Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Unia Ciechanowiec znów bez punktów: Nasza drużyna ewidentnie potrzebuje jakiegoś wstrząsu

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-09-2019 11:45
Niekoniecznie z pierwszych stron gazet. Podlaska klasa okręgowa. Unia Ciechanowiec znów bez punktów: Nasza drużyna ewidentnie potrzebuje jakiegoś wstrząsu

Nie udał się wyjazd do do Sejn drużynie Unii Ciechanowiec. Kolejna wysoka porażka i sytuacja w tabeli beniaminka podlaskiej klasy okręgowej zaczyna wyglądać niepokojąco.

- Nasza drużyna ewidentnie potrzebuje jakiegoś wstrząsu. Najwyższy czas, żeby zacząć punktować, bo wiosna może okazać się za krótka na ratowanie utrzymania w Ciechanowcu - powiedział mi dziś w krótkiej rozmowie, Przemysław Piotrowski z Unii Ciechanowiec.

Niestety, dorobek punktowy, a co za tym idzie pozycja w tabeli nie nastraja optymistycznie przed dalszą częścią sezonu. Kibice sympatycznego zespołu mają nadzieję, że prężnie działający zarząd znajdzie rozwiązanie i wraz ze sztabem szkoleniowym dotrze do psychiki zawodników, gdyż głównie w tym aspekcie należy się doszukiwać przyczyn porażek. Unia na papierze prezentuje się dobrze, co podkreślają osoby zajmujące się podlaskim futbolem. Mam nadzieję, że decyzje, które w najbliższych dniach zapadną w klubie (a należy się ich spodziewać), pomogą drużynie i wreszcie zacznie ona punktować. Unia jest klubem rozpoznawalnym w mediach i jej wyniki są śledzone przez coraz większe grono sympatyków. Więc panowie z Ciechanowca "kiełbachy w górę, jeździć na d...", jak mawiał Janusz Wójcik, a punkty muszą przyjść.

Poniżej relacja z sobotniego spotkania z Pomorzanką Sejny, którą przekazał Przemysław Piotrowski.

"Dzisiaj będzie krótko, bo i nie ma za bardzo o czym pisać. Kolejny mecz bez historii w naszym wykonaniu. Zadziwiać może tylko nasza regularność w liczbie traconych bramek, po raz kolejny przyjęliśmy ich cztery sztuki.

Po ponad 3-godzinnej podróży, nieco spóźnieni dotarliśmy do Sejn na mecz z miejscową Pomorzanką. W tabeli, podobnie jak w odległości dojazdu, obie drużyny dzieliła przepaść, Unia - 15. miejsce, Pomorzanka – 3. miejsce.

Mecz rozpoczął się idealnie dla zawodników gospodarzy. W 5. minucie po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, bramkę głową zdobył zamykający na dalszym słupku akcję Jakub Kowalewski. Przez kolejne 40 minut mecz był dosyć wyrównany, obie strony miały swoje okazje, a najlepszą z nich zmarnował napastnik Unii Ciechanowiec – Filip Jaworski, który podjął nieudaną próbę lobowania bramkarza gospodarzy. Natomiast sejnianie tak jak mocno zaczęli mecz, tak samo mocno zakończyli pierwszą połowę. W 43. kolejne dośrodkowanie z lewej strony boiska, tym razem ze stojącej piłki, na bramkę zamienił Jakub Grablun. Do przerwy Pomorzanka prowadziła 2:0.

W 55. minucie meczu kolejny cios przyjęła Unia. Drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną został ukarany kapitan Paweł Marcinkowski. Kwestią czasu były kolejne bramki dla gospodarzy. W 70. i 74. minucie, najpierw bezpośrednio z rzutu wolnego, a później po kontrze, gospodarze ustalili wynik meczu na 4:0.

Bardzo dziękujemy ekipie kibiców z Suwałk ze Sławomirem Lebiedzkim na czele, która przyjechała do Sejn, żeby wspierać nas w tym meczu. Panowie super zaprezentowali się na trybunach i bardzo głośno dopingowali naszą drużynę. Szkoda, że nie mogliśmy odwdzięczyć się lepszym wynikiem. Do zobaczenia na kolejnych meczach!"

Pomorzanka Sejny – Unia Ciechanowiec 4:0 (2:0)

Bramki dla Pomorzanki: Jakub Kowalewski (5’), Jakub Grablun (43’), Adrian Soroko (70’), Kuba Januszewicz (74’)

Skład Unii: Rafał Konobrocki – Mateusz Dąbrowski (Adam Żero 55’), Karol Kowalczuk, Przemysław Piotrowski, Kamil Świerżewski – Sebastian Majewski, Krystian Miszczuk (Jakub Grzesiuk 50’), Paweł Marcinkowski, Rafał Pampuch, Damian Myszczuk – Filip Jaworski (Jarosław Dybowski 60’)

 

                                                               Grzegorz Sawicki

 

TAGI

Inne artykuły