Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wielki, historyczny sukces KP Łódź. Polacy szli jak burza aż do finału!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 09-06-2019 21:24
Wielki, historyczny sukces KP Łódź. Polacy szli jak burza aż do finału!

KP Łódź zajął drugie miejsce w Euro Winners Cup 2019 w Nazare. Ekipa z Polski w finale Ligi Mistrzów w piłce plażowej poległa 0:6 z SC Braga z Portugalii, ale wcześniej spisywała się świetnie!

Łodzianie najpierw w grupie pokonali 4:3 francuski Grande Motte Pyramide BS, potem 11:2 angielskie Eastleigh Spitfires, a na koniec przegrali 3:4 z ukraińskim Euroformat-Bodon. Ostatecznie z grupy wyszli na pierwsze pozycji, wyprzedzając Ukraińców lepszym bilansem bramek. W grupie G zagrał grała za to Boca Gdańsk. Po 9:6 z greckim Atlas AO, 2:7 z portugalskim Casa Benfica de Loures i 4:4 (3:2 w karnych) z hiszpańskim CD Bala Azul drugi polski zespół wyszedł z grupy z 2. miejsca.

Potem w 1/16 finału KP Łódź 4:3 po dogrywce ograł Grodnoobolsport z Białorusi, a Boca Gdańsk przegrała 1:3 z rosyjskim FC Delta. W 1/8 łodzianie ograli gładko 5:1 ukraińców z BSC Vybor, a potem 5:0 załatwili swoich pogromców z grupy, czyli Eurroformat-Bodon. W półfinale KP pokonał bardzo mocne hiszpańskie Levante UD (2:1), a w finale było już 0:6 z gigantem SC Braga.

Łodzianie zajęli drugie miejsce i poprawili osiągnięcie sprzed roku, gdy wywalczyli 3. lokatę. Dwie poprzednie edycje wygrał SC Braga i w tym roku sięgnął po tytuł 3. raz z rzędu. 

KP Łódź: Dariusz Słowiński, Łukasz Świdnicki - Artur Popławski, Jordan Soares de Oliveira, Daniel Krawczyk, Paulo Victor Barboza Paulinho, Dominik Depta, Filip Gac, Jakub Jesionowski, Konrad Kubiak, Karim Madani, Tomasz Poźniak.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły