stawia mu czoła, nie owija w bawełnę.
Oprócz kwestii finansowych, to właśnie infrastruktura i zaplecze treningowe są największym problemem w bieżącej działalności Sparty. Ich poziom jest tragiczny pod każdym względem. Stadion powstał w latach 50-tych XX wieku i tak naprawdę od czasów Gomułki zmienił się tylko nieznacznie. Mamy świetną murawę, ale zaplecze tragiczne. Budynek nie jest ogrzewany! Zresztą chyba najlepiej pokażą to zdjęcia, które dołączę do tej wiadomości. Kazimierza nie jest niestety bogatym miastem, to sprawia, że zawsze są inne (ważniejsze) potrzeby, na które należy reagować niż stadion. Nie da się prowadzić normalnej działalności (sportowej i administracyjnej) bez odpowiedniej bazy, nie da się też zachęcić potencjalnych sponsorów do wywieszania choćby band reklamowych, bo otoczenie raczej do tego zniechęca niż zachęca. Mamy XXI wiek, a jeżeli chodzi o bazę to są to lata 60-te XX wieku…
Smutne...tylko tyle mogę powiedzieć tytułem komentarza. W tym miejscu zachęcam do zapoznania się z tekstem pana Jarkiewicza na temat stadionu w Kazimierzy Wielkiej.
Mimo wielkich problemów z bazą treningową Sparta posiada również drużyny młodzieżowe, szkoli nowe zastępy futbolistów. W planach uwzględniane są kolejne grupy dzieciaków, wszystko rozbija się jednak o infrastrukturę.
Aktualnie w klubie pracuje trzech trenerów: Andrzej Sender (trener I zespołu oraz juniorów starszych), Andrzej Majchrowski (trener trampkarzy starszych) oraz Piotr Trzepatowski (II trener I zespołu). Prowadzimy dwie drużyny młodzieżowe – drużynę Juniora Starszego oraz Trampkarza Starszego. Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu na stadionie miejskim, orlikach lub hali sportowej (w zależności od pogody i potrzeb). W klubie trenuje około 50 młodych zawodników.
Naszym celem jest znaczące zwiększenie posiadanych grup młodzieżowych (nawet o grupy dziewcząt), ale do tego potrzebna jest nam zdecydowanie lepsza baza treningowa i sprzętowa. Nasi trenerzy starają się tak prowadzić swoich podopiecznych, aby jak najlepiej przygotować ich do „bycia” piłkarzem, że się tak wyrażę. Trener nie tylko jest trenerem w czasie treningu czy meczu, ale stara się obserwować swoich podopiecznych również „na co dzień”. Trener musi być dobrym psychologiem i pedagogiem- mówi Andrzej Sender, trener pierwszego zespołu i juniorów starszych.
******
Klub z Kazimierzy Wielkiej ma swoją tradycję jak i też grono wiernych sympatyków. Niestety, jak twierdzi pan Marcin, coraz mniej fanów dopinguje rywalizującą w klasie okręgowej Spartę.
Średnia frekwencja na spotkaniach Sparty, to około 50-60 osób. Zdarzają się też takie mecze, na które przybywa ponad stu kibiców. Jeszcze 10 lat temu mieliśmy dość aktywną grupę kibiców, którzy kibicowali na meczach domowych oraz jeździli na mecze wyjazdowe. Niestety następców brakuje. To też chyba jakiś znak czasów w Kazimierzy – tzw. „aktywne” kibicowanie gdzieś zanikło, a szkoda bo miało to swój urok. Ciężko mi mówić jak postrzegany jest klub, ale wydaje mi się, że dość często bywa tak, że Kazimierza Wielka jest w świętokrzyskim kojarzona właśnie ze Spartą (to moja opinia). Niestety, to właśnie nasz „zabytkowy” stadion nie robi nam dziś dobrej reklamy. Goście na naszym obiekcie, gdy widzą jego stan, to raczej nie zabierają ze sobą pozytywnych wspomnień z Kazimierzy.
Pomówmy więc o kwestiach typowo sportowych. Na początek przedstawimy sztab szkoleniowy i kadrę drużyny.
Trenerem pierwszego zespołu jest pan Andrzej Sender, drugim (grającym) trenerem pan Piotr Trzepatowski. Kadra zespołu liczy 20 zawodników. Najstarszy zawodnik – Piotr Trzepatowski (31), najmłodszy – Krystian Kądzielski (15). Średnia wieku drużyny: 22,45 lat.
