Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Tomasz Hajto: "Młody piłkarz w Polsce często ma wymagania: Ja chcę, ja muszę, mi się należy"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 20-05-2019 17:15
Tomasz Hajto:

Tomasz Hajto w programie Cafe Futbol wypowiedział się na temat młodych polskich piłkarzy oraz nadchodzących Mistrzostw Świata do lat 20.

"Gianni" porównał warsztat trenerski Jacka Magiery, opiekuna reprezentacji Polski U-20 i Marcina Dorny, byłego szkoleniowca kadry do lat 21.

- Czasy Marcina Dorny to była kompromitacja razy dwa. Twierdziłem tak przed przegranym turniejem i nadal to podtrzymuję. Jacek Magiera ma doświadczenie z Sosnowca, doświadczenie Legii, czyli z największego klubu w Polsce, gdzie cały czas gra się pod presją i wierzę, że będzie umiał to przełożyć na zespół. Miał też dużo czasu, aby przygotować drużynę i przeprowadzić dobrą selekcję zawodników - powiedział Tomasz Hajto.

Jacek Magiera powołał do kadry na Mistrzostwa Świata zawodników z niższych lig zagranicznych co, według eksperta Polsatu Sport, świadczy o słabym poziomie młodych piłkarzy w rodzimej lidze.

- Na jakim poziomie dziś musi być młody piłkarz grający w pierwszej lub drugiej lidze, czy też nawet w Ekstraklasie, skoro Jacek zdecydował się postawić na zawodników grających w ligach regionalnych lub w A-Jugend, czyli w centralnej lidze juniorów. Czyli taki piłkarz jest lepszy od chłopaka, który gra w 1. lidze w Polsce - stwierdził Hajto.

- Młody piłkarz w Polsce często ma wymagania: Ja chcę, ja muszę, mi się należy. W Niemczech nie ma takiej sytuacji, tam wszyscy mówią: Zasłuż, dostaniesz. Wymagania młodych piłkarzy mających 18, 19, czy 20 lat są o wiele wyższe niż jakiegoś Czecha czy Słowaka, więc czasami rozumiem, dlaczego w Polsce się na nich nie stawia - podsumował.

 

Źródło Cafe Futbol

TAGI

Inne artykuły