Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Liverpool FC nawet krótko był wirtualnym liderem, ale mistrzem został Manchester City. Pasjonujący wyścig nie doczekał się sensacji na finiszu!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 12-05-2019 16:40
Liverpool FC nawet krótko był wirtualnym liderem, ale mistrzem został Manchester City. Pasjonujący wyścig nie doczekał się sensacji na finiszu!

To był pasjonujący wyścig o mistrzostwo Anglii. Emocji niespodziewanie nie brakowało nawet w ostatniej kolejce, bo Manchester City przez moment przegrywał, więc wirtualnie mistrzem był Liverpool FC, ale potem wszystko wróciło do normy. Ekipa Pepa Guardioli finiszowała o punkt przed The Reds!

City wygrali 13 kolejnych spotkań w Premier League. Ostatnią wpadkę zanotowali 29 stycznia, gdy przegrali z Newcastle. Potem tylko dopisywali kolejne 3 punkty. Na końcu dało to w tabeli aż 98 oczek. O jedno więcej niż wywalczył Liverpool FC.

W ostatniej kolejce City pojechali do pewnego utrzymania Brighton & Hove Albion i w 27. minucie sensacyjnie stracili gola. W tym momencie Liverpool już prowadził z Wolverhampton Wanderers u siebie, bowiem w 17. minucie trafił Mane.

Liderem LFC był też w 28. minucie, chociaż ekspresowo wyrównał w Brighton Sergio Aguero. City na fotel lidera 10 minut później, gdy Laporte zdobył bramkę na 2:1. Gdy w 63. minucie Mahrez podwyższył na 3:1, a w 72. minucie Gundogan trafił na 4:1, było jasne, że tytuł trafi do błękitnej części Manchesteru. Liverpoolowi na osłodę została druga bramka Mane i wygrana 2:0 oraz tytuł króla strzelców dla Mohameda Salaha, który do 22 goli - tyle samo mieli Aubameyang i Mane - dołożył 8 asyst.

Na 3. miejscu finiszowała Chelsea i też zagra w Lidze Mistrzów. Podobnie jak Tottenham Hotspur, 4. na mecie. Oba londyńskie zespoły w 38. koleejce zremisowały - Chelsea w Leicester (0:0), a Spurs u siebie z Evertonem (2:2).

W pucharach zagra też Arsenal, który dostał się do Ligi Europy, bo zajął 5. miejsce o punkt za Tottenhamem i 2 za Chelsea, a w ostatniej kolejce pokonał 3:1 Burnley. W eliminacjach LE powalczy Manchester United, który miał świetny początek pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera, ale na finiszu zanotował 2 remisy i 3 porażki, w tym 0:2 z Cardiff City - byłym klubem OGS - u siebie w ostatniej kolejce.

Z ligi już wcześniej spadły właśnie Cardiff City, Fulham i Huddersfield. 10. miejsce zajął West Ham z Łukaszem Fabiańskim. Młoty w ostatniej kolejce aż 4:1 pokonały na wyjeździe Watford i przeskoczyły rywala w tabeli, a Polak zagrał 90 minut w bramce gości. Na ławce zasiadł natomiast Artur Boruc, a Bournemouth przegrało 3:5 z Crystal Palace na wyjeździe. Między słupkami szansę dostał znowu 19-letni Mark Travers.

Futbol.pl
 

TAGI

Inne artykuły