Kadra MLKS Sparta Kazimierza Wielka na rundę wiosenną sezonu 2018/2019
Bramkarze: Marcin Ciemiera (1990, Świt Działoszyce), Sebastian Bil (2001, Victoria Skalbmierz) Obrońcy: Mariusz Adamczyk (1988, wychowanek), Przemysław Fakowski (1998, wychowanek), Jakub Mocherek (1995, (Nadwiślanka Nowe Brzesko), Piotr Mocherek (1999, Nadwiślanka Nowe Brzesko), Adrian Morsztyn (1991, Jawornik Gorzków). Pomocnicy: Kamil Jeleń (1989, Wisła Kraków), Kamil Kłoda (1995, Nowy Hutnik 2010), Paweł Kotarba (2000, wychowanek), Damian Mocherek, (1996, Nadwiślanka Nowe Brzesko), Tomasz Mocherek (2000, Nadwiślanka Nowe Brzesko), Piotr Nowak, (1998, wychowanek), Daniel Nowak (1998, wychowanek), Rafał Stępień (1999, wychowanek), Sebastian Zientara (2000, wychowanek), Piotr Trzepatowski (1988, wychowanek), Dominik Dybał (1997, Nidzica Dobiesławice). Napastnicy: Krystian Kądzielski (2003, wychowanek), Mateusz Wołowski (1992, wychowanek).
Jako ciekawostkę, pan Marcin podaje fakt, że w zespole występuje czterech braci Jakub, Tomasz, Damian i Piotr Mocherkowie.
Jak oceniacie w klubie wyniki w obecnym sezonie?
W trwających rozgrywkach nasz zespół spisuje się przeciętnie. Po 23 kolejkach zajmujemy 7 miejsce na 16 drużyn w świętokrzyskiej Klasie Okręgowej. Naszym problemem jest dość wąska kadra zawodników. Na dzień dzisiejszy raczej nie grozi nam awans i miejmy nadzieję, że nie spadek. Chcemy spokojnie dokończyć trwające rozgrywki koncentrując się na tworzeniu zarysu zespołu na następny sezon, a przy okazji zgromadzić jak najwięcej punktów oraz może sprawić kilka niespodzianek z wyżej notowanymi drużynami - mówi Andrzej Sender.
Frekwencja na treningach, czy łatwo jest zmobilizować zawodników do zajęć? Proszę przedstawić jak wygląda rzeczywistość w "okręgówce" jeśli chodzi o pracę szkoleniową z ludźmi, którzy przecież zawodowo pracują czy uczą się.
Rozgrywki amatorskie wymuszają takie a nie inne prowadzenie treningów. Większość zawodników pracuje, a grę w piłkę traktuje jako coś dodatkowego – i nie możemy się temu dziwić. Z mobilizacją do zajęć raczej nie ma problemu, aczkolwiek bywają problemy z frekwencją spowodowane właśnie obowiązkami zawodowymi naszych piłkarzy. Musimy jednak sobie z tym radzić i tak dostosować treningi, aby można było pogodzić pracę zarobkową zawodników z realizacją cyklu treningowego- podkreśla szkoleniowiec Sparty.
Czy jest sens charytatywnej działalności jaką Panowie prowadzicie w klubie. Nie pojawia się czasem zwątpienie?
Zwątpienie na pewno czasami się pojawia, ale to jest jednak jakaś forma fascynacji tym klubem. Dopóki te chęci będą i pozwoli na to czas pewnie będziemy się w działalność na rzecz Sparty dalej angażowali. Gdybyśmy tego sensu (mimo takich a nie innych warunków jakie mamy) nie widzieli, to już dawno w tym klubie by nas nie było.
Plany Sparty, jeżeli istnieją takowe...
Ciągle mamy nadzieję, że w naszym mieście powstanie jednak nowoczesny i wielofunkcyjny stadion (nie tylko do piłki nożnej) dzięki któremu nasza propozycja szkolenia i treningu dla dzieci i młodzieży z terenu ziemi kazimierskiej będzie mogła być poszerzona. Chcemy mocno stawiać właśnie na dzieci i młodzież i na tym fundamencie budować przyszłość Klubu. W roku 2021 będziemy obchodzili 100 lecie działalności MLKS Sparta Kazimierza Wielka – fajną sprawą byłby awans na rocznicę do IV ligi świętokrzyskiej, ale jeżeli go nie będzie to nie będziemy rozdzierać szat. Najważniejsze na dziś, to zapewnienie klubowi poczucia stabilności finansowej, sportowej i kadrowej.
******
Takie miejsca, tacy ludzie i ich pasja sprawiają, że o futbolu chce się mówić, pisać, zachęcać do przychodzenia na stadiony (jakie one by nie były) klubów z niższych lig. Mam nadzieję, iż ta publikacja o Sparcie Kazimierza Wielka i jej sympatycznych, oddanych całym sercem lokalnej piłce działaczach, uzmysłowi wielu niedowiarkom, że gdzieś tam, na horyzoncie oddalonym od ich "wielkiego" futbolu istnieją kluby, na które warto zwrócić swoje "pańskie oko" i po prostu, tak zwyczajnie im pomóc.
Grzegorz Sawicki
P.S. Dziękuję Marcinowi Jarkiewiczowi za udzielenie obszernych informacji oraz zachęcam do odwiedzania strony internetowej i mediów społecznościowych Sparty Kazimierza Wielka.
Strona WWW: http://spartakw.futbolowo.pl
Facebook: https://pl-pl.facebook.com/SPARTAKW/
Twitter: https://twitter.com/mlkspartakw